Zdjęcie które wstrząsnęło światem

W histori Pulitzerów znajdziemy wyjątkowe zdjęcia. Takie, które zmieniają nasze spojrzenie na problemy tego świata, jak to z małm syryjskim chłopcem wyrzuconym przez morze na brzeg w Turcji.
Ale sa też takie, które zmieniły życie ich autorów…
Jednym z nich jest zdjęcie sudańskiej dziewczynki, głodnej, opadającej z sił. Podąża za nią sęp, w oczekiwaniu na jej niechybną śmierć.
Scenę sfotografował Kevin Carter, południowoafrykański fotograf, członek słynnej w RPA w latach 90-tych grupy fotoreporterów znanej jako Bang Bang Club.
Za zdjęcie kilka miesięcy później otrzymał nagrodę Pulitzera.

Ale Carter krótko cieszył się sławą. Zdjęcie zszokowało opinię publiczną.
Pojawiły się pytania – „co zrobiłeś, aby pomóc temu dziecku?”
Kevin zrobił niewiele. Przegonił sępa.
Jako introwertyk, nie był w stanie wyjaśnić niuansów sytuacji, przynajmniej nie wtedy, gdy padło pytanie…
A zdjęcie jak to zdjęcie, pokazuje scenę. Czasem zbyt uwypukloną. Czasem w krzywym zwierciadle.
Co widzicie na zdjęciu? Wycieńczone, ledwo żywe dziecko i złowieszczego sępa. Nic więcej. Carter tak to właśnie chciał przedstawić.
Nie zdając sobie sprawy, jakie to ściągnie na niego gromy.

kevin-carter-vulture

A jak scena wyglądała naprawdę?
Dziecko (dziewczynka) faktycznie było wycieńczone, ale rodzice byli tuż obok. Nieopodal wylądował samolot UN – z zapasami żywności, lekami, artykułami pierwszej pomocy. Lokalni mieszkańcy wraz z dziećmi udali się na miejsce aby odebrać przydziały. Taką wersję podaje Jao Silva, jeden z uczestników grupy.
Sępy znajdowały się w pobliżu, gdyż jak to sępy, żywią się odpadkami. Nie zawsze padliną.
Dziecku nie groziło niebezpieczeństwo. W każdym razie nie większe, niż innym dzieciom które znalazły się w pobliżu.

Carter sfotografował scenę. Na swoje nieszczęście pominął kontekst.
Chciał zrobić „focię” która się sprzeda. To było dla niego ważne, bo Carter miał problemy finansowe.
Podobne zdjęcia robili inni fotografowie, którzy wraz z ekipą UN znaleźli się na miejscu.
I Carter najwyraźniej ugryzł więcej, niż był w stanie przeżuć. Bo zdjęcie owszem, sprzedało się.
Ale wzbudził pytania i kontrowersje – a tym stawić czoła Carter nie był gotów…

Kilka miesięcy po odebraniu nagrody Pulitzera Kevin Carter popełnił samobójstwo.
Nie był w stanie poradzić sobie z krytyką opini publicznej, która odebrała jego zdjęcie dosłownie, tak jak je pokazał…
Sam Carter był wstrząśnięty skalą głodu w Sudanie. Ale konstruktywnie pomóc nie był w stanie – zresztą, pomoc już tam dotarła.

Dziecko ze zdjęcia przeżyło.

Advertisements

9 thoughts on “Zdjęcie które wstrząsnęło światem

  1. Pingback: Filmy o RPA: Bractwo Bang Bang | Blondynka w Krainie Tęczy

  2. czytalem ta ksiazke i ogladalem film nakrecony wedlug niej. Bardzo mnie wciagnela i przezywalem kazda strone. To tez bylo szokujace i trudno sie pogodzic z faktem, ze dziennikarz(reporter) ma to pokazac, a nie pomagac…

    • Zgadza sie, to jest szokujace. Ale chyba az tak bardzo sie to teraz nie zmienilo. Wydaje mi sie, ze duzo zalezy od natury czlowika – typowy obserwator ktory nie potrafi sie zaangazowac (nawet gdyby chcial) bedzie dobrym fotografem czy pisarzem. Z kolei ktos kto dziala i sie angazuje, nie zrobi zdjecia i nie bedzie potrafil a nawet mial czasu o wydarzeniach napisac. Lekarze, pracownicy pogotowia, i inni ze sluzb ratowniczych zadko publikuja zdjecia (choc sie zdarzaja). A jednak pewne sprawy trzeba tez udokumentowac i odpowiednio pokazac. Potrzebni sa i jedni i drudzy…

    • Ogladałam Bractwo Bang Bang i tez odnioslam takie wrazenie. Mialam wrecz wrazenie, ze dziecko umarlo, a Carter nie zrobil nic. Jednak zarowno Jao Silva, jak i inni fotoreporterzy inaczej to opisuja. Moze to tylko „zmowa milczenia” w obronie kolego po fachu, bo kazdy kiedys moze sie znalezc na jego miejscu, kto wie… Mim zdaniem nalezy sie Carterowi jednak jakis kredyt zaufania i skoro swiadkowie twierdza, ze nie bylo tak zle, to moze nie bylo?

  3. Zdjęcie jest porażające. Twój tekst wiele wyjaśnia, ale dlaczego Carter nie wyjaśnił, przyjął nagrodę – OK, jednak powinien wyjaśnić jak było. Internetowy (i nie tylko) hejt może zabić…

    • Carter wyjaśnił, ale nie wtedy, gdy padlo pytanie (byl wtedy na antenie) po prostu samo pytanie go porazilo. Nie kazdy jest w stanie w krytycznej chwili odpowiednio zareagowac. Carter byl introwertykiem, ktory musial pomyslec przed zanim odpowiedzial. Do tego palil trawe i bral inne dragi, co tez spowalnia umysl. Ale byl swietnym fotografem…

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s