Weekend na ranchu Heia – czyli kawałek raju koło Johannesburga

Niecałe 20 km od Johannesburga w okolicy Muldersrift leży rancho Heia, w którym postanowiliśmy spędzić Walentynkowy weekend. Skusił nas krótki dystans (w zależności z którego miejsca w Johannesburgu wyruszymy, można się tam dostać w czasie od 15 do ok. 45 minut, oczywiście nie licząc korków).
Heia to typowa “farma turystyczna” jakich w RPA wiele. Różnią się między sobą bardzo, zarówno ceną, jak warunkami i tym co oferują w sensie atrakcji turystycznych, generalnie, tak jak agroturystyka w Polsce, oferują interakcje ze zwierzakami (czasami jedynie domowymi, typu osły, kozy czy owce – co jednak zazwyczaj jest fajne dla dzieciaków) i bliskość natury.

16022014487

Docieramy w piątek wieczorem – miejsce ma trzy gwiazdki, wiec nie oczekujemy luksusów.
Heia jednak pozytywnie nas zaskakuje. Ponieważ w Heia nie bardzo da się zaparkować w pobliżu domków, jeden z pomocników prowadzi nas do naszego okrąglaka i pomaga zanieść bagaże. W okraglaku nocowałam nie raz. Generalnie są dość małe i często nieustawne.
Nasz okrąglak w Heia jednak nie nie posiada typowych wad tego typu domku – zadziwiające, jak dużą roznicę robi dodatkowy metr średnicy. Choć może matematycznie patrząc na sprawe, wcale nie zadziwiające… Tak czy inaczej, w naszym okrąglaku jest olbrzymia sypialnia dla nas, całkiem spora mniejsza sypialnia dla Małego Bolka, duża łazienka, mały salon i przedpokój pomiedzy sypialniami i łazienką. I jeszcze całkiem spore patio, z którego możemy popatrzeć na spacerujące pomiędzy domkami antylopy, zebry a nawet żyrafy.
Miło zaskakuje nas również restauracja, która jak na restaurację na farmie jest wyjątkowo elegancka.

DSCF4948

Co możemy robić na ranchu Heia? Najwięcej odwiedzających odwiedza to miejsc aby pojeździć na rowerach górskich (jest kilka szlaków o różnym stopniu trudności) i popływać na tamie. W RPA dość popularny jest maraton (a w zasadzie triatlon) Iron Man – polegający na przejechaniu na rowerze ok 180 km, przebiegnięciu 42 km i przepłynięciu niecałych 4 km. W Heia można potrenować każdy z odcinków, miejsce było więc pełne młodych atletów (dodatkowa atrakcja dla młodych dziewczyn i chłopaków ;-))

DCIM100GOPRO

Dodatkowo organizowane są loty balonem, przejażdżki safari po Rhino&Lion Park, wypady na „tyrolkę”, przejażdżki konne, wycieczki do wiosek kulturalnych czy wycieczki kajakowe – jest to wiec doskonała baza wypadowa jeśli chodzi o zwiedzanie okolic Magaliesburga.
Jakie są wiec minusy tego okolicznego raju? No cóż… CENA! Wprawdzie samo zakwaterowanie jest w przyzwoitej cenie (1400 rand/noc za nasz duży okrąglak), to zabronione jest wwożenie jakiejkolwiek żywności i alkoholu. Każda ścieżka rowerowa czy inna atrakcja jest płatna dodatkowo. Elegancka restauracja też nie należy do tanich. Oczywiście daleko mi do narzekania, weekend upłynął bardzo miło. Przyjeżdżając do Heia trzeba jednak liczyć się z dodatkowymi wydatkami.

Reklamy

3 thoughts on “Weekend na ranchu Heia – czyli kawałek raju koło Johannesburga

  1. Pingback: Klein Kariba – czyli raj dla mieszczuchów | Blondynka w Krainie Tęczy

    • 1400 rand to za jeden nocleg, wiec za dwa noclegi 2800 to juz nie tak tanio… No ale to tez kwestia bliskosci Johannsburga i Pretorii. Nie wiem juz jakie sa ceny w Polsce, ale jesli chodzi o turystyke to RPA jest chyba generalnie drozsze.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s