Trochę pokropiło w Johannesburgu…

Ostatnio w RPA doskwierała nam susza.
Zwaszcza w rejonach centralnych. I to taka, że zaczynały obowiązywać restrykcje na wodę.
Na razie nie jakieś surowe, ale nie można było uzupełniać basenów ani podlewać ogródków. Brzmi to trochę absurdalnie dla przeciętnego polskiego zjadacza chleba, ale tutaj, w RPA basenów i ogródków do podlewania jest dostatek.

Woda w basenach i zbiornikach retencyjnych nie powysychała ani nie została zużyta, więc generalnie sytuacja nie była dramatyczna.
W zasadzie powodem restrykcji nie był brak wody, lecz ograniczone możlowości przekszałcenia jej na wodę pitną, bo państwowe zakłady gospodarki wodnej traktują prace konserwacyjne jako zbędny luksus (podobnie jak lokalny potentat energii elektrycznej, Eskom).
Mało jednak było informacji na ten temat, bo rząd kontrolujący tego typu instytucje nie lubi rozmawiać o swoich zaniedbaniach.

Ale na szczęście sucha faza się już chyba kończy, bo wczoraj trochę pokropiło. Piszę pokropiło, bo tak to wyglądało na moim osiedlu – nieco dalej już polało.
Nie padało długo, ale za to konkretnie. Na tyle konkretnie, że pozalewane zostały studzienki i odpływy wodne – ucierpiała głónie autostrada N12, bo położona jest nieco w dolinie, która miejscami zamieniła się w rzekę.

Poniżej kilka zdjęć jak to wyglądało wczoraj w nocy w okolicach Benoni (wschodni Johannesburg) – kliknij, aby powiększyć.

Reklamy

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s