Zwierzęta Parku Krugera – lampart

Tuż po przyjeździe do RPA, 9 lat temu – moja pierwsza wizyta w Parku Krugera. Póki co nie wiem, czego się spodziewać, więc na wszelki wypadek nie mam zbyt dużych oczekiwań.  Jedziemy sobie jedną z głównych dróg parku, a tu nagle, spośród traw wyłania się ten przepiękny potwór. Przechodzi przez drogę i bezszelestnie znika w trawie. Zaledwie kilka kilka metrów dalej nie ma już po nim ani śladu…
Od tamtej pory, mimo częstych wizyt w Parku Krugera nie udało mi się już więcej zobaczyć lamparta…
Lamparty prowadzą nocny tryb życia, na dodatek unikają ludzi, trudno jest je wypatrzeć nawet w parku z ich sporą populacją,  jakim jest Park Krugera. Najwięcej jest ich w okolicach Sabie.  Jeśli na któregoś z nich się natkniecie, macie dużo szczęścia!

wp-1473334781279.jpeg

wp-image-1756420731jpeg.jpeg

Advertisements

8 thoughts on “Zwierzęta Parku Krugera – lampart

  1. Nie pamiętam jak dawno temu to bylo, ale mineło kilka już lat odkąd zaczalem tu (anonimowo) zaglądać – ot, czysta ciekawość świata – poznając Twoje wrażenia dotyczące RPA. Raczej przez ten czas nie myślałem, że kiedykolwiek miejsca opisywane przez Ciebie zobaczę. Tak się stało że w czerwcu tego roku sam sie tam też wybrałem, spontanicznie dość, by wyruszając z Joburg i spędzając kilka ładnych dni za kółkiem, obok Sabie i Graskop, odwiedzić również i Kruger Park. Wrażenia niesamowite, fantastyczne wręcz, tym bardziej że zupełnie niespodziewanie – wśród innych atrakcji – udało się zobaczyć (i złapac na fotce) polujące gepardy 🙂
    Na przyszły rok planuję kolejną wyprawę w tamte strony, tym razem na zdecydowanie dłużej niz 2 tygodnie.

  2. Witaj,

    Po raz drugi mam sytuację, że podany w twoim mailu link nie działa:)

    Mam dla ciebie ważną wiadomość:

    Najwyższa pora na dołączenie do twojego bloga atrakcyjnych multimediów takich jak filmiki video i mp3, które na pewno sprowadza na twój blog nowych użytkowników, wielbicieli podróży!

    Przeczytaj koniecznie o naszych pomysłach i daj nam znać co o nich myślisz?

    Od września w aplikacji Audio-blog wielkie-małe zmiany:)

    Poza produkcją podcastów audio z ciekawych blogów zaczynamy zajmować się produkcją filmików video promujących blogi współpracujących z nami autorów. To oznacza, że możesz doczekać się atrakcyjnego filmiku ze zdjęciami i mikro-ujęciami filmowymi z twojego bloga plus fragmenty audio wpisów z twojego bloga jako soundtrack).Przeciętny czas trwania filmiku to 2-3 minuty.

    Pierwsze opinie po przesłaniu blogerom pierwszych filmików są miłe i obiecujące 🙂 Filmiki będą zamieszczane na naszym kanale You Tube ( AudioExpress.pl) , a jeden plik audio w miesiącu, który nagramy z waszych blogów będzie także przesyłany Autorm w postaci pliku mp3. Chcemy przetestować zainteresowanie waszych czytelników i zachęcić ich do wypróbowania naszej wyjątkowej aplikacji.

    W związku z tym kończy się okres „demo” naszej aplikacji. Oznacza to nieuniknioną dla możliwości finansowania kolejnych projektów opcję wprowadzania przyjaznych kieszeni , symbolicznych opłat dla autorów blogów. Uczestnictwo jest możliwe na próbę ( na kwartał), całkowity koszt dla autora wynosi 120 PLN za kwartał.

    * Co oferujemy za powyższą kwotę 120 PLN ? W okresie próbnym: Produkcję clipu video promującego Twój blog i jego zamieszczenie na naszym kanale You Tube oraz produkcję 3 audio-wpisów w oprawie muzycznej i wysłanie ich w formie mp3 pod twój adres E-mail tak abyś mogła zamieścić je według uznania na swoim blogu.

    Zwróć uwagę, że zamieszczanie plików audio w postaci mp3 na blogach przyniosło wielu uznanym blogerom jeszcze większa popularność i ciekawe propozycje (np Michał Szafrański z bloga ” Jak oczędzać pieniądze.pl”). Dlaczego miałabyś nie spróbować takiej opcji?

    Musisz wiedzieć, że produkcja każdego audio-wpisu oraz jego przygotowanie techniczne zajmuje nam przeszło godzinę zegarową. W związku z tym, że na razie jesteśmy w okresie wprowadzania nowego typu usług na rynek, działalność opiera się na ciągłym doinwestowywaniu z kieszeni pomysłodawcy projektu. Taka opcja nie jest jednak możliwa z powodów ekonomicznych. Nikt nie może czuć się zmotywowany do pracy, którą kocha, jeśli praca ta nie przynosi dochodu. Dlatego dbając o dobrą jakość produktu , rozwój Audio-blog oraz możliwość pozyskiwania zleceń chcemy ci zaproponować symboliczną odpłatność, która nie zrujnuje twojego budżetu, a nam pozwoli opłacić pozycjonowanie strony www w Internecie, domenę, hosting i koszty produkcji ( chociażby koszty energii elektrycznej).

    Niech nasz czas włożony w produkcję znakomitych audycji wciąż pozostaje inwestycją w markę, bo bardzo kochamy to co robimy, udało nam się zgromadzić kilku fantastycznych , znających się na rzeczy wolontariuszy:)

    Dodatkowo pozyskanie częściowego finansowania projektu przez autorów pozwoli nam na zbudowanie audio-loży komentatorskiej, do której wstępnie pozyskaliśmy znaną parę polskich dziennikarzy-podróżników, Elżbietę i Andrzeja Lisowskich, autorów programu tv „Światowiec”, emitowanego na kanale TVP Info.

    Myślę, że audio- komentarz do konkretnego wpisu z twojego bloga dołączony do audycji w oprawie muzycznej jest dla każdego autora bloga, zwłaszcza dobrego bloga podróżniczego, szansą na zwrócenie uwagi firm i przyszłe monetyzowanie bloga.

    Chcemy wybierać z rynku najciekawsze propozycje promocji usług turystycznych, produktów ekologicznych i wyłącnzie dobrej jakości. Nie przewidujemy współpracy z producentami używek ani fast food.

    Mamy zamiar być pomostem pomiędzy autorami ciekawych blogów, a firmami, które chciałyby wam zlecać odpłatne posty.

    Technicznie wygląda to tak, że np wydawnictwo, które chce zlecić promocję jakiegoś przewodnika czy książki związanej z podróżami ( czyli zgodnie z targetem twoich użytkowników, zainteresowanych podróżami na konkretnym kontynencie, może się do nas zwrócić z ofertą, wtedy my kontaktujemy się z tobą i w zamian za możliwość dodania do twojego bloga treści typu ” Na audycję z bloga Blondynka w Krainie Tęczy zaprasza wydawnictwo”.

    Jeśli zatem jesteś skłonna przemyśleć udział w akcji „Wypróbuj Audio-blog” za równowartość kwoty 120 PLN za kwartał, ( płatne PO WYKONANIU przez nas usługi), proszę, napisz do mnie. Z każdym autorem bloga podpisujemy umowę na świadczenie usługi w ciągu kwartału. Nie musze chyba wspominać, że każda audycja z blogów jest promowana na naszych kanałach social media? ( Facebook, Google+)

    Proszę, daj znać, co sądzisz o tych zmianach.

    Bardzo nam miło, że twój blog znajduje się w naszym serwisie i obiecujemy, że w razie twojej decyzji na tak dołożymy wszelkich starań aby przesłane mp3 oraz filmik promocyjny były jak najwyższej jakości:)

    4 godziny pracy za kwotę 120 PLN brutto ( wystawiamy fakturę za usługę gdyż jesteśmy płatnikiem podatku VAT) nie stanowi chyba wielkiego problemu, ponieważ będziesz mogła przesłuchać audycje i obejrzeć filmik, który, gwarantuje, doda wiele atrakcyjności twojej dotychczasowej formie blogowania.

    Audioexpress.pl

    nr NIP: 678-109-2525

    Pozdrawiam niezwykle serdecznie.

    Jolanta Zdolska- Gurgul

    developer i pomysłodawca aplikacji Audio-blog

    http://www.audio-blog.pl

  3. Piękne zdjęcie! Ja lamparta widziałam dwa razy w Parku Krugera (który notabene nie jest moim ulubionym parkiem). Przepiękny kot, za pierwszym razem przeszedł tuż obok naszego samochodu, oprócz nas na drodze nie było nikogo 🙂 Za drugim leżał sobie wysoko na drzewie, więc widziałam tylko nogi zwisające z gałęzi. Najbardziej niesamowite spotkanie miałam jednak podczas pieszego safari w Parku Narodowym Hluhluwe-iMfolozi. Pompowaliśmy właśnie wodę z rzeki, gdy nagle małpy w pobliskich drzewach zaczęły się strasznie wydzierać. Nasz przewodnik oznajmił, że pewnie jakiś drapieżnik jest w pobliżu. I faktycznie – po niedługim czasie wielki lampart, który siedział w krzakach jakieś 20 metrów od nas i najwyraźniej nas cały czas obserwował, wstał, obrzucił nas krótkim spojrzeniem, i spokojnym krokiem odszedł w dal 🙂

    • Wow! Musze wybrac sie na piesze safari, poki co nasz syn jes za maly, wiec musialby gdzies zostac.
      Gdzie dokladnie w Parku Krugera widzialas lamparta? Ten byl w okolicach Skukuzy, tez przeszedl obok naszego samochodu. Na drzewie jeszcze nie widzialam.

      • Ojej, nie pamiętam już dokładnie, ale chyba gdzieś w okolicy Crocodile Bridge. A na drzewie był daleko, więc tylko sylwetkę dało się zobaczyć przez lornetkę. Piesze safari gorąco polecam, fantastyczne doświadczenie!

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s