Za sercem na Koniec Świata – czyli za co kochamy chłopakow z RPA

Jakiś miesiąc temu TVN nadal program “Za sercem na koniec świata” o którym pisałam tutaj.
W programie padło pytanie, co takiego jest w chłopakach z RPA, że dziewczyny decydują się udać za nimi do tego uważanego za niebezpieczny, odległego kraju.
A oto pieć subiektywnych powodów, dlaczego panie nieprzygotowane na dalekie wojaże powinny trzymać się z daleka od panów z RPA 🙂

1) Niegrzeczny chłopiec, uroczy twardziel czy misio przytulasty?

durbanA może wszystko w jednym? Tak, tak, wiem, że to panowie są wzrokowcami. Ale my też mamy oczy. Faceci z RPA są o prostu przystojni! Nawet jak się ciut zaniedbają, to pozostaje im ten szelmowski urok.
Co może być przyczyna takiego stanu rzeczy? Mam na to swoja teorie! Osadnicy zaczęli docierać do RPA około XVII-ego wieku. Jeszcze przez wiele pokoleń przybywali tu bez kobiet.
Poznawali teren, próbowali się jakoś osiedlić. Ale życie w pojedynkę jest smutne.
Co im pozostawało? Albo zbałamucić jakąś lokalna kobitkę, albo sprowadzić sobie żonę!
Ponieważ na tym etapie RPA zasiedlała jeszcze biedota, która Stary Ląd albo Indie opuściła nie dlatego, że chciała, tylko dlatego, ze musiała, atutem w bałamuceniu zapewne nie były pieniądze 😉
No ale jakiś atut musiał być – może dlatego swoje geny miały szanse przekazać jedynie najlepsze “egzemplarze”?
Dodatkowo – panowie z RPA potrafią zadbać o swój wygląd. Ale nie w ten mamisynkowaty, metroseksualny sposób (choć tych w RPA tez nie brakuje).
Panowie z RPA dbają o kondycje. Biegaja, jeżdżą na rowerze, pływają, chodzą na siłownie. Oczywiście sprzyja im przyjemny klimat – w RPA trzeba mieć niezłą wymówkę aby nic nie robić.

2) Zawróci Ci w głowie

Ale nie w kiczowaty don-juanowski sposób który upodobali sobie panowie z północnej części Afryki!
O, nie – on się nie będzie pytał, czy bolało jak spadłaś z nieba. On się zabierze za opatrywanie ran 😉
Zaprzyjaźni się z Tobą. Złoży meble, zawiesi obrazek na ścianie, naprawi lodówkę. Pożyczy kurtkę jak będzie zimno, a sam będzie marzł w koszuli…
Ok… Nie będzie marzł… Z jakiegoś dziwnego powodu panowie z RPA dużo lepiej znoszą chłód niż my, ciepłolubne Polki – ale tego się dowiesz dopiero, jak przyjedziesz w zimie do RPA i zobaczysz ich w klapkach i szortach przy temperaturze 0’C…
W końcu stwierdzisz, że nie można żyć bez powietrza i prawdopodobnie sama go uwiedziesz. Najwyraźniej wprawa w „bałamuceniu” pozostała im po przodkach.

3) Zupa mamusi nie będzie lepsza od Twojej

Ile ja się naczytałam o największym fu pax naszych rodzimych polskich chłopaków!
Zupa mamusi zawsze jest lepsza dla chłopaka z Polski. On jest emocjonalnie związany z zupa mamusi.
A dla chłopaka z RPA nie będzie! Z dwóch przyczyn.
Pierwsza, to w RPA prawie w ogóle nie jada się zup, a i sosy w niewielkich ilościach. Króluje tu mięcho, zazwyczaj z grilla (sławetne braai) – a grillowanie to męska sprawa!
Drugą przyczyną (jeśli trafił Ci się typowy egzemplarz za którym Polka gotowa jest pojechać na koniec świata) jest to, ze mamusia Twojego wybranka prawdopodobnie niewiele gotowała.
Gotowała za nią prawdopodobnie zatrudniona do tego celu pomoc domowa. No a do pomocy domowej przecież Twój ukochany nie będzie Cie porównywał 😉

4) Nie będziesz w domu kombajnem

Nawet jeśli Twój ukochany wychował się w domu w którym niewiele robił a wszystko było zrobione, to z cala pewnością nie robiła tego wszystkiego jego mamusia. Ona egzekwowała wykonanie prac zleconych wymienionej w poprzednim punkcie pomocy domowej.
Twój wybranek nie będzie wiec kojarzył automatycznie instytucji zony/matki jako równoznacznej ze sprzątaczką/pralką/robotem kuchennym (chyba, ze od wczesnych dni waszego związku go do tego przyzwyczaisz).
Raczej zasugeruje ci zatrudnienie kogoś do pomocy i zakupi większą ilość naczyń coby nie zabrakło… I kupi zmywarkę. A jak nie będzie mial wyjścia, to jest szansa, że sam weźmie w garść ścierę!

5) Obietnica “lepszego życia”

Knysna - widok z tarasuNie łudźmy się – jeśli Twój ukochany namawia Cie do wyjazdu do RPA (skąd wielu białych wyjechało, po to, żeby powrócić po kilku latach), to najpewniej doszedł do wniosku, że są tam lepsze perspektywy dla was dwojga niż w Polsce czy UK. Co więcej – istnieje duże prawdopodobieństwo, że ma racje. Zwłaszcza, jeśli obydwoje macie wykształcenie powyżej średniego.
W RPA stosunkowo niewiele osób ma wyższe wykształcenie.
Posiadanie wyższego wykształcenia praktycznie gwarantuje wysokie jak na RPA zarobki – porównywalne do europejskich i zdecydowanie wyższe niż w Polsce – które przy dużo niższych kosztach nieruchomości (bo reszta jest porównywalna) pozwolą na wygodne życie – wygodne typu 3 pokojowe mieszkanie w kompleksie z basenem albo i lepiej… a o tym zarówno w Polsce jak i UK można zazwyczaj jedynie pomarzyć. A kto nie chciałby mieć takiego widoku z okna jak na zdjęciu powyżej?
Oprócz tego dość łatwe jest założenie i prowadzenie biznesu – choć jest tez ryzyko strajków i problem ze znalezieniem kompetentnych ludzi, konkurencja jest mniejsza mniejsza niż w Europie, wiec i większe szanse przetrwania biznesu.

Powyższe punkty są oczywiście bardzo subiektywne – no i panowie z RPA posiadają nie tylko zalety ale i wady.
Choć czytają mnie głownie kobiety, starałam się zalety panów z RPA ująć je tak, aby polscy panowie się nie poobrażali, mam nadzieje, że mi się udało 😉
Jeśli nie – to drodzy polscy panowie – czytajcie tę notkę z przymrużeniem oka, i pamiętajcie, że trawa zawsze jest zieleńsza po drugiej stronie płotu!

Reklamy

27 thoughts on “Za sercem na Koniec Świata – czyli za co kochamy chłopakow z RPA

  1. Swietny art. Ja sama jestem z facetem z RPA, ale tak dla jasnosci z hindusem, juz ponad 10 lat. mimo tego ze opisujesz bardziej ‚bialych’ panow to musze powiedziec ze strzal w 10 nawet co do mojego. Dla mnie najwazniejsze jest to ze jestesmy rowni w zwiazku. I wlasnie dlatego wyjezdzam z nim do krainy teczy. Oczywiscie Nie zapominajac o pogodzie 😄, standardzie zycia itp. Pozdrawiam.

    • Dziekuje Iza, Hindusi w RPA w wiekszości zyja jak biali i daleko im do Hindusow z UK (na korzysc tych z RPA :-)) wiekszosc Polek jakie znam zwiazana jest z bialymi, tylko jedna dziewczyna twz z Hindusem, i on tez sie „lapie” do mojego opisu 😀 za to z Murzynkami (tymi wyksztalconymi i nowoczesnymi) lubia sie tu wiazac Niemcy i Francuzi 🙂

  2. Pingback: Za co kochamy chłopaków z RPA: nasze „tubylce” – czyli za kim gnamy na koniec świata :-) | Blondynka w Krainie Tęczy

  3. Nikt tutaj nie ma zamiaru się obrażać :). A post jak zwykle bardzo ciekawy choć mam wrażenie, że omawia tutaj mężczyzn ale głównie rasy białej w RPA. Zachodzi podejrzenie, że duża część Polskich pań myślała by o czarnych – tak to już jest, iż Europejczycy gnają głównie do egzotyki a biali Afrykanie trzymają się ze sobą.

    Również na temat RPA pozwolę sobie wystosować subiektywny komentarz. O ile w Polsce przy związkach innych nacji dominuje korelacja Polka – Egzotyczny Cudzoziemiec(często Egipcjanin, bo śniady, żel we włosach, mający niezłą gadane i spełnia kanon piękności a’la Enrique Iglesias), to w RPA jest definitywnie inaczej – to jak to kilka postów temu stwierdziłaś. Biały mężczyzna – Hinduska(bądź rzadziej Czarna) kobieta.

    W Polsce jeśli mężczyzna ma dziewczynę z zagranicy – co jest naprawdę rzadkie. Polki nie robią mu przykrości, nie wyzywają od „zdrajców rasy” czy innych „szmaciarzy”. W przeciwną stronę idzie niestety mnóstwo przykrych słów i tu wielu Polaków musi uderzyć się w pierś za to zachowanie. W RPA niestety to białe kobiety często są chorobliwie zazdrosne o swoich mężczyzn, część z nich w rozmowie przy samej sugestii o możliwość umówienia się z czarną dziewczyną, wyrażały conajmniej zażenowanie a bywały i takie, które przeszły do ataku w stylu „why are you thinking that you can go to black ladies? they spread hiv and they are so disgusting.Men as you make me feel upset!”… Mam wrażenie, że to wynik częściowego zarażenia swojej osobowości rasizmem.

    • Masz racje – moj opis bardziej dotyczyl bialych chlopakow z RPA niz czarnych. Glownie dlatego, ze wiekszosc Polek z ktorymi sie zetknelam w RPA ma bialych mezow czy partnerow.
      Duzo Polek poznaje swoich chlopakow w UK, podczas ich „working holidays”. Poza ta wiza z ktorej czarni rzadko korzystaja, inna wize do UK trudno jest dostac dla przecietnego mieszkanca RPA (z bialymi wlacznie, chyba, ze posiadaja drugi paszport).
      Nawet, jesli Polka pozna w UK czarnego chlopaka z RPA, to bedzie to raczej gostek pokroju „bialych”, a nie tych typowych „imigrantow z Nigerii” za ktore Polki dostaja takie werbalne baty…
      Po prostu czarny z RPA po upadku apartheidu nawet pomarzyc nie moze o statusie uchodzcy a co za tym idzie benefitach, a wiec w UK pracuje jak inni jego rodacy. Jesli jest dobry, moze liczyc na wsparcie w otrzymaniu wizy do pracy, ale w takim przypadku czesto bardziej mu sie bedzie oplacac wrocic do RPA, ze wzgledu na brak wyksztalconych i wyszkolonych ludzi oraz polityke BBEEE.

      • Było o chłopakach z RPA, teraz będzie o Afrykanerkach/Angielkach z tego kraju. Niestety nie poznałem za wiele kobiet z tego kraju tak więc nie jestem w stanie mówić o pewnych cechach tych narodów, choć dokonując generalizacji(która jest niestety niezbędnym, małym złem) to niestety nie mam dobrej opinii. Wiele dziewcząt z RPA bywa wyzwolona i wyuzdana a zarazem pełna roszczeń, i postawy domagającej się krzykiem – powtarzający się schemat z Europy zachodniej choć w tym wypadku istnieje jeszcze większy rasizm aniżeli u mężczyzn.

        Przeciętna biała dziewczyna za nic w świecie nie umówi się z Czarnym gdyż zwyczajnie wychowana jest w pogardzie do tej rasy, jeszcze zastanowi się nad Hindusem ale nie zawsze.
        Nie chce być źle zrozumiany, jest wiele na pewno fajnych dziewczyn z RPA choć zmierzam do tego, iż agresywny feminizm obecny w Europie zachodniej, dokonał spustoszenia także i w miejscu pobytu Blondynki w Krainie Tęczy… 🙂

        • To pewnie dlatego panowie z RPA uwazaja, ze zlapali Pana Boga za nogi, gdy zwiaza sie z jakąś Polką 😉
          Sporo facetów z RPA ma też żony Rosjanki.
          Moja jedyna lokalna przyjaciółka jest kolorowa, inne to tez przyjezdne dziewczyny i zaprzyjaznione pary.
          Afrykanerzy niechetnie przyjmuja „obcych” w swoje grono, Anglicy są bardziej otwarci. Aż dziwne, że to piszę, bo zawsze to Anglików uważało się za zdystansowanych.
          Wydaje mi się, że kobiety w RPA zawsze były bardzo samodzielne, co pewnie wpłynęło na ich emancypację.

  4. Ale reklamę zrobiłaś chłopakom z RPA 😉 W Polsce mamy trochę osobników płci męskiej, którzy potrafią być zadbani, uroczy i nie popełniać fu pax z zupką mamusi 🙂 Chociaż jednak większość jednak traktuje kobiety jak sprzątaczkę, praczkę, kucharkę. NIESTETY.

  5. Jako „nasz pan” absolutnie popieram zaprezentowany wyżej wzorzec. Bez przymrożenia oka, jeżeli kogoś to bodzie to warto się zastanowić, czy jednak coś nie jest na rzeczy;)

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s