Najwięcej witaminy maja polskie dziewczyny – czyli kapsztadzkie Polki w TVN

Kilka dni temu TVN w programie „Dzień Dobry TVN” wyemitował program o trzech polskich dziewczynach które podążając za sercem znalazły dom w RPA. I to nie byle gdzie, bo w Kapsztadzie, jednym z najfajniejszych, najpiękniejszych miast na świecie (więcej o Kapsztadzie już wkrótce!).  Z „insiderskiej” informacji wiem, ze TVN kręcił przez 8 godzin, z czego programu wyszło niecałe 10 minut – trochę szkoda, ze tak krotko, bo dziewczyny naprawdę świetnie się spisały.
Załączam link do video Za sercem na Koniec Świata, a sama postanowiłam się odnieść do kilku aspektów dyskusji która nastąpiła pośród samych Polek z Cape Town i Okolicy (tych które wystąpiły w programie i innych).
Co było tematem dyskusji? Głownie koszty życia i ich postrzeganie ich jako wyższe lub niższe niż w Polsce, temat rzeka w którym dojście do porozumienia z góry skazane jest na niepowodzenie 😉
O tym, ze w RPA będziemy musieli ponieść koszty których nie ponosimy w Polsce pisałam już wcześniej – są to koszty związane z bezpieczeństwem, opieka zdrowotna, wydatkami na szkoły i fundusz emerytalny. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w kategorii Praca i Wydatki.
Cost-of-LivingTutaj wszystkie dziewczyny się zgodziły, że są to wydatki które znacznie powiększają budżet – ale rekompensują je zarobki.
Nieco inaczej wyglądały opinie odnośnie cen żywności i podstawowych artykułów niezbędnych do życia.
Jak to wiec jest z tymi kosztami? Ano różnie. Bo po pierwsze zależy to po jakim kursie przeliczymy ceny w RPA. Obecnie rand jest bardzo slaby, jeśli podzielimy tutejsze ceny przez 3.5, to generalnie wyjdą podobne do polskich albo trochę niższe (zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę odzież supermarketowa).
Przy kursie randa sprzed roku (ok. 3) RPA generalnie staje się krajem ciut droższym jeśli chodzi o żywność i dalej nieco tańszym „ciuchowo” (dalej chodzi o ciuchy tanie, lokalnej produkcji). Jedzenie w restauracjach kosztuje podobnie (choć to tez nie porównanie wprost, bo w RPA nie występują bary mleczne, pierogarnie itp) a główny posiłek dnia to kolacja a nie obiad.
Ale przy kursie 2.2-2.5 sprzed dwóch lat gdy rand był silny a za to złoty slaby, życie w RPA po prostu wychodzi drogo.

Inna sprawa jest to, ze nie da się porównać cen produktów wprost – należałoby wybrać koszyk produktów które dałyby nam podobna „użytkowość” – a wiec w przypadku żywności wartość odżywczą. A to już nie jest prosta sprawa. Bo jak zauważyła jedna z dyskutujących dziewczyn w RPA będzie to talerz manny z gulaszem z dyni i jakiegoś dodatku mięsnego, a w Polsce takim podstawowym talerzem będzie talerz z ziemniakami i jakimś bigosem, czy rosół z makaronem.
Porównując w ten sposób można dojść do wniosku, ze żywność w RPA jest sporo tańsza niż w Polce.
Tylko, czy będzie nam smakował taki lokalny talerz RPA? Od czasu do czasu może tak, ale dzień w dzień?
Choć jeśli zaciskamy pasa, czy tu czy w RPA, to niekoniecznie nam smakuje, to co jemy 😉
Następna sprawa to zarobki. Fakt – zarobki w Polsce na stanowiskach z wykształceniem średnim lub powyżej są dużo niższe niż w RPA. Wynika to z bardzo prostego faktu – po prostu w RPA jest duzy deficyt ludzi z jakimkolwiek wykształceniem. Nawet średnim. No i to, że generalnie standard wykształcenia średniego jest w RPA dużo niższy niż w Polsce. Szkoły są po prostu niedofinansowane i wielu nauczycieli nie posiada odpowiedniej wiedzy nie mówiąc nawet o kwalifikacjach. Taka sytuacja po prostu oznacza, ze firmy które znajdą już odpowiednich ludzi maja większą skłonność do ich zatrzymywania – a głównym argumentem jest oczywiście wysokość zarobków.
Taka dyskusja mogłaby trwać w nieskończoność, bo każdy porównuje swój własny przypadek – a nasze sytuacje życiowe zarówno w Polsce jak i RPA zapewne znacznie się różnią.
W pewnych sprawach chyba po porostu warto zaakceptować, że nasze opinie się różnią, a nie za wszelka cenę przekonywać innych do swojego zdania – jak  myślicie?

Chad+le+Clos+

W programie padło dość ciekawe pytanie – co takiego maja w sobie faceci z RPA, że dziewczyny przyjeżdżają za nimi na koniec świata 😉
Jak się zbiorę, to może coś napisze, a na zdjęciu powyżej ku uciesze oka zdjęcie jednego z lokalnych pożeraczy kobiecych serc, Chada Le Close 🙂

Reklamy

34 thoughts on “Najwięcej witaminy maja polskie dziewczyny – czyli kapsztadzkie Polki w TVN

  1. Pingback: Za sercem na Koniec Świata – czyli za co kochamy chłopakow z RPA | Blondynka w Krainie Tęczy

  2. „Blondi” – jak bedzie wpis o chlopakach z RPA – to bez zachwytow poprosze!
    Znani sa z lenistwa, a to za sprawa „murzynek”(pomoc domowa) – ktore cale zycie wszystko za nich robia.
    No i sprawdza sie powiedzenie…”czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci”

    • Zuza – generalnie beda wlasnie pozytywy (no be bedzie o tym, dlaczego dziewczyny za nimi jada na koniec swiata). Ale oczywiscie nikt nie jest idealny.
      Sporo zalezy od wychowania, niektorzy pomimo nianiek i sluzacych zostali wychowani tak, ze potrafia zadbac o siebie i dom.
      Moj maz sporo zajmuje sie naszym synem, poza tym pozmywa, zrobi pranie itp (bo nasza pomoc przychodzi 2x w tygodniu), wiec ja akurat nie narzekam, no ale moze mi sie wyjatkowy „egzemplarz” trafil 🙂
      Poza tym nasi polscy faceci za ktorych mamusie zawsze wszystko robily, chyba sie nie rozna specjalnie od tych facetow z RPA o jakich slyszalas?

  3. Fajnie, że podrzuciłaś linka do tego materiału. Poszukuję miejsca w którym chciałabym się osiedlić. Jeszcze mam trochę czasu. RPA brzmi ciekawie 🙂 Odwiedzić z pewnością bym chciała. W ogóle w Polsce nadal króluje straszny lęk przed tym co nieznane. Afryka to już budzi mega przerażenie. Co jest straszną głupota, ponieważ to tak wielki kontynent i tak zróżnicowany, że nie można go ocenić jako jedności. Wojciech Jagielski kiedyś fajnie o tym mówi w jakiejś audycji, zresztą on się właśnie tematyką RPA zajmuje 🙂 A jak w RPA jest ze znalezieniem pracy? Bo w tym materiale niestety temat nie został rozwinięty.

        • Daleko szukac nie trzeba, ale o Albani tez ludzie myślą, jako o kraju trzeciego świata. A Afryka to już w ogóle, koniec cywilizacji. Akurat Afryka mnie dużo bardziej do siebie przyciąga niż Azja i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją odwiedzić 🙂

          • No niestety taka prawda. Ale co gorsza, nawet podróżnicy, jak choćby Martyna Wojciechowska, tylko takie stereotypt pogłębiają. Bo opiwadanie o zaprzysiężonych dziewicach w Albani raczej nie charakteryzuje tego kraju…

          • Dla mnie szokiem było, kiedy przyjechałam do RPA że to właśnie tutaj jest wyższa cywilizacja niż w Polsce, wyższa kultura, lepiej wykształceni ludzie.
            Spotyka się wielu artystów, ludzie mają zainteresowania. Najbardziej denerwuje mnie, kiedy ludzie w Polsce myślą że kiedy mają dyplom z uczelni wyższej, w RPA już na nich czekają.
            Nie wiem skąd takie przekonania? To chyba jakieś zakompleksienie?
            Wiadomo, jeśli ktoś jest specjalistą od budowy silników rakietowych albo coś w tym stylu, mogę to zrozumieć. Tym czasem spotykam ludzi po ekonomii, zarządzaniu, marketingu, turystyce. Jeśli macie taki dyplom, nie miejcie złudzeń że RPA jest dla was, bo teraz co trzeci Murzyn to studiuje. Wtedy będziecie szukać pracy w zawodach, jak te panie na filmie. Jedna w wypożyczalni samochodów, druga sprzedaje systemy solarne a trzecia sprzedaje nieruchomości.
            Prawdą jest że Afrykańczycy są bardzo mądrymi ludźmi. Dobrze znają się na biznesie.
            Dlatego RPA dobrze reklamuje swoją bazę turystyczną, organizuje sympozja dla naukowców, wystawy, zawody sportowe itp.
            Fakt że Kapsztad wygrywa wiele konkursów turystycznych nie świadczy o tym że jest aż taki cudowny. Tutaj właśnie pojawiają się zdolności Afrykańczyków i ich umiejętność sprzedawania swoich zasobów.
            W Polsce jest na odwrót. Piękna jest na nasza Polska, ale brakuje ludzi mogących to propagować.

          • Beato, w Polsce praktycznie co druga osoba ma juz jakis dyplom, a jeszcze wiecej studiuje. W RPA sporo mlodych ludzi studiuje, ale troche jeszcze im zejdzie, az te studia pokoncza i zdobeda doswiadczenie. Teraz (sama pewnie zauwazylas) zdolni i doswiadczeni czarni zarabiaja bardzo duzo i przebieraja w propozycjach pracy, a tym mniej zdolnym nawet dyplom nie pomaga. Co zreszta nie zmienia faktu, ze z samym dyplomem z ‚wiedzy ogolnej’ w RPA na pewno bedzie trudno, bo wlasnie takie dyplomy posiadaja mlodzi czarni. Kazda firma woli zatrudnic lokalnego czarnego niz cudzoziemca, zwlaszcza jesli ten cudzoziemiec nie wyroznia sie specjalnie na plus. Ale luka na rynku pracy to zaden wymysl. Po prostu w tym kraju biorac pod uwage typ gospodarki brakuje inzynierow. No i jeszcze lekarzy, ale ich generalnie wszedzie brakuje. Z wiedzy ogolnej potrzeba glownie ludzi z duzym doswiadczeniem na wyzsze szczeble zarzadzania. Artysci sa potrzebni, ale to nie oni sa motorem gospodarki, a ten kraj chce (i musi) sie rozwijac. Nie bardzo rozumiem co chcesz powiedziec przez slowa, ze bez wlasciwego dyplomu ktos bedzie pracowal ‚tylko’ w wypozyczalni samochodow, sprzedazy czy biurze nieruchomosci. Bo po pierwsze tego rodzaju firmy posiadaja hierarche od recepcjonistki do dyrektora/ dyrektorki, a po drugie piszac tego typu zdanie, rozumiem, ze Ty jestes przynajmniej pania dyrektor. Jesli tak to gratuluje, jesli nie, to skad ta pogarda dla innych?. Co do Capetown – bylam kilka razy, naprawde piekne miasto. Moze Tobie sie nie podoba, ale mnie bardzo.

            Sent from Samsung tablet

          • Obejrze w pracy, w domu mam kiepski sygnal 3G, ale takich obozow w RPA jest chyba kilka, jeden niedaleko Pretorii, nie wiem, czy to akurat tam jest krecony program BBC. Co o nich sadze? Wydaje mi sie, ze w kazdym kraju, bez wzgledu ta to jak jest (lub nie jest) zasobny, znajda sie ludzie ktorzy sobie po prostu nie radza. Z roznych przyczyn. Czasem jest to po prostu rownia pochyla i spadasz coraz szybciej. Niektorzy sie podnosza, niektorzy nie daja rady. Za apartheidu tego nie bylo, ale tylko dlatego, ze wladza dbala o bialych, zawsze mieji jakas tam prace czy biznes z ktorego dalo sie wyzyc. Niektorzy bez tych przywilejow nie daja rady przetrwac. W Polsce czy UK zyliby na benefitach, w Polsce zreszta bardzo kiepsko by im sie zylo. Co do filmu – dziewczyny w nim wystepujace patrza na RPA przez pryzmat wlasnych doswiadczen, ty tak samo. Tyle, ze te doswiadczenia macie inne.

            Sent from Samsung tablet

          • A jak to jest z tymi tabletami w RPA?
            Mam kontrakt w MTN, ale na taki zwykły telefon marki Samsung.
            Teraz mi się kończy i chcę kupić nowszy. Boję się że Samsung mnie oszuka i będzie wstawiał swoje reklamy.
            Cały czas widzę tą reklamę: „Sent from Samsung tablet”.

            Oznacza to że masz Blondynko darmowego tableta?
            Czy może Samsung dopłaca coś za reklamę?
            Jeśli nie chcesz już reklamować Samsunga, czy możesz dopłacić, żeby wycofali tą reklamę?
            Chodzi o to że to nie jest fajne, jak zawsze pisze że wysłałam to z Samsunga.
            Za długo jestem w RPA, dłlatego rozumiem, że jeśli płacę, wtedy wymagam.

          • Droga Beato, nigdzie nic nie jest za darmo, nawet ‚darmowy’ tablet czy telefon za ktorego placisz w kontrakcie.Wszystkie sa skonfigurowane tak samo, zreszta mam tez iPhone, ktory wstawia ‚Sent from iPhone’. Konfiguracje mozna zmienic, ale nie chcialo mi sie w tym dlubac. Mam inne zajecia i mnie te wstawki nie przeszkadzaja. Samsunga kupilam w Dubaju jak jeszcze rand byl mocniejszy, iPhone jest ‚darmowy’.

            Sent from Samsung tablet

  4. O mamo.. fajny ten facet..
    podziwiam za odwagę mi chyba by jej zabrakło chociaż mimo wszystko z przyjemnością odwiedziłbym RPA…

  5. no i przypomniałaś mi, że mam wysłać kawę i herbatę do RPA dla mojej znajomej.
    Kurcze chętnie bym poleciała tam na wakacje, ale niestety póki co mogę pomarzyć.

      • Tu w sensie na blogu, tak byłam 🙂 Rozmawiałyśmy o The Parlotones 😀
        Będę próbować,ale sama się nie wybiorę, a ciężko namówić drugą osobę na taką wyprawę. Mam pod górkę z moimi zainteresowaniami podróżniczymi i muzycznymi, bo moi znajomi mają inne upodobania, ale nie mają wystarczająco dużo oszczędności.

          • Byłam na koncercie The Parlotones w Niemczech, może to Cię zmyliło 🙂
            Swoją drogą zapytam: Ich menadżer to niezła szycha w RPA? Czy popularność raczej zawdzięcza samemu zespołowi?

          • Margarita, chodzi ci o Domalika? Nie jest jakas tam specjalna szycha, ale wydaje mi sie, ze facet po prostu ma talent. Na pewno to, ze zespol jest bardzo dobry i popularny mu pomoglo, ale chyba tez byl czescia ich sukcesu? Tak mi sie wydaje.
            Wyprodukowal z nimi Dragonflies and Astronauts, ktore daly im bardzo duza popularnosc w USA. Poza tym byl (nie wiem czy dalej jest) wlascicielem dosc popularnego portalu rekrutacyjnego PNET, wiec chyba byl „skazany na sukces” tak czy inaczej 😉

          • Tak, jego miałam na myśli. Czytałam fragment jego książki i było tam o tym jak to Kahn do niego usilnie wydzwaniał oraz o sukcesie Pereza i tak się zastanawiałam jaki ma status 🙂
            Skazany… po prostu Polak potrafi 😀

  6. Chłopaki z RPA są najfajniejsze, wiem bo mam 🙂 fajny wpis, dzięki! Wiem że o visach dużo już było, ale można prosić o jakieś szczegóły na temat Spousal/Life Partner Permit? pozdrawiam

  7. W podstronie „RPA w pigulce” jest podane troche cen i link do Pick&Pay (www.pnponline.co.za/). Ceny to naprawde subiektywna sprawa, wiec zainteresowanych odsylam do supermarketu 😉
    Co do gotowania – do kulinariow to ja dwie lewe rece mam, ale poszukam jakichs lokalnych przepisow!

  8. Jeszcze apropo cen zywnosci.W roznych sklepach te same artykuly, roznie kosztuja(podobnie zreszta jak w Polsce).Dla mnie ceny sa porownywalne.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s