Klif Voelklip – czyli fajerwerki i bączki

Choć Nowy rok już na dobre się rozpoczął, w RPA sezon fajerwerków trwa jeszcze w najlepsze.
A to dlatego, że jak już wielokrotnie wspominałam, RPA jest krajem wielokulturowym , obchodzi się tu więc prawie wszystkie znane święta i początki nowego roku – rozpoczynając od Eid, poprzez Hannukah czy Divali i nasz tradycyjny „Sylwester”, a kończąc na chińskim Nowym Roku.

fireworks1b

Gdzieś po drodze jest nawet Guy Fawkes day, czyli ojciec wszelkich fajerwerków. Niezorientowanym i zapominalskim przypominam, że to ten gość, który chciał w wysadzić w powietrze angielski parlament wraz ze wszystkim lordami, co mu się jednak nie udało, bo ktoś biedaka podkablował – od tego dnia Anglia, a z nią jej byłe kolonie obchodzą dzień fajerweków.
Tak więc ku końcowi roku i na początki nowego, okazji do fajerwerków jest w RPA dużo…
Ale mniej wiecej tylu co zwolenników, jest też przeciwników – RPA to kraj dośćwysoko zorientowany na przyrodę i naturę. I nic dziwnego, oprócz zwierząt w parkach narodowych jest tu dużo zwierząt domowych (prawie każde domostwo ma więcej niż jednego psa), które podczas fajerwerków po prostu cierpią, bo ich słuch jest dużo bardziej wrażliwy niż nasz.

fireworks

Z ciekawości sprawdziłam przepisy w kwestii fajerwerków – i okazuje się, że oprócz sprzedaży fajerwerków i organizacji ekspozycji, przepisy użycia fajerwerków pozwalają na dość luźną interpretację – w efekcie, zazwyczaj wolno gdy nikomu to nie przeszkadza. Gdy się ktoś poskarży, trzeba się zwijać ze swoim pokazem. Wyznaczone są dni (a czasem i miejsca) skąd można odpalać fajerwerki bez pozwolenia, pozy tymi dniami i miejscami należy się postarać o specjalne pozwolenie. Otrzymanie go zależy od regulacji powiatowych – ale generalnie takie pozwolenie nie jest trudne do uzyskania. Wydaje je lokalna komenda policji, która teoretycznie przynajmniej, strawdza, czy aplikujący delikwent wie, jak się z fajerwerkami obchodzić.
Mimo zrozumienia dla miłośników zwierząt i sympatii do zwierzaków, ja osobiście fajerwerki i w ogóle wszystkie świetlne igraszki (łącznie z burzą, zorzą polarną, nocnymi gwiazdami i świecącym planktonem) bardzo lubię. Oczywiście pod warunkiem, że fajerwerki są z dala od miejsc gdzie są zwierzaki. W tym roku noworoczne fajerwerki obserwowaliśmy w okolicach George w Western Cape. Aby mieć dobry widok na odbywające się na plaży fajerwerkowe przedstawienie, odpowiednio wcześniej wjechaliśmy na pobliski klif Voelklip. Było tam już troche ludzi i samochodów – tłok tam nie jest wskazany, bo klif (jak to klif…) kończy ponad stumetrowym urwiskiem bez żadnych barierek.

cliffs_20170105_142135

Znajdziecie tam kilka krzyży i tablic upamiętniających wypadki, głównie wędkarzy łowiących ryby ze skał na które z klifu prowadzi prowizoryczna kładka. Podczas przypływu skała prawie tonie w morzu, ale nawet i bez przypływu wystarczy porządna fala, aby pechowego wędkarza zmyć i roztrzaskać o kamieniste brzegi…
W zeszłym roku z klifu spadła terenówka a wraz z trójką młodych ludzi. Nieoficjalna lokalna historia mowi, że chłopcy nowym samochodem jednego z nich „kręcili bączki” na parkingu niedaleko urwiska. Mimo, że to niezbyt mądre, szkoda mi chłopaków. Poszukiwania ich ciał trwały kilka dni. Niedługo później dwóch nastolatków zostało zmytych ze skał, a jeszcze kiedy indziej, z klifu spadła inna terenówka z dorosłym mężczyzną. Wszystko w ciągu pół roku…

Zajęliśmy na tym nieszczęsnym parkingu odpowiednie miejsce z dobrym widokiem, wyciągnęlismy krzesełka kampingowe i szampana. Nieopodal ktoś rozpalił niewielkie ognisko i zaczęła rozkręcać się spontaniczna impreza – bardzo grzeczna, biorąc pod uwagę miejsce… Wszysty w końcu byliśmy tam nie po to, aby imprezować, tylko aby popatrzeć z góry na fajerwerki na plaży i przywitć nowy rok!

fireworks

Młody chłopak obok, też miłośnik fotografii tylko zdecydowanie nieco innej 😉 przypiął GoPro do drona i wysłał urządzenie nad zatokę.
Wideo jakie znalazlam nie jest wprawdzie jego, ale jest tak niesamowite, że gdyby nie to, że porządny dron kosztuje niemało i trzeba się go naauczyć obsługiwać, to już bym takiego miała 😉
W każdym razie zaczynam myśleć o wzbogaceniu kolekcji mojego fotograficznego sprzętu o niewielkiego może na razie dronika, na którym będę mogła się poduczyć. I może kiedyś uda mi się zmontować wideo takie, jak to poniżej!

Reklamy

5 thoughts on “Klif Voelklip – czyli fajerwerki i bączki

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s