Wielka Piątka w Prowincji Zachodniej

O Wielkiej Piątce (mniej zorientowanym przypominam, że chodzi o lwa, lamparta, bawoła afrykańskiego, słonia i nosorożca) pisałam już kilkakrotnie w notkach o Parku Krugera czy Pilansbergu. No bo oczywiscie, każdy kto przyjeżdża do RPA z pewnością tam dotrze 🙂 tak?
Otórz nie. Nawet nie pomyślałam o tym, że komuś do Parku Krugera moze nie być „po drodze”.
A okazuje się, że jesli nie wylądujecie w Johannesburgu, to z  dużym prawdopodobieństwem wylądujecie w Cape Town… Zaczynam więc od okolic tego pięknego miasta.
Aby dojechać do większości z miejsc poniżej, będzie trzeba wynająć samochód albo zorganizować „shuttle” (co wyjdzie pewnie drożej niż wynajem samochodu…).

A więc do dzieła!


Sanbona Wildlife Reserve
Największym rezerwatem w tej okolicy  Sanbona, położona na 540 km2, oddalona od Cape Town tylko 3 godziny jazdy samochodem.
Jest to prawie taki sam obszar jak Park Pilansberg, a więc zwierzaki zobaczycie tam w praktycznie naturalnych warunkach.
Niestety, oznacza to, że musicie ich porządnie wypatrywać, i tak jak w Parku Krugera czy Pilansbergu, nie ma gwarancji, że zobaczycie całą Wielką Piątke  – choć z dużym prawdopodobieństwem zobaczycie słonie i lwy (w tym białe, które tutaj są częścią ekosystemu. Populacja białych lwów zazwyczaj podtrzymywana jest sztucznie, gdyż w naturze gorzej się maskują), ale tutaj przy mniejszej ilości naturalnych wrogów mają szansę na przeżycie. Oprócz Wielkiej Piątki znajdziecie w Sanbona także zająca rzecznego – trzynastego z kolei zwierzaka z listy zagrożonych wymarciem zwierząt.

 

Gondwana
Dużo mniejszym,  bo położonym na 110 km2 rezerwatem jest Gondwana, która pod kątem zakwaterowania przeznaczona jest bardziej dla miłośników luksusów niż przeciętnego podróżnika.

Leży w odległości 4 godzin samochodem od Cape Town ale lokalizacją bije „na głowę” Sanbona, bo leży w niezwykle pięknej okolicy pomiędzy górami Outeniqua i Swartberg. Część mieszkalna nie jest odgrodzona, więc prawdopodobnie spotkacie zwierzaki w drodze do restauracji 😉  

Nie znalazłam informacji o tym, jak odgrodzona jest od reszty część z drapieżnikami, ale brak ogrodzenia części mieszkalnej oznaczałaby, że drapieżniki są umieszczone w innej części parku. Jest tu również centrum konserwacyjne zagrożonych gatunków, nawet jeśli więc nie zobaczycie całej piątki na wolności, to jest duża szansa na inerakcje i zobaczenie ich w centrum rehabilitacyjnym.

Inverdoorn Game Reserve 
Inverdoorn to kolejny niewielki (o podobnym rozmiarze co Gondwana) rezerwat. Leży ok. 2.5 godziny od Cape Town w nieco w okolicach Ceres, gdzie też jest bardzo pięknie. W zasadzie to gdzie byście się tam nie ruszyli, to w tej okolicy będzie pięknie. W Ceres, oprócz oglądania Wielkiej Piątko możecie zaliczyć „zip -line” czyli tyrolkę, o któej kiedyś pisałam. Naprawdę fajna przygoda. Po drodze znajdziecie też  SALT, największy teleskop na południowej półkuli (jeden z największych na świecie), położony w miasteczku Sutherland.
Jednak to, co wyróżnia Inverdoorn to program konserwacyjny dla gepardów, które niełatwo jest spotkać w naturze. Mniejsze od lwów i lampartów chowają się przed nimi skutecznie. Koty są terytorialne, nie wchodzą sobie w drogę – trudno więc zobaczyć miejsze koty na tym samym terenie co te większe. W Inverdoorn będziecie mieli na to szanse 😉

 

Aquila Private Game Reserve 

Aquila to kolejny niewielki rezerwat niedaleko Cape Town – jak Inverdoorn, też ok. 2.5 godziny w tym samym kiernku. Na Tripadvisor (w przeciwieństwie do powyższych) ma mieszane opinie – od dobrych, do fatalnych. Ja sama tam nie byłam, więc trudno mi stwierdzić, które są bardziej prawdziwe. Oprócz tradycyjnych wycieczek safari oferowane są safari konne, na kładach a nawet helikopterem. OK… fajnie… ale to chyba nie jest tradycyjne afrykańskie safari… Jeśli macie dzieci, byliście już na innych safari, to pewnie warto, tak dla odmiany (ba, ja się tam mam zamiar wybrać wlaśnie przez te konie i kłady). Ale jeśli chcecie doświadczyć prawdziwego safari… lepiej chyba się wybrać do tych powyżej…

 

Garden Route Game Reserve
Na sam koniec Rezerwat Garden Route. Nieco dalej (3.5 godziny od Cape Town) niż pozostałe i zdecydowanie bardzo piękny. Mam jednak wątpliwości, czy naprawdę zobaczycie tu całą Wielką Piątkę (mimo, że taka informacja jest na ich stronie). Gdy ja tam byłam, zdecydowanie nie mieli lampartów, a lwy były trzymane w oddzielnej części.

Ale jednak to było ponad dwa lata temu. Sam rezerwat warty jest odwiedzenia, zwłaszcza, jeśli macie mniejsze dzieci – w odróżnieniu od wielu innych rezerwatów, ten ma program spacerów po buszu dla dzieci (oczywiście w bezpiecznych warunkach, nie obawiajcie się – lew wam nie pożre malucha! Oprócz tego, znajduje się tam centrum gadów – dom węży, krokodyli i żółwi, któe też są warte uwagi!

 

PS: Miałam zrobić większy wpis o parkach… ale byłaby za długi… W następnej części Prowincja Wschodnia!


Advertisements

6 thoughts on “Wielka Piątka w Prowincji Zachodniej

  1. Hej, super strona ! Dziekuje za Twoj czas! Dwa pytania:
    1. 31 marca wylatuje do RPA i mam pytanie o te cholerne gniazdka elektryczne. Solidny adapter w Polsce kosztuje okolo 100 zl jaka jest cena takiego adaptera na miejscu ?
    2. Bede w Parku Krugera i moze to dziwnie zabrzmi ale jakie jest prawdopodobienstwo znalezienia tam WiFi (nawet platnego)

    Pozdrawiam
    Dominik

  2. Ech szkoda, że wcześniej nie trafiłem na ten opis, bo lokalesi jacyś mało zorientowani byli … tym sposobem trafiłem do Aquila co okazało się totalnym nieporozumieniem, a przy kosmicznej cenie za wstęp to wyjechałem stamtąd jeszcze bardziej zdegustowany… Na otarcie łez pozostał mi Cheetah Outreach i krótka interakcja z pięknymi kotami… No nic… next time 😉

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s