„Kto z Mieciem wojuje, od Miecia ginie” – czyli dlaczego Thuli Madonsela boi się o swoje życie

„Dopóty dzban wodę nosi, dopóki ucho się nie urwie” – znacie to stare przysłowie?
No i wygląda na to, że wraz z wyjściem na światło dzienne paru przekrętów z których prezydent Zuma nie bardzo miał się jak wywinąć, ucho zaczyna się urywać.
Już kilka miesięcy temu chodziły słuchy, że z prezydentem nietęgo i że odpoczywa od obowiązków służbowych.
No cóż – stres nowoczesnego życia zapewne i jego nie ominął…
Co tak stresuje jaśnie panującego prezydenta w skórach i piórach? Otóż jednym z najprawdopodobniejszych powodów jego stresu jest to, że najwyraźniej będzie musiał zwrócić część wydatków związanych ze swoim domostwem Nkandla (całą historię opisałam tutaj).
Nie pomogło mu prawo (Secrecy Bill), które wcześniej Zuma sam ustalił a które w sposób całkiem legalny utajniało wydatki rządu – niezawisły sąd ustalił, że w tym przypadku wydatki mają być odtajnione.

Dochodzenie w tej sprawie prowadziła Thuli Madonsela, która w kilku już wywiadach stwierdziła, że boi się o swoje życie.
Sprawa wydatków Nkandla zdaje się przerastać i ANC, która zaczyna uginać się pod presją społeczną i otwarcie mówić o wezwaniu Zumy do zapłaty części wydatków, i Zumę – który spłacać nic nie ma zamiaru (ba obawiam się, że nie ma z czego i że część jego majątku po prostu pójdzie „pod młotek” w celu spłacenia należności), jak i samą Madonselę – która najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy, że „kto z Mieciem wojuje, od Miecia ginie” i ugryzła ciut więcej niż jest w stanie przełknąć.
I choć wiele osób Madonselę popiera, to jednak ma ona również wielu przeciwników.
Wprawdzienie nie można tu mówić o kalaniu własnego gniazda, bo Madonsela należy do DA, nie do ANC i jako protektor publiczny ma obowiązek ujawniać przypadki korupcji i nadużyć – to jednak wygląda na to, że część społeczeństwa RPA uważa, że jako przedstawicielka czarnej rasy, nie ma prawa krytykować otwarcie czarnego prezydenta.
I że fakt, że to zrobiła w tak otwarty i nieskrępowany sposób uprawnia do traktowania jej jako wroga publicznego numer 1.

ANC próbowało walczyć z Madonselą zarzucając jej niekompetencje, ujawnienie tajemnicy państwowej, nadużywanie swojego stanowiska w celu osiągnięcia korzyści osobistych i wiele innych rzeczy.
Bez skutku – bo Madonsela powiedziała swoje, i ANC, choć niechętnie musi teraz zmierzyć się z sytuacją. Oznacza to, że pomimo braku oficjalnej decyzji o odsunięciu Zumy od władzy, w rzeczywistości to się de facto dzieje, a powodem są rzekome problemy Zumy ze zdrowiem.
Czy Madonsela powinna bać się o życie? Moim zdaniem nie – bo sprawy zaszły już na tyle daleko, że jeśli coś jej się stanie, to w kręgu podejrzanych znajdzie się nikt inny, tylko sam prezydent Zuma i jego aparat.

Chyba że… ANC za jednym zamachem zechce się pozbyć zarówno niebezpiecznej oponentki, jak i przyczyny tego całego zamieszania…

Źródła:

http://www.news24.com/SouthAfrica/Politics/Jacob-Zumas-going-nowhere-but-20140831
http://www.news24.com/SouthAfrica/News/Madonsela-fears-for-her-life-20140831

Zdjęcia:

Nagłówek wpisu z Gulf News, pozostałe podlączone do źródeł.

Advertisements

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s