Nowe przepisy wizowe w RPA – uwaga zmiany!!!

Od jakiegoś już czasu rząd RPA stara się usprawnić proces przyznawania wiz pobytowych, na które do tej pory oczekiwało się w RPA miesięcami. W tym celu „mądrzy” ministrowie pracują nad serją rozporządzeń, które bezzwłocznie wdrażają w życie z nadgorliwością Oscara strzelającego do zamkniętych drzwi w łazience.
Ponieważ kombinować jeszcze nie do końca skończyli, nie pisałam nic na ten temat oczekując na rozwój wydarzeń.
Ale teraz jest już w tym temacie taki bałagan, że dłużej czekać się nie da.

A oto co postanowili zrobić ministrowie:

1) przerzucić jak najwięcej aplikacji na placówki zagraniczne (do tej pory o przedłużenie albo zmianę statusu wizy można było ubiegać się już w RPA. Po wprowadzeniu zmian, o każdą wizę poza turystyczną (która przyznawana jest w większości przypadków na granicy) trzeba będzie starać się przed wyjazdem.
To dałoby się jeszcze  znieść, bo okres oczekiwania na wizę w praktycznie każdym kraju jest krótszy od oczekiwania na wizę w RPA, gdyby przy okazji rzad nie podjął niezwykłych wręcz wysiłków aby…

2) …skomplikować życie wszystkim pechowcom, którym skończyła się poprzednia wiza a są w trakcie oczekiwania na nową. Zgodnie ze starymi procedurami, o przedłużenie wizy należało aplikować 4-6 tygodni przed upływem jej ważności. A okres oczekiwania na nową wizę to generalnie od 3 do 6 miesiecy, a często nawet i dłużej. Nietrudno więc się domyślić, że pechowców z nieważną wizą jest całkiem pokaźne grono.

Rząd (a w zasadzie Urząd Spraw Wewnętrznych) mianowocie wydał dyrektywę “Directive 9 of 2014”, wg której każdyobcokrajowiec przebywający w RPA bez wizy będzie deklarowany jako „osoba niepożądana”, bez względu na to, czy oczekuje na na przyznanie wizy, czy po prostu nigdy się o takową nie starał. Konswekwencją jest zakaz wjazdu do RPA na okres od 1 roku do lat 5.
Absurd? Oczywiście – ale absurd wdrażany w życie z zaciekłoścą wymienionego powyżej Oscara, o czym na własnej skórze przekonała się Brytyjka Olivia Lock, która wyjechała do UK właśnie w chwili gdy zaczęła obowiązywać dyrektywa z pieczątką „niepożądana osoba” w paszporcie. No i miała problem – wracać do męża i synka pozostawionego w RPA i ryzykować, że ją z powrotem odeślą do UK? Czy nie wracać??? Z Olivią próbowałam się kontaktować, ale ponieważ pewnie miała wiele wiadomości od innych z podobnymi pytaniami, niestety nie odpowiedziała.
Jeszcze większego pecha miała rodzina z Cape Town, która nieświadoma dyrektywy wyjchała na wakacje do Namibii. Przy wyjeździe pochodząca z Danii Louise dostała mandat i tak jak Olivia, została sklasyfikowana jako osoba niepożądana. Nikt jednak ani jej, ani jej mężowi (obywatelowi RPA) nie wyjaśnił konsekwncji takiej klasyfikacji, w efekcie czego, kobieta przy powrocie z Namibii została deportowana z RPA – zabrała z sobą 2-letniego synka, któy nie zniósłby rozłąki z matką.
Urzędnik, do którego próbowali się odwołać, stwierdził, że przecież w ogóle nie musiała nigdzie wyjeżdzać. Kobiecie odmówiono także wizyty u lekarza i  leku, którego potrzebowała na podróż, co zakrawa już na przykład łamania praw człowieka.
Mąż Louise, Brent, skierował oczywiście sprawę do sądu – wg konstytucji RPA rodzina ma prawo mieszkac razem, rzad RPA, poprzez swą nadgorliwość ewidentnie to prawo złamał. Prawnik rodziny jest dobrej mysli – i pewnie ma racje. Przynajmniej zdrowy rozsądek na to by wskazywał – bo chyba nie trzeba być geniuszem, aby stwierdzic, że ktoś, kto poprzez ewidentny brak kompetencji urzednikow czeka na wize dlużej niż przepisowe 6 tygodni, nie powinien byc traktowany tak samo, jak ktoś, kto latami pozostaje w kraju bez wizy.
System sądowy w RPA działa podobnie jak w UK, liczy się precedens. Sprawa więc zapewne będzie rozpatrzona szybko, bo nie sądzę, aby RPA chciała się wikłać w międzynarodowe procesy z Komitetem Obrony Praw Człowieka…

A ja… Cieszę się, że to wszystko już mam za sobą. Pozwolenie na pobyt stały dostałam na początku tego roku, czyli w sumie niezbyt dawno. Równie dobrze mogłabym dzielić los innych nieszczęśników zepchniętych do szarej wizowej strefy…

Czy ktoś chce jeszcze ponarzekać na Polskę?

Poniżej nowe zasady w pigułce… Póki co należy je traktować jako obowiązujące.

laws

Advertisements

35 thoughts on “Nowe przepisy wizowe w RPA – uwaga zmiany!!!

  1. Kasiu, tak, ale nie jest regula, ze za kazdym razem sie uda. W RPA urzednicy sa przekupni, wiec wiele rzeczy moze sie udac, ale nie nalezy podchodzic do tego, ze „skoro udalo sie innym, to, to mnie tez” bo mozna sie rozczarowac. I nawet weekend w Swazi nie pomoze…

  2. Witam .ma pytanie ? Przyplynelem do Cape Town prywatnych jachtem,dostalem tylko 30 dni pobytu ,musze zostac tutaj 3 miesiace w immigration powiedzieli mi ze musze poprosic o visa ,czy mogla bys mi powiedziec gdzie musze sie o nia postarac .czy to jest policja czy home affairs ,z gory serdecznie dzieki .Jacek

    • Jacku, oficjalna wersja jest taka, ze 30sto dniowych wiz sie nie przedluza. Znam ludzi ktorym sie to udalo, ale to bylo jakis czas temu. Nie bardzo wiem jak ci pomoc, bo generalnie wiekszosc ludzi przyjezdzajacych do RPA opuszcza kraj w ciagu przepisowych 30 dni. Dlaczego nie postarales sie o wize na 3 miesiace? Moja mama bez problemu taka dostala.

      • Witam ponownie ,nie staralem sie o visa 3 miesiace gdyz pare Lat temu bylem tutaj I dostalem na 3 ,I tak tez teraz myslalem ,no ale w immigration powiedzieli tylko 30 dni .powiedzial mi ze musze starac sie o Global visa .Czy wiesz cos na ten temat ??.a jak by wygladala sprawa np.krotki wypadad do Botswany I powrot do Rpa ?

        • Zawsze był pobyt w RPA tylko na 30 dni dla Polaków przy wjezdzie , jeśli dostałeś 90 dni to się po prostu urzędnik pomylił. Idź do Home Affairs i się dokładnie dopytaj, teraz się aplikuje o wizę przez VFS (to jest właśnie ta global wiza) ale generalnie nie chcą tego załatwiać w RPA. To co wymyślili jest bez sensu, bo nie przewiduje takich jak twój przypadków, że ktoś turystycznie może chcieć tu być dłużej. Z wyjazdem oficjalnie nie, ale w rzeczywistości zależy od urzędnika przy wjezdzie. Jest jeszcze opcja „overstay” ale za to jest kara, jeśli nie zapłacisz to nie możesz wjechać ponownie. Rzeczywistość wygląda tak, że nawet jak zlozysz wniosek, to i tak go nie rozpatrzy do końca ważności twojej wizy, a nawet do wyjazdu. RPA TO proceduralnie pochrzaniony kraj.
          http://www.vfsglobal.com/dha/southafrica/

          • Witam,
            Panu Jackowi juz sie nie przyda, ale moze inni skorzystaja. Wrocilam wlasnie z RPA po niemal polrocznym pobycie u narzeczonego. Mieszkam w Wielkiej Brytani i to stad staralam sie o wize turystyczna. Z gory odrzucono wniosek o 6-miesieczny pobyt, ale przyznano mi wize na 90 dni z prawem wielokrotnego wjazdu, ktorego termin uplywal 2 tyg przed planowanym wylotem. W zwiazku ze zmiana przepisow przedluzenie wizy bylo praktycznie niemozliwe, dlatego 2 dni przed uplywem waznosci wielokrotnego wjazdu udalismy sie do Swaziland. Wczesniej zrobilismy rekonesans i na dwoch przejsciach granicznych powiedziano mi, ze przedluza mi wize jesli tylko przedstawie bilet powrotny. I tak tez sie stalo- bez problemu wbito mi wize na kolejne 90 dni za okazaniem biletu.
            Urzednicy na granicy nie byli nawet zdziwieni moja prosba. Sami mnie poinformowali o tym, ze takie sa procedury, pomimo wiadomosci na roznych portalach.
            Biurokracja w RPA jest nie do opisania, moja batalia o wize trwala bardzo dlugo, osoby na wysokich stanowiskach mnie oklamywaly, zgubiono moj paszport, ktory ‚sie odnalazl’ na tydz przed wylotem. Nie zycze nikomu koszmaru jaki przeszlam, dlatego jesli weekend w pieknym Swaziland jest odpowiedzia na ich absurdalne przepisy, to zachecam z calego serca.
            Pozdrawiam serdecznie, Kasia

  3. Strasznie irytujące te wywody Wiesi, cuda z księżyca (przy nawiązywaniu do Rosji nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać). Pracuję w RPA od nieco ponad pół roku, na projekcie informatycznym. Szybkie porównanie obu krajów pokazuje mi, że Polska to kraj daleko bardziej cywilizowany niż RPA. RPA to taka udawana Europa w Afryce i choć na okres, na który zgodziłem się tu pracować, bardzo mi sie pobyt podoba (bo to bezsprzecznie piękny kraj), nigdy w życiu nie chciałbym tu mieszkać. Z oczywistych powodów, m.in. właśnie tych drutów, oaz „nieczarnych”, korupcji, braku zwykłego spaceru wieczorem itp. Dodatkowo może apartheid upadł, ale ciężko tu nie czuć się rasą wyższą, kiedy dokoła tyle żebraków, bieda piszczy z każdego kąta, a mega luksusowe samochody (znacznie więcej, niż mogę zaobserwować w Warszawie) w miażdżącej przewadze prowadzą nieczarni. Polska ma wiele wad, ale ja ciągle obserwuje rozwój tego kraju i nie mogę słuchać ludzi, którzy narzekają i nic nie robią. Nikt nic nie daje za darmo, trzeba zdobyć dobry zawód i zapracować. A Polska, mimo wielu błędów, idzie do przodu i coraz bardziej mi się podoba.
    Zaznaczę tylko, że uważam, że RPA to szalenie ciekawy kraj, który zdecydowanie warto odwiedzić, ale moje obserwacje, a także rozmowy z miejscowymi, wskazują, że jednak ku dobremu to tu nie idzie i nie chwaliłbym tak tego rządu.
    Pozdrawiam!

  4. Tutaj właśnie dzisiaj napisali post pod tytułem „Kupa Kamieni”. Tak jakby czytali nasze rozmowy i są zdania że Polska stacza się szybciej niż bantustany. Może ten artykuł to nie zbieg okoliczności? Ciekawe? może czytają też tego bloga? http://dwagrosze.com/

    • Wiesiu, nie bede wdawala sie z Toba w polemike na temat tempa staczania sie Polski, bo w Polsce nie mieszkam od ponad siedniu lat. I zapewne nie bede mieszkac, choc raczej nie tylko przez to cale staczanie ale i z innych powodw (glownie praktycznych. A wracajac do RPA (bo o RPA pisze bloga), to mam nadzieje, ze faktycznie rzad wyciagnal wnioski z tego jak potoczyly sie sprawy w Zimbabwe i innych afrykanskich krajach i pewnych rozwiazan forsowal nie bedzie…

  5. Chcę jeszcze dodać że ANC dobrze rządzi dzięki temu że potrafią obserwować. Widzieli dokładnie, co działo się w Zambii i w Zimbabwe, gdzie wygonieni zostali wszyscy specjaliści. Rząd Botswany był mądrzejszy, nie tylko nie pozbywał się białych, ale jeszcze najmował. ANC wybrało tą samą drogę.
    Nie musieli dużo robić. Ważne że nie niszczyli gospodarki jak to miało miejsce w Polsce.
    Polska była pierwszym krajem, w którym upadła komuna. Nikt nie wiedział, co robić, dlatego zabrali się za niszczenie przemysłu. Celowo niszczyli polski przemysł żeby nie robić konkurencji dla unii.
    W ten sposób zniszczyli przemysł cukierniczy, hutnictwo, stocznie, kopalnie węgla, produkcję przemysłową, przemysł zbrojeniewy itp.
    Polska już nic prawie nie produkuje. Wyjechało 5 milionów ludzi i dalej jest bezrobocie.
    Najgorszy jest upadek intelektualny kraju. W czasie, kiedy takie Niemcy czy USA wydają po 8% dochodu narodowego na badania naukowe, Polska wydaje 2 może 3%. W USA dodatkowe miliardy na badania wydają wielkie koncerny. Dlatego luka intelektualna Polski powiększa się. Polska nie ma wystarczającej wiedzy i środków żeby stać się poważnym graczem na arenie międzynarodowej. Nie mamy nawet sił zbrojnych.

    • Wiesiu, nie wiem, czy to wszystko bylo celowae. Raczej oportunistyczne i bez liczenia sie z konsekwencjami. Ale z tym, ze Polska ubozeje intelektualni sie zgadzam – po prostu ci, ktorzy cos potrafia bardzo czesto z Polski wyjezdzaja. Bo moga. Bo swiat sie skurczyl i jest latwo. Bo trawa jest zielensza po drugiej stronie… Bo… dopisz swoja wlasna liste, na pewno bedzie prawdziwa. Jednego nie mozna odmowic nowemu systemowi w Polsce. Otworzyl oczy i granice.

    • Nie ma Pani racji. Po upadku komuny fabryki były bardzo zapóźnione technicznie i technologicznie. Z przetargu kupiłem fabrykę za smieszne pieniadze ale okazało się ze maszyny i urządzenia nadaja się trylko na zlom. Byli z Niemiec a także z Czech dyrektorzy podobnych fabryk i stwiedzili to samo. Duzo na tym stracilem i przepisalem kuzynowi za symboliczna zlotowke. A zachodni inwestorzy wnosza nie tylko kapital ale nowoczesność pod każdym względem. Now how i dobra organizacje. Bez zbędnej kosztownej czapy administracyjnej. Powoli Polska wyrownuje dystans do zachodu.

  6. 31 maja wyleciałam z RPA jako osoba „niepożądana” poniewaz przepisy zmieniły sie 26 maja a nasz pośrednik nie raczył nas powiadomić zostałam poproszona do pokoiku przy przekraczaniu granicy i pan powiedział że muszę sie odwoływać w Australii i mam na to 10 dni ( zaznaczam że należę do grona osób które zaaplikwały wczesniej o wize tymczasowa permanentną…,przed zakonczeniem ważności mojej turystycznej) Ale jak wspomnialaś to nie ma znaczenia;) nic nie ma znaczenia w obliczu nowych przepisów a nawet pan na lotnisku nie wie jak ma to wszystko internpretować wiec mi powiedział że to chodzi o to żeby tych z NIgerii tak latwo nie wpuszczać bo tacy przyjeżdzaja jednego dnia a drugiego już sa po ślubie w RPA i nie można inaczej przyczynić sie do unikniecia tego procederu jak poprzez utrudnienie im wjadzu/wyjazdu…Aktualnie oczekuję na decyzję tu w Australii…totalny bałagan i brak logiki, bo prawo zwykle nie działa wstecz w takich przypadkach ale jak widać w RPA działa;):) Dobrze że o tym napisałaś, może pomożesz w ten sposób uniknąć wielu rozczarowań;)

    • Nie nazwała bym tego „brak logiki”. Ostatnio oglądałam kilka wywiadów z wielkimi profesorami. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że w Polsce jest tak źle.
      Kto by pomyślał, że celowo zniszczono przemysł PRLu, żeby nie robić konkurencji dla Niemców. W ten sam sposób zniszczono system nauczania i wiele innych spraw. Wiem że w RPA nie czujemy się bezpiecznie. Nie możemy jeździć rowerami i mieszkamy za drutami kolczastymi. Ale z drugiej strony, ci czarni przywódcy jakoś lepiej dbają o ten kraj. Dzięki temu żyje się tutaj dostatniej W Polsce wszystko robi się tak jak mówi nam to Niemiec albo Rosjanin. Nic nie robi się dla naszego kraju. Ostatnio nawet jakiś szubrawiec nawołuje do podzielenia Polski, bo wtedy będzie łatwiej zarządzać dla unii. Pomyśl teraz, taka Rosja chce się zjednoczyć i organizuje nowe tereny a Polska chce się podzielić. Nigdy nie podzielałam metod Stalina. Jak wiadomo, co kilka lat zabijał on swoich współpracowników, ale ta osoba wzywająca do podziału Polski powinna być powieszona publicznie. Przez takich musimy się wałęsać po świecie bo Polska jest nie do życia.

      • Wiesiu – co do Polski, zgadzam się z Tobą w całości – zresztą jest jakaś przyczyna, tego, że w Polsc nie mieszkam. Natomiast to, że w Polsce jest źle, nie oznacza, że należy usprawiedliwiać niewydolność rządu w RPA. Co do całego nowego prawa, to nie jest ono złe, ale nie dopracowali szczegółów. To samo zresztą z tą nową ustawą o koniecznosci posiadania pełnego aktu urodzeia przy podróży z dzieckiem. Prawo ma działa od końca września, a na pełny akt urodzenia ja czekałam 9 miesięcy. A teraz wyobraż sobie sytuację (nie taką aż z księżyca, bo znajoma para „ekspatów” spodziewa siędziecka), że jakimś rodzicom kończą się wizy niedługo po urodzeniu dziecka. Aby zostać osobami „niepożądanymi” muszą wyjechać. No ale bez pełnego aktu urodzenia dziecka, nie mogą go zabrać ze sobą. No i co mają zrobić???
        Każdy kraj ma swoje wady i zalety. Polska je ma, RPA, je ma, Rosja i inne też je mają. Rosja to kraj który zawsze miał jakąś strategię, której niestety zarówno Polsce, jak i RPA brakuje…
        Ja mam nadzieję, że ten rząd RPA się ocknie z tego amoku nieudolnosci i korupcji.
        Co do bialych w RPA – wcale nie twierdzą, że są lepsi od czarnych. Nie znoszę Zille, dla mnie nie posiada za grosz taktu czy zrozumienia drugiego człowieka, humorzasty babsztyl którego „ego” przerosło własne możliwości. Większość z nich to rasiści.
        W sumie, to nie dziwię się zwykłym ludziom w RPA że nie chcą glosować, bo wybór pomiędzy rasistami a kombinatorami nie jest do pozazdroszczenia.
        Dla mnie RPA właśnie to ma wspólnego z Polską, że cały rząd jest do wymiany.

        • Zgadzam się z tobą całkowicie. Mnie tylko wkurza, że w Polsce mamy taką bandę baranów. Tym czasem w RPA, całe kierownictwo ANC było przygotowane do rządzenia krajem, kiedy jeszcze byli na emigracji. Dlatego Murzyni lepiej jednak rządzą krajem niż Polacy swoim.
          O tym problemie z aktem urodzenia mówili w telewizji. Widziałam to też na innym blogu o RPA.
          Zaraz poszukam, gdzie to było?
          OK już wiem: Nowa ustawa o koniecznosci posiadania pełnego aktu urodzenia przy podróży z dzieckiem do RPA

          • Co do rządzenia – nie wiem, dla mnie to porównywanie dwóch równie nieudolnch rządów. AfricanGameSafari to bardziej serwis informacyjny niż blog (bardzo dobry zresztą, często tam zaglądam). Mam nadzieję, że rząd RPA ma plany na usprawnienie procesu wydawania aktów urodzenia 0 bo 6-8 tygodni to na razie raczej w tej wersji optymistycznej…

          • Nie wiem jaka jest różnica między blogiem a serwisem informacyjnym. Za moich czasów nie było blogów. Moje dzieci są już dorosłe, dlatego nie dotyczą mnie te zmiany, ale to denerwuje mnie. Uważam że to bardzo głupie. Mam znajomą z Kanady. Mieszka w Kapsztadzie. Kiedyś powiedziała mi że rząd RPA wzoruje się na Kanadzie. Teraz okazuje się że ma rację, bo takie wymagania są w Kanadzie i teraz wprowadzono je w RPA.

        • Przepraszam bardzo, nie chciałam nikogo urazić. Stwierdzam tylko fakty.
          RPA stało się demokratycznym krajem 5 lat później niż Polska. Pomimo tego za czasów panowania rządów murzyńskich, kraj rozwiną się i to bardzo. Tym czasem Polska cofnęła się.
          Nie powiesz mi że to nieprawda? Też byłaś w RPA, teraz jesteś w Australii. Dlaczego wyjechałaś z Polski jeśli tam tak dobrze?

          • Też przepraszam,byłam bardzo „wprost”
            Powodów do podroży i przemieszczania sie jest masa i rzaden z nich nie ma podłoża politycznego…na tym etapie jest mi dobrze wszędzie

          • Wiesiu, z tym wzrostem dzialania rzadu nie maja nic wspolnego, pamietaj, ze za czasow apartheidu sztucznie tlumiony byl popyt (czarni nie mieli prawa chciec tych samych rzeczy co biali, nie mowiac o posiadaniu). Poza tym obowiazywalo embargo. Zniesienie restrykcji zawsze owocuje wzrostem gospodarczym (przypomnij sobie lata 90-te w Polsce). W RPA wzrost powinien trwac nadal jeszcze przez wiele lat, bo nierownosci sa niewiele mniejsze niz za apartheidu. Co do sytuacji w Polsce, ja, podobnie jak Goga nie wyjechalam z Polski ze wzgledu na sytuacje ekonomiczna. Nie wybralam tez RPA jako kraju docelowego, pi prostu tak potoczylo sie moje zycie. Od czasu mojego przyjazdu do RPA, sytuacja pogorszyla sie zarowno w Polsce jak i w RPA, dlatego, chocvrozwazam wyjazd z RPA, do Polski raczen nie wroce.

            Sent from Samsung tablet

      • Wiesiu, jako obywatelka Polski, mieszkająca nieprzerwanie w kraju – z wyjątkiem wyjazdów z wykładami bo jestem z grupy „wielkich profesorów” chciałam zapytać skąd Ty czerpiesz takie informacje na temat Polski ? Bardzo mnie to intruguje, bo w naszym kraju takich zjawisk nie obserwuję:Niedługo jadę do RPA – stąd moja na tym blogu obecność – ale na kongres międzynarodowy. Płacę za to z grantu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki – polskie !!!! Podobnie jak za badania naukowe na poziomie nieodbiegającym od tych w Niemczech – zresztą ostatnio pewien Niemiec przyjechał do naszego ośrodka zapraszać nas do kooperacji …. Nic mi nie wiadom, aby ktokolwiek nawoływał do podziału Polski – mieszkam w woj. śląskim, tóre owszem, domaga się przywrócenia autonomii – czyli statusu sprzed II wojny – przyznanego przez rząd II RP, a wywalczonego przez Wojciecha Korfantego. Ja co prawda Ślązaczką nie jestem, tylko Zagłebianką, więc mnie ta autonomia do niczego nie jest potrzebna, ale wciąż nie rozumiem Twojej napastliwości w stosunku do Polski.
        Pozdrawiam gorąco

        Ola

        • Olu – Wiesia (z tego co zrozumialam) nie mieszka w Polsce, wiec jej informacje sa zapewne z „trzeciej reki”. Wlasnie wrocilam s Polski – po tym co zobaczylam, rozwazamy nawt powrot do kraju.
          Mojemu mezowi sie bardzo w Polsce podoba 😉

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s