Nkandlagate – czyli historia domku prezydenta w skórach i piórach

Polityka to nie mój temat. Miałam nadzieje, ze na temat Nkandlagate napisze Dział Zagraniczny, który w bardzo ciekawy sposób opisał jeden z ciekawszych (oprócz Pistoriusa) skandali w RPA, Guptagate – czyli Guptow nie sieja. No ale nie napisał o Nkandla, w końcu sprawa dotyczy bądź co bądź prezydenta RPA, wiec może kogoś to zainteresuje. A on w pisze o tym co polskiego czytelnika nie interesuje. Tak wiec postanowiłam sama zmierzyć z tematem. Zaczęłam pisać w okresie przedświątecznym, wiec temat poległ w natłoku wydarzeń. Nkaldla to rodzinna wioska obecnie panującego w RPA Zumy Wszechmogącego, obecnego prezydenta RPA, o którym co nieco pisałam już na starym blogu w notce przedwyborczej sprzed paru lat. Historia zaczęła się od „konieczności” podniesienia standardu bezpieczeństwa w jego domostwie. Bo się biedak nie czul bezpiecznie wśród… No własnie, kogo? Swoich współbratymców? No ale prezydent to prezydent, na podniesienie standardu bezpieczeństwa miało być przeznaczone jakieś 6 milionów rand. Jak na wydatki związane z rządem, prezydentem i jego zonami to bardzo niewiele. Nie wzbudziło to kontrowersji i chyba nawet nie doczekało się nawet poważnej wzmianki w mediach. Budżet został zrewidowany, ale nawet 50 milionów rand nie wzbudziło kontrowersji. Zuma+and+followers Wzmianka nastąpiła w 2012 roku, gdy na światło dzienne wyszedł zakres wykonywanych prac. To, co miało być wydatkiem na wzmocnienie bezpieczeństwa, okazało się być wydatkiem na nowoczesna wersje pałacu. Koszt całkowity? 270 mil rand. Z kieszeni podatników. Po drodze wpadłam na notkę na ten temat na blogu Marianny. Marianna bardzo fajnie ujęła temat i przedstawiła, co dokładniej kryło się pod wzmacnianiem tego bezpieczeństwa. Ze swojego niepolitycznego punktu widzenia niewiele mam do dodania i na pewno nie mam zamiaru redagować jej notki, dodawać ujmować i zmieniać, żeby „gugiel” się nie połapał. Wpis Marianny do przeczytania tutaj. Na nic zdały się przysięgi Zumy, że nic nie wiedział o skali wydatków – dowody mówią co innego. Dla większości mieszkańców RPA (bez względu na kolor) wydatki Zumy są po prostu kością w gardle. I nic dziwnego –  rząd, który buduje elektroniczne bramy wjazdów na autostradę za pieniądze z rządowego funduszu emerytalnego (i to jeszcze zanim zadba o odpowiedni porządek prawny aby te opłaty moc legalnie ściągnąć) to po prostu cyrk odstawiany przez pajaca w skórach i piórach, posiadającego cztery żony i wielkie ambicje ale ani grosza klasy i praworządności swoich poprzedników, którzy pod katem wydatków na swoje domostwa byli bardzo skromnymi ludźmi. Mandela w ogóle nie wzmacniał bezpieczeństwa swojego domu (nawet porządnej drogi nie wybudował, co akurat pozytywem nie jest) a część swoich zarobków oddawał fundacji. Mbeki dostał na swój dom tylko 3.5 milion randów (co jest kosztem ładnego, ale nie jakoś specjalnie luksusowego domu). Zuma najzwyczajniej w świecie swoim poprzednikom do pięt nie dorasta i coraz większą część społeczeństwa w RPA zaczyna sobie zdawać z tego sprawę – czego jawnym dowodem było wygwizdanie Zumy podczas uroczystości pogrzebowych Nelsona Mandeli. Ale czy wpłynie to na wyniki wyborów w kwietniu 2014 roku? Czas pokaże!

Więcej o Nkandlagate:

http://ewn.co.za/2013/11/15/OPINION-Nkandlagate-in-a-nutshell http://www.citypress.co.za/politics/nkandlagate-the-letter-that-proves-zuma-knew/ http://www.sowetanlive.co.za/news/2013/07/08/zuma-must-come-clean-on-nkandlagate http://www.journalism.co.za/index.php/news-and-insight/insight/170-backstory/5331-covering-the-house-that-zuma-built-nkandlagate-story-honoured.html

Przeczytaj także:

Zuma Wszechmogący – czyli gdy z góry wiadomo kto zostanie prezydentem
Lody na słupie mocno kręcone…
Egoli: klątwa złota – czyli podziemny świat Zama Zama

Reklamy

7 thoughts on “Nkandlagate – czyli historia domku prezydenta w skórach i piórach

  1. Pingback: Top 10 – sławni ludzie RPA | Blondynka w Krainie Tęczy

  2. Pingback: Nkandla Style – czyli prezydent potrzebuje kurnika! | Blondynka w Krainie Tęczy

  3. Dziękuję za odniesienie do mojego bloga 🙂 Z dużym zainteresowaniem przeczytałam Twój wpis, u mnie brakuje trochę tego ‚tła historycznego’, bo też się specjalnie nie zagłębiam w politykę. Zuma jak zwykle jednak wylądował miękko, bo jakoś nie słyszę, żeby się o Nkandli mówiło, wręcz przeciwnie – Zuma jeździ sobie w najlepsze po kraju z kampanią przedwyborczą. A wybory już za kilka miesięcy!

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s