Klein Kariba – czyli raj dla mieszczuchów

Osobiście bardzo lubię Klein Kariba.
To jedno z tych okolicznych miejsc do którego w piątek po pracy mogę dotrzeć w ok. dwie godziny, posiedzieć przez weekend, zrelaksować się w spa, popływać na kajaku czy rowerku wodnym na tamie – nie przepłacając za to wszystko.
Klein Kariba mieści się w Bela-Bela, jakies 70 km na północ od Pretorii.
Zadziwiajace jest, że tylko dwa lata temu to miejsce uleglo nimalże całkowitemu zniszczeniu, gdy przerwana zostala tama w górze rzeki.
Strumień wody był tak silny, że porwał za sobą wiele samochodów. Niewielki potok na którym jest tama zmienił się wtedy w potężną rwącą rzekę.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Po tamtych wydarzeniach zostało jedynie kilka markerów pokazujących ówczesny poziom wody…
Ceny są „gautańskie” (czyli w przełożeniu na polskie realia warszawskie) troche wyższe niż w nieco bardziej odległych od centrum RPA miejscach, ale nie jakoś przesadnie.
No i miejsce jest fajne, dobrze zorganizowane, czyste – z masą różnego rodzaju zakwaterowania, od apartamentów poprzez drewniane domki nad tamą, aż po namioty.

kk_houthuise_nuut1

Trochę więcej niż „farma rozrywki” (bo te zazwyczaj są bez zakwaterowania) i jeszcze nie „kompleks hotelowy”.
Klein Kariba jest trochę podobny do Heia, który opisałam już jakiś czas temu, tyle, że bardziej nastawiony na SPA i wypoczynek z dziećmi (jest kilka basenów, w tym jeden kryty, rynna wodna i kilka placów zabaw) – podczas gdy Heia był bardziej zorientowany na turystow aktywnych (scieżki MTB itp).
Jest też kilka scieżk rowerowych i pieszych, organizowane są także przejażdzki konne oraz na kładach.

kk_oord_fotos-3
Na terenie ośrodka jest sklep, bankomat i restauracja, jest też boisko oraz kilka saloników w których można pograć w bilard czy tenisa stołowego.
Restauracja jest jednak czynna tylko do godz. 20 (aby zagwarantować wypoczynającym spokój wieczorem).
Jedzenie w restauracji jest OK (choc nic specjalnego), ale za to restauracja ma piekny widok z tarasu na sadzawke z liliami i nenufarami (chyba?) .

kk_restaurant_nuut2

Mimo, że takich miejsc jest w okolicach Johannesburga czy Pretorii sporo, ja mam szczególny sentyment do tego miejsca. Chyba głównie ze względy na tę powódź, która dokonałą tak wielu zniszczeń, ale nie złamała Klein Kariba. Bo łatwo byłoby chyba zainkasować ubezpieczenie i otworzyć nowy biznes… Cieszę się, że tak się nie stało.

Advertisements

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s