Scenki z życia: Kruger Park – antylopa spryciara

Kilka dni temu studentka z Pretorii, Samantha Pittendrigh i jej przyjaciele odwiedzili Park Krugera. Podczas przejażdżki zatrzymali się na piknik niedaleko obozowiska Skukuza.
Kierowca przejeżdżającego właśnie samochodu powiedział im aby się rozglądali, bo w okolicy są gepardy. Chwilę później cała grupa miała okazję zaobserwować tę niezwykłą scenę.
Zza krzaków wyłoniły się dwa gepardy, a stado pobliskich antylop w popłochu ruszyło do ucieczki.

Gepardy obrały jedną z nich za cel i przystąpiły do ataku. Parę sekund przed jej dopadnięciem, antylopa przez otwarte okno wskoczyła do przejeżdżającego samochodu .
Jeden z gepardów przeszedł na lewą stronę samochodu, drugi wpełzł pod samochód.
W tym czasie pasażerowie samochodu zdołali otworzyć drzwi i wypuścić zwierzę na zewnątrz. Antylopa oczywiście nie marnowała czasu, uciekła co sił w nogach.
Samanta i jej przyjaciele w strachu przed głodnymi gepardami szybko pozasuwali okna. Gepardy jeszcze przez chwilę kręciły się w pobliżu samochodu, nie bardzo wiedząc co się stało z ich obiadem…

Wydarzenie zostało uwiecznione również na kamerze:

Źródło: http://www.iol.co.za/news/south-africa/kwazulu-natal/impala-leaps-to-freedom-into-a-car-1.1542622#.Ud0tnKKKp-U

Reklamy

8 thoughts on “Scenki z życia: Kruger Park – antylopa spryciara

  1. Gepard musi gonić ofiarę aby ją zabić, nie byłby w stanie wskoczyć do samochodu i tam jej zabić. To dziwne, ale nie ma takiego programu w głowie. Jeżeli zwierze leży ranne gepard nie potrafi go zabić, choćby padał z głodu. Ponoć może zacząć jeść ofiarę nie zabijając jej jezeli jest bardzo głodny, a ta się nie rusza.
    Ludzi w ogóle nie atakuje, ale lepiej uważać, bo może uderzyć pazurami dotkliwie raniąc, gdy się boi. Ciekawy blog, pozdrawiam,
    P.S. Pracowałem z ZOO w W-wie. 🙂

      • To zachowanie dotyczy tylko polowania, choćby gepard padał z głodu, nie potrafi zabić zwierzęcia, które nie ucieka, mięso natomiast podane przez człowieka lub upolowane przez innego drapieżnika jedzą bez przeszkód.
        W niewoli oswajają się tak, że opiekunowie mogą karmić je z ręki. Nic człowiekowi nie zrobią, oczywiście trzeba zachować zdrowy rozsądek, bo to dzikie zwierzęta i mogą się bronić gdy poczują się zagrożone. Obrona polega na schemacie uderz i uciekaj, a nie uderz i kontynuuj atak. Rozpoznają ludzi.
        Co ciekawe panicznie boją się zapachu lwów i lampartów natomiast nie zwracają uwagi na zapach pumy amerykańskiej, która nie występuje w ich naturalnym obszarze.

        • Niedawno w jakimś magazynie lokalnym o podróżach widziałam zdjęcie jak lew dopadł i zjadł jakiegoś mniejszego kota. Prawie jak kanibalizm, a do tamtej pory myślałam, że kot kota nie tknie… Zaskakujący fakt, wygląda na to, że kanibalizm jest dość rozpowszechniony w naturze, bo hiena też chyba zje inne go „psowatego”.

          • Silniejszy zjada słabszego, tak jest zawsze w przyrodzie. Sam kanibalizm w jednym gatunku jest raczej zjawiskiem marginalnym, bo gatunek by nie przetrwał, natomiast sentymentów do blisko spokrewnionych gatunków nie ma żadnych. Hiena oczywiście zje innego psowatego, tak samo wilk zje psa, co się zresztą często zdarza w Polsce, a żbik nie pogardzi małym kotkiem.
            Kot domowy, jak i pies to trochę inna bajka, one są w ogóle mniej agresywne ze względu na wpływ człowieka na ich ewolucję. Tak samo inne gatunki udomowione, a nawet będące na przestrzeni lat przedmiotem polowań (strzelano np. do agresywnych wilków i niedźwiedzi przez co populacje stały się mniej agresywne – ułomne). Normalnie w przyrodzie jest tylko walka o przetrwanie i nie ma litości, przyjaźni i współczucia. 🙂

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s