Sto lat za Murzynami?

Kilka dni temu polski sejm odrzucił wszystkie trzy propozycje ustawy o związkach partnerskich. Wywołało to oczywiście ożywione dyskusje we wszelkich mediach – Twitter i Facebook pękają w szwach od profili „pro-związkowców” i wszelkich komentarzy. Większość dyskusji dotyczy aspektu „homo”, pomijając często fakt, że ustawa miała ułatwiać życie także standardowym parom, które z przeróżnych powodów nie chcą się decydować na ślub. Generalnie geje mnie ani ziębią ani grzeją. Żyją sobie gdzieś obok i mi nie wadzą. Nie popadam w paranoję, że dziecko zobaczy jak się całują na ulicy.
No cóż, życie jest jakie jest – homoseksualizm występuje w naturze także u zwierząt, zwierzęta także do tolerancyjnych nie należą i życie zwierza geja zazwyczaj jest krótkie i bolesne. Tyle, że zawsze sądziłam, że nieco już się od tego poziomu oddaliliśmy cywilizacyjnie.
A tu okazuje się, że nie. No i co więcej – w kwestii jesteśmy nie tyle na szarym końcu Europy, ale wyprzedają nas kraje Trzeciego Świata, jakim niechybnie jest RPA. Otóż RPA posiada bardzo progresywną konstytucję. Powstała on stosunkowo niedawno i wzoruje się na najnowszych rozwiązaniach prawnych – w wielu kwestiach naśladuje konstytucje krajów takich jak USA, Wielka Brytania czy inne kraje Europy. Czyli generalnie trochę zlepek im wyszedł, ale zlepek całkiem dobry. I od ponad 15 lat nawet go nie poprawiają.
Konstytucja RPA gwarantuje równość wszystkich wobec prawa – bez względu na rasę, płeć, religię, pochodzenie, wiek czy orientację seksualną. Podobnie jak w Holandii, geje w RPA mogą więc zawierać małżeństwa. Tak jak każde inne małżeństwa, mają obowiązek się nawzajem wspierać, dochować sobie wierności i generalnie działać „dla dobra rodziny”. Jako małżeństwo, mają też prawo do adopcji.
W RPA liczba sierot to 3.7 miliona… To olbrzymia liczba w porównaniu z liczbą sierot w Polsce. Chodź to kontrowersyjne, a dla dziecka lepiej żeby się wychowywało w tradycyjnej rodzinie z mamą i tatą –  w przypadku RPA na pewno jest to lepszym rozwiązaniem niż konserwatywne prawo promujące „naturalny porządek rzeczy”. Dzięki liberalnemu prawu choć niewielka część tych sierot będzie miała szanse na życie w rodzinie. Nawet jeśli forma tej rodziny nico odbiega od standardu, to jednak lepiej dla dziecka w Afryce wychowywać się w domu, niż w przytułku, gdzie przyjdzie im egzystować (bo życiem trudno to nazwać) bez opieki, bez nauki bez godziwego pożywienia…

Advertisements

4 thoughts on “Sto lat za Murzynami?

  1. If the commenters of this blog would like to achieve links then they should at the very least have the sense to post a themed and insightful response.
    All comment spam does is hurt your SEO attempts and generates
    useless links. The best way to make money online is to make friends with other bloggers who have blogs of similar subject
    matter and generate actual targeted traffic by making a related comment.

    Hopefully others might consider that before posting after me,
    We live in hope.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s