Dzikie konie w Kaapschehoop

Fever Tree Cottage to mały domek na farmie awokado i orzechów pekan, który właścicielka, Margie wynajmuje turystom. Urządzony w starym burskim stylu, z cementową wypolerowaną na błysk podłogą nazywaną tutaj ‚stoep’, ciężkimi, drewnianymi meblami, bielonymi ścianami i tarasem zawieszonym nad jeziorkiem jest idealnym miejscem na weekend. Trafiliśmy tu trochę przypadkiem, gdy na wysłane w poniedziałek zapytanie o nocleg w najbliższy weekend odpowiedziało tylko to jedno miejsce. Zdjęcia na stronie były cudowne, ale w RPA właściciele czasem bywają niezwykle kreatywni jeśli chodzi o prezentację swoich lokali, byliśmy więc nieco sceptyczni.
Ale to co zastaliśmy w Fever Tree naprawdę przerosło nasze oczekiwania w porównaniu z niską ceną (600 rand/ nocleg). Domek jest bardzo klimatyczny, a zawieszony nad jeziorkiem taras dodaje mu smaku luksusu. Na ok 50 m2 znajduje sie część sypialna z wielkim łożem, kuchnia z jadalnią, salon z kominkiem wychodzący na taras oraz spora łazienka – miejsca wystarczy dla rodziny lub grupki znajomych.
Poniżej kilka zdjęć domku i okolic (kliknij, aby powiększyć zdjęcia):

Ale to nie Fever Tree Cottage (choć z pewnościa wart odwiedzenia) był celem naszego weekendowego wypadu, ale Kaapschehoop, miejsce położone 20 km dalej, które jest jednym z niewielu miejsc w Afryce, gdzie można zobaczyć swobodnie hasające na wolności dzikie konie. Dzikie, ale ze względu na ilość turystów w okolicy, bardzo spokojne, prawie że oswojone.
Koniki chcieliśmy zobaczyć głównie ze względu na Małego Bolka, bo dla niego to większa atrakcja niż dla nas.
Kaapschehoop to maleńka wioska, parę domów na krzyż, prawie każdy to pensjonat. Ale ma swój urok. Koniki biegają po okolicznych pagórkach, a nawet wychodzą na ulicę. Przez pagórki prowadzi szlak, sporo tu skał, ale ponieważ wszystko leży na tym samym poziomie, szlak jest łatwy nawet dla dzieci.
Konie nie są oczywiście elementem naturalnego środowiska w RPA.
Do Kaapschehoop przybyły wraz z osadnikami, gdy odkryto tu złotonośne piaski. Niewielkie złoża złota szybko się wyczerpały, a szczęśliwcy, którzy zrobili na nich interes, pomknęli dalej, pozostawiajac po sobie konie, które dziczały z biegiem czasu.
Inną atrakcją Kaapschehoop jest populacja niebieskich jaskółek, dla których płytkie, opuszczone szyby kopalni złota były idealnym miejscem do budowania gniazd.
Atrakcje te, w połączeniu z pięknym połozeniem niedaleko innych atrakcji RPA (takich jak Park Krugera czy Trasa Panoramiczna) na pewno czyni Kaaoschehoop jednym z bardzo atrakcyjnych miejsc w prowincji Mpumalanga.
Zdjęcia koni i okolicy Kapschehoop w galerii poniżej (kliknij na zdjęcie aby powiększyć):

Przeczytaj także:

Advertisements

One thought on “Dzikie konie w Kaapschehoop

  1. You actually make it seem so easy with your presentation however I find this topic to be really one thing
    which I feel I would never understand. It sort of feels too complex and
    extremely wide for me. I am having a look ahead on your
    next publish, I’ll try to get the hold of it!

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s