Kimberley – czyli Wielka Dziura i inne atrakcje

Wiele razy chciałam wybrać się do Kimberley aby zobaczyć słynną Big Hole – Wielką Dziurę. Od Johannesburga to jakieś 500 km. Trochę za daleko jak na weekendowy wypad, no a na dłuższy zawsze bardziej nam pasowały góry czy jakieś jeziorko. No bo ta dziura, to niedokładnie jeziorko, bo nijak się do tej wody dostać nie idzie.
Tym razem jednak podczas dorocznej podróży na południowe wybrzeże w celu spędzenia świąt z rodziną, postanowiliśmy nieco zboczyć z trasy i odwiedzić Kimberley. I choć chyba trochę nie doceniłam tego miasta, to jednak dalej uważam, że w RPA jest wiele ciekawszych miejsc… A oto główne atrakcje Kimberley.

  1. Oczywiście na pierwszym miejscu jest Wielka Dziura i muzeum na mieszczące sie na terenie kopalni diamentów. W 1866 roku lokalny nastolatek znalazł tu kamień. Najpierw bawiły się nim dzieci, potem przypadkiem trafił do rąk Dr A. Atherstone który rozpoznał kamień jako .23,25 karatowy diament. Kilka lat później w Zandefontein znaleziono kolejny diament, tym razem .83,5 karatowy. Po dokonaniu tego znaleziska zaczęli tu przyjeżdzać poszukiwacze fortuny i praktycznie ręcznie przekopywać teren. Do sierpnia 1914 poszukiwacze wydobyli prawie 3 tony diamentów i pozostawili po sobie głęboką na 214 metrów dziurę o powierzchni 17 hektarów i obwodzie ok 1.6 km. Wielka Dziura jest częścią muzeum opowiadającego historę Diamentowej Gorączki w RPA. Zdecydowanie warte odwiedzenia, ale miałam wrażenie, że miasto nie stara się jakoś specjalnie promować tego miejsca, było tu trochę pusto, a sklepiki w miasteczku przekształconym na skansen były puste… Ale może to tylko nieodpowiedni czas w roku – w okresie świąt ludzie jakby mniej zwiedzali? KimberlyHole
  2. Dla dzieci atrakcją będzie obejrzenie i zabytkowego tramwaju z 1897 roku. 17 lat póżniej pomarańczowy tramwaj jest dalej w (sporadycznym ale jednak…) użyciu, wraz z oryginalnymi drewnianymi krzesłami i kierownicą… Podobno można się nim wybrać na 20-minutową przejażdżkę wokół Wielkiej Dziury, ale podczas naszego pobytu nie działał, ze względu na problemy z trakcją. Trochę nas to rozczarowało…
  3. Kimberley posiada nawet swój własny Szlak Duchów (Haunted Corners and Ghost Trail) który zaczyna się przy pomniku poświęconym honorowym poległym obywatelom broniącym miasta w wojnie anglo-burskiej (Memiorial of Honourable Dead) i prowadzi między innymi przez stary opuszczony cmentarz do Kimberley Club, jednego z najsłynniejszych nawiedzonych hoteli w RPA. Jeśli zobaczycie tam jakiegoś ducha, dajcie znać i wrzućcie zdjęcie 😉
  4. Następne ciekawe miejsce w okolicach Kimberley to tama Kamfers, będąca kolonią flamingów mniejszych. Na terenie tamy znajduje się ich od 60 do 80 tysięcy, co stanowi  ponad 50% populacji tego gatunku na terenie Afryki Południowej. Niestety – rozwój terenu pod potrzeby ludzi nie sprzyja flamingom i prawdopodobnie za kilkanaście (a może nawet za kilka) lat kolonia zniknie. Choć flamingów jest dużo i widać z głównej drogi, to jednak zobaczyć je z bliska jest niezwykle trudno. Teren jest własnością prywatną spółki kolejowej, która wcale nie kwapi się do tego, aby ułatwiać dostęp do tamy. Wizytę trzeba wcześniej umówić, może w tym pomóc związek ornitologiczny odpowiedzialny za wspieranie populacji flamingów na tamie Kamfers, kontakt chyba najlepiej przez fan page https://www.facebook.com/groups/18851482307/ DSCF5383
  5. Ostatnim miejscem które wzbudziło moje zainteresowanie jest Park Narodowy Mokala. Leży jakieś 70 km poza Kimberley i niestety, tylko obok niego przejechaliśmy dostrzegając wszędobylskie impale. Nie jest to park z Wielką Piątką, ale można tu zobaczyć bawoły, czarne i białe nosorożce oraz różnego rodzaju afrykańskie jelonki (impala, tsesebe, springbok i inne). Na pewno nie jest to park na miarę parku Krugera czy Pilansberg, ale jeśli chcecie odpocząć w naturzy przejeżdzając przez okolice Kimberley, będzie w sam raz.

Zapraszam do galerii poniżej, zdjęcia można powiększyć klikając na galerie.

Przeczytaj także:

 

Advertisements

7 thoughts on “Kimberley – czyli Wielka Dziura i inne atrakcje

    • Niestety nie dalo sie, musielibysmy przejsc przez nasyp trakcji kolejowej (ogrodzenie w paru miejscach bylo zepsute, wiec daloby sie, tyle, ze nie wolno) i jeszcze przez bagniste tereny przed i za trakcja. Bloto po pas albo i po szyje, nie bardzo bylismy przygotowani ta takie eskapady, na dodatek bez pozwolenia…

  1. Pomijając fakt, że Wielka Dziura sama w sobie sprawia, że po prostu mam ochotę się spakować i nie bacząc na ceny biletów polecieć, usiąść tam i kontemplować, to byłabym ukontentowana znajdując jakiś diament- może być mały, malutki:)) Kusi mnie też nawiedzony hotel, boję się horrorów niesamowicie, ale i tak kusi!

  2. Woda w tej wielkiej dziurze jest mega niebieska, wiesz może czemu? Czy to np. przez typ skał? Chyba że tak tylko wygląda na zdjęciu…

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s