Zraniona lwica z Masai Mara dostaje drugą szansę…

Kilka dni temu na FB trafiło zdjęcie lwicy zranionej przez bawoła. Najpierw zauważył je na moim komputerze mój synek, który zapytał co się stało lewkowi i co teraz będzie.
Wyjaśniłam dziecku, że lew dostanie zastrzyk, pójdzie spać i weterynarze zszyją mu skórę i wszystko będzie dobrze.
Aby dziecka nie stresować.
Bo w rzeczywistości – w parkach narodowych dość często podejmowane są decyzje zgoła odwrotne – o nieingerowaniu w życie zwierząt, które powinny żyć w jak najbardziej naturalnych warunkach. A w naturze, takiemu zwierzakowi nikt nie pomoże…
Czasem tylko ratuje się sieroty, które nie mają szans na przeżycie.
Toteż nieco zaskoczył (choć racej miło, bo szkoda mi cierpiących zwierzaków) fakt, że kierownictwo Masai Mara zdecydowało się jednak pomóc zranionej lwicy.
To, co ją uratowało, to fakt, że miała młode. Lwy ktore zostaną „zaadoptowane” przez ludzi bardzo trudno adaptują się z powrotem do życia w buszu, są po prostu za leniwe aby zdobyć pożywienie, a gdy odzywa się w nich instynkt, są już na tyle wycieńczone, że często nie dają rady przetrwać. Dlatego też zamiast odhowywać młode i później prawdopodobie z marnym skutkiem z powrotem je przystosowywać do życia w naturze, zdecydowano się pomóc lwicy.
Operacja trwała półtorej godziny. Po około 48 godzinach jeden z patroli w Masai Mara widział ją 2 kilomentry od miejsca w którym została pozostawiona, wszystko więc wskazuje na to, że lwica jest w dobrym stanie.

Link do artykułu opisującego wydarzenie na Africa Geographic, zdjęcia pochodzą z tego samego źródła.

Reklamy

4 thoughts on “Zraniona lwica z Masai Mara dostaje drugą szansę…

  1. Postawa wobec zwierząt paradoksalnie w krajach Afrykańskich jest ponoć znacznie bardziej humanitarna aniżeli w Azjatyckich. W RPA czy jak w/w Kenii nie ma przypadków, by słonie torturami zaprzęgano do biznesu turystycznego…

    Mimo to są pewne rzeczy, których do dzisiaj nie rozumiem. W Nairobi jest bardzo popularna restauracja „Carnivore restaurant”, gdzie można nabyć wiele egzotycznych potraw np. mięsa z krokodyla czy strusia. Może wykaże się ignorancją, ale tego typu zwierzyna powinna być oczkiem w głowię wielu państw Afrykańskich, tak więc ubój na cele konsumpcyjne jest dla mnie niezrozumiały…

    Być może RPA bez zwierząt, ze swoimi zasobami, farmami i bogactwem mogło by przetrwać ale dla Kenii, to były gwóźdź do trumny…

    • Wojtku, Carnivores jest rowniez popularna restauracja w RPA, z tego co widze sieciowka, nawet nie wiedzialam 🙂 Mieso ktore tam dostaniemy pochodzi od zwierzat hodowlanych (strusie, krokodyle, imlale, kudu i inne kopytne hoduje sie tu na mieso i skore). Farm krokodyli i strusi jest w RPA setki, hoduje sie je jak u nas bydlo czy swiniaki. Mysle, ze w Kenii jest podobnie – to sa po prostu zwierzaki dosc latwe w hodowli.

      Sent from Samsung tablet

  2. Wzruszająca postawa ludzi!
    Nie rozumiem tylko zawiłości z młodymi – dlaczego ją to uratowało? Lekarze zajęli się przecież matką i wypuścili z powrotem na wolność. Co było z jej młodymi w tym czasie?

    • Dlatego, ze wiekszy bylby problem z przystosowaniem mlodych gdyby stracily matke, niz z ratowaniem lwicy. Tak jak napisalam, lewki, ktore wychowaly sie wsrod ludzi (no a przeciez ludzie by sie nimi zajeli gdyby lwica zdechla) trudno sie przystosowuja do ponownego zycia na wolnosci bo z natury sa leniwe, tak mowili przewodnicy w parku. Takie uratowane mlode lwy pewnie i tak by zginely wypuszczone na wolnosc. A lwice operowano w ‚plenerze’ obudzila sie i poszla do malych, nawet nie zdazyly zglodniec.

      Sent from Samsung tablet

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s