Afrykanskie Pendolino

Zawsze uważałam, że rząd RPA jednak jest podobny do polskiego. Zarówno w swej zachłanności na władzę jak i w swojej tolerancji do przekrętów – bo czymże jak nie tolerancją jest brak pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich aferzystów?
Tyle, że przekręty, jak wszystko w RPA są odpowiednio większe od przekrętów w Polsce.

 Skalę oddają to nawet przysłowia i mądrości ludowe – jeśli w RPA jest coś, o czym się nie mówi, to nie jest to tajemnica jakiegoś nikomu nieznanego Poliszynela, ale słoń.
Słoń w pokoju, który jest, ale wszyscy udają, że go nie widzą.
Albo widzą, ale nikt nie wyciąga z tego konsekwencji. Takoch słoni w RPA jest wiele…

Nie tak dawno media żyły aferą z Nkandla  – domostwa prezydenta Zumy, w którym dość ekstensywne ulepszenia (kosztujące ok. 270 mil randów) zostały dokonane po przykrywką podniesienia bezpieczeństwa. Prezydent stwierdził, że nie zapłaci, a zresztą podobno to nie koniec ulepszeń, bo afera niby zbytnio obnażyła niedociągnięcia systemu bezpieczeństwa Zumy, w związku czym potrzebne będzie więcej ulepszeń…

Ale Nkandla to pikuś przy aferze z wprowadzeniem opłat za istniejące autostrady na podstawie nowo wybudowanych struktur (e-bramki) na które rząd wydał 23 miliardy randów bez zadbania o legalne możliwości ściągalności opłat. W efekcie społeczeństwo RPA w ramach dość skutecznie przeprowadzonej akcji cywilnego nieposłuszeństwa od początku ignoruje bramki nie płacąc za autostrady. A rząd nie bardzo ma możliwości postawić wszystkich przed sądem… Póki co obniża stawki, próbując zachęcic użytkowników do opłat. Jak na razie bez efektów.

Choć afery z e-bramkami nie przebije chyba nic, to właśnie pojawiły się doniesienia o zakupie przez RPA siedemdziesięciu lokomotyw produkcji firmy Vossloh España, koszujących dwa razy tyle co lokalnie wyprodukowane lokomotywy.
Póki co dostarczone zosało trzynaście z nich. Wartość całego zamówienia to jedyne 3.5 miliarda randów.
I w zasadzie nie można by się to do końca przyczepić (bo lokomotywy Vossloh są bardzo dobre), gdyby nie to, że… nie pasują do trakcji RPA.
Nie pasują konkretnie ze względu na wysokość – są o 30 centymetrów wyższe od przepisowych, istnieje więc obawa, że zniszczą trakcję elektryczną. Co ciekawe, Ministerstwo Transportu stwierdziło, że lokomotywy się nie różnią od lokalnych…
Ministerstwo transportu o wszystkim wiedziało i nie widziało problemu…
Teraz pracuje nad rozwiązaniem i zapowiada trzymiesięczny okres testowania rozwiązania. Ciekawa jestem, co będzie, jeśli wynik testu będzie niepomyślny…
Odeślą? Jakoś nie wydaje mi się, żeby Vossloh je przyjął…
A mnie ciekawi tak naprawdę dop kogo należy spółka pośrednicząca w zakupie lokomotyw Swifambo Rail Leasing… Bo coś mi się wydaje, że koś na tej transakcji nieźle zarobił.

Źródła:
http://www.news24.com/SouthAfrica/News/SAs-R600-million-train-blunder-20150704
http://www.bdlive.co.za/business/transport/2015/07/05/imported-locomotives-unsuitable-for-sas-railway-lines

Reklamy

2 thoughts on “Afrykanskie Pendolino

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s