RPA oczami Polaków – uśmiech przez łzy

Jakim krajem jest RPA? Przede wszystkim pięknym… Tego nie kwestionował nikt, nawet Ci, których RPA rozczarowała jako kraj.
Ale wiadomo, że choć piękno natury jest ważne o ile przyjeżdżacie gdzieś na wakacje, o tyle w przypadku emigracji czy nawet kontraktu pod uwagę bierze się inne rzeczy.
Polacy w RPA z reguły żyją nieźle, jeśli chodzi o standard życia. Wielu z nich mieszka się tu lepiej, niż mieszkałoby im się Polsce (i to bez względu na to, kiedy wyemigrowali). Wielu z nich zapuściło tu korzenie i nie wyobraża sobie życia gdzie indziej, bez względu na problemy z bezpieczeństwem, sytuacja ekonomiczną czy polityczną. Tęsknią za Polską, ale zwykle nie planują zmian.

„Jestem już 22 lata. Tęsknię za Polska, ale nie umiałabym już w niej żyć” – pisze Ewa.
Wtóruje jej Maria „Jesteśmy z mężem tutaj 35 lat i dalej tęsknie. Jednak… nie dałabym rady już życ na stałe w Polsce. Tu mam wnuki tu mam grób jedynego syna tu mam bliskich mi ludzi. Nasza mentalność tutaj też się zmieniła. No i to piękne słońce… Dużo Polaków wróciło do Polski. Jedni szczęśliwi inni nie…”

Damian uważa, że „Dla Polaków RPA jest świetne. Polacy nie są leniwi jak większość tubylców. Polacy są inteligentni i wykształceni, to nam pomaga tu dobrze zarobić”.
Z życia w RPA zadowolony jest także Wiesław „Ja mieszkam w Paarl i bardzo sobotę chwalę. Można chodzić po mieście nocą. Relaks, wino, pogoda. Mówiąc szczerze, nie mógłbym mieszkać gdzieś poza Western Cape. Johannesburg czy Durban… hmm… nie wiem jak tam można żyć.”
[przypis własny: Johannesburg ma opinię najniebezpieczniejszego miasta w RPA, Durban też nie jest bezpieczny, Western Cape faktycznie ma najlepsze statysyki, jeśli chodzi o bezpieczeństwo]

No właśnie – co z bezpieczeństwem? Różnie… Niektórzy mieli szczęście, nie mieli żadnych incydentów. Ja też jestem takim „przypadkiem”. To właśnie wśród tej grupy przeważały pozytywne opinie.
Małgorzata pisze: „Chodzę ubrana jak chce… jeżdżę sama wszędzie nawet po Soweto… nigdy nikt mnie nie zaatakował a przy problemach z autem zawsze pomogli mi czarni, a nie biali… jestem na trasach bardzo często w różnych częściach RPA… zawsze czuje się bezpieczna, ale robie to głową…”

Ale nie wszyscy z moich rozmówców mieli to właśnie szczęście… Albo inaczej – w RPA o pecha bardzo łatwo. Wystarczy być o złym miejscu o złym czasie. A to złe miejsce i czas może być gdziekolwiek i kiedykolwiek…
Tak jak w przypadku Filipa… „Mieszkam w Afryce od 1991 roku. Piękny kraj!!!
Bardzo dużo zmian w ostatnich 10 latach-politycznych, przestępczość, ekonomia… 3 lata temu walczyłem o swoje życie podczas treningu na rowerze górskim.
Dwóch [*tutaj padło obraźliwe słowo określające rdzennych Afrykanów] bo  tak niestety o ich będę mówił, zaatakowało mnie. Ukradli mi rower i chcieli mnie zabić. Jednego z nich słowa były” we are FUCKEN going to kill you today”. Skończyło się to wszystko 19 szwami na mojej twarz.”

Ludzi, którzy zetknęli się z przestępczością i okrucieństwem jest dużo więcej. Najczęstsze są włamania i uprowadzenia samochodów. Przestępcy zwykle posiadają broń.
Co robić, aby nas nie spotkało nic złego? Oprócz alarmów i zabezpieczeń, które dla wielu są koszmarem, ale niestety są koniecznym elementem „wystroju”, istotne jest to, jak sami postrzegamy kwestie bezpieczeństwa i samą RPA.

„Wszystko zależy od pozytywnego nastawienia do życia, kraju i ludzi” pisze Małgorzata – „Jedni potrafią się odnaleźć wszędzie a innym nigdy nic nie będzie pasować …. my 35 lat mamy tutaj za sobą i jesteśmy szczęśliwi. Dzieci wykształcone i radzą sobie świetnie, ale najważniejsze że wychowaliśmy ich na ludzi z których jesteśmy dumni”.

I na koniec – uśmiech przez łzy. Ewa też pisze „Kocham ten kraj. Tu się wychowała moja czwórka dzieci. Są już dorosłe, mają swoją pracę, domy, tu się kształciły. Starszy syn tylko studiował w Danii, młodszy pracuje i studiuje. Mam synową , dwóch zięciów i jakoś życie się toczy. Nie wyobrażam sobie wrócić do Polski, a wyjechać to mogłabym chyba tylko na Alaskę, dla kontrastu. 😉 Co będzie dalej? Cóż ma być. Wszędzie jest dobrze, gdzie nas nie ma. Unikamy złych sytuacji, miejsc i już. Też miałam przystawiony pistolet do głowy, kolega został zabity, to wszystko w domu. Nie zamknęli drzwi od ogrodu, nie było electric fence. Ale to było dawno, żyje i już. Tu spotykam ciekawych ludzi, miłych, otwartych, z uśmiechem na ustach, czasami we łzach. Moje dzieci mówią , że tu jest się bliżej Boga , bo w razie potrzeby, jest tylko ON. Jest ciężko, ale jak napisała Małgorzata wszystko zależy od podejścia do życia, od tego, czym się cieszyć człowiek umie. Tu zawsze jest ciekawie. Dokąd można pojechać? Gdzie jest lepiej ? W Europie zawierucha, Polska to już nie jest nasza Polska, tylko jakiś dziwoląg. Tak jak jest, to dobrze. Byleby nie było gorzej. Już tęskniłam w bólu za Polską, jakbym stąd wyjechała znów byłby ból. Nie chcę przeżyć tego jeszcze raz. Tu jestem szczęśliwa, mąż, dzieci też.”

FAKT: Do RPA w 2016 roku przybyło ponad 10 milionów turystów, co oznacza 13% wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Turystyka to jedna z najlepiej rozwijających się gałęzi gospodarki RPA.

#RPAoczamiPolaków

Reklamy

2 thoughts on “RPA oczami Polaków – uśmiech przez łzy

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s