Muzyka RPA – The Parlotones

Jeśli chodzi o przedstawianie spektaklu na scenie, to równych sobie nie ma inna lokalna grupa – The Parlotones.
Kostiumy, sceniczne makijaż, szczególnie wyrazisty w przypadku lidera grupy Kahna Morbee i efekty specjalne to bardzo częste atrybuty The Parlotones.

Jest to jedna z najpopularniejszych grup w RPA – popularność uzyskali w 2006 roku, gdy ich album „Radiocontrolledrobot” zdobył tytuł Najlepszego Albumu Rockowego podczas South African Music Awards.
Od tej pory ich kariera to świetlane niemalże pasmo sukcesów.
W 2009 roku zaprzyjaźnili się z amerykańska grupa Blue October, co dało początek ich popularności w USA.
W 2010 roku podczas otwarcia mistrzostw FIFA występowali obok Shakiry, Black Eyed Peas i Alicii Keys.
W lipcu 2011 roku wyprodukowali w 3D unikalny spektakl rockowo teatralny „Dragonflies and Astronauts” który uzyskał tak dużą popularność w USA, ze emitowany był przez telewizje satelitarna aż 100 razy.

Niestety, przedstawiany lokalnie jako sztuka rockowo-teatralna, nie zdobył w RPA aż takiej popularności – okrzyknięty został kiczowatym teatrem z fantastyczna muzyka.
The Parlotones to jeden z moich ulubionych zespołów RPA.
Niestety – nie wiem kiedy ich znów zobaczę, bo na początku tego roku przenieśli się na stale do USA…
A wiec Good Bye Parlotones – szkoda, ze RPA traci tylu profesjonalistów…
W każdej branży…
Na zakończenie moja ulubiona piosenka 😉

Posted from WordPress for Android

Advertisements

12 thoughts on “Muzyka RPA – The Parlotones

  1. Muszę przyznać, że zaczynam się obawiać o nich. Za szybko nagrywają kolejne płyty. Manager twierdzi, że to zespół indie i chyba tylko on trwa w tym przekonaniu, bo jeśli nawet na początku można było na to przymknąć oko to teraz słuchając Shake it up nikt tego nie potwierdzi. Piosenka jest nośna, uwielbiam Kahna, ale nie brzmi w niej dobrze na żywo i nie jest to też rodzaj muzyki, który mnie do nich przyciągnął. Rozmawiałam z paroma osobami i myślą podobnie jak ja.
    Z sentymentem oglądam koncerty z 2009 roku. Uwielbiam sposób w jaki Kahn wtedy śpiewał, ciuchy jakie wtedy nosili i przede wszystkim to co grali. Ich ostatnia płyta niestety mnie rozczarowała. Kupiłam i nadal słucham, ale zdecydowanie wolę poprzednie. Chciałabym, aby Stand like giants mi to zrehabilitowało.

    • Margarita, masz 100% racji. Bylam na ich koncercie w Carnival City w sierpniu, zaczeli od nowszych kawalkow i… d***blada, dretwo bylo na poczatku. Dopiero jak zaczeli spiewac stare kawalki ludzie sie rozruszali. Szkoda ze sie skomercjalizowali…

      • Ja rozumiem, że chcą podbić więcej świata i nie stać w miejscu, ale wolałabym, żeby podbijali czymś dobrym, a nie szli na łatwiznę. Jak byłam na ich koncercie w Berlinie w tamtym roku to Journey było już w obiegu. Pomyślałam sobie: matko te piosenki nie nadają się na cały koncert i wiesz… zagrali tylko chyba ze dwie z tej płyty, czyli też musieli zdawać sobie sprawę, że wiele nie zwołują nową płytą.
        Czuję też, że nastawieni są na podbój USA i reszta świata nie liczy się już jak kiedyś.
        Nie wiem na ile to ich wybór, na ile presja nałożona przez managera, ale tracą na tym. Zobaczymy jaka będzie ta nowa, jak pisał Rafał „płyta, na którą czekali 10 lat”, bo z opisu wynika, że będą to hity stadionowe…
        BTW czy ty udzielasz się w ich tematach na fb? Ciekawa jestem po prostu, czy kojarzę Cię z jakiejś aktywnej „działalności” 😉

  2. Prawdopodobnie jesienia znow pojawia sie w Niemczech. Jesienia bylam w Berlinie na ich koncercie i licze, ze uda mi sie to powtorzyc.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s