Australijskie wizy dla białych farmerów z RPA?

Kilka dni temu australijski minister, Peter Dutton zasugerował, że należy rozważyć wdrożenie rozwiązań, które pomogą w szybkim udzielaniu wiz białym farmerom, chcącym opuścić RPA. Pomysł ten jest efektem przyjętego niedawno nowego prawa, przewidującego łatwiejszą konfiskatę ich majątków bez rekompensaty finansowej (do tej pory istniejącą już procedura wywłaszczania przewidywała odszkodowanie dla farmerów).

Dutton twierdzi, iż farmerzy zasługują na szczególną uwagę, gdyż muszą stawić czoła „przerażającej rzeczywistości” na kontynencie afrykańskim, o jego zdaniem można się przekonać słuchając relacji Burów i oglądając materiały wideo.

Południowoafrykański rząd jest tymczasem oburzony sugestiami australijskiego ministra, mówiącego o potrzebie pomocy białym farmerom ze strony „cywilizowanego kraju”. Władze RPA twierdzą, iż rolnikom w ich kraju nic nie grozi, ponieważ nie istnieją żadne dowody na prześladowanie ich przez rząd, a sama ustawa ma na celu wyeliminowanie nierówności, a nie krzywdzenie kogokolwiek.

Decyzja prezydenta Ramaphosy o wywłaszczeniach bez odszkodowania wydaje się jednak nie tylko krzywdząca, ale także nielogiczna i niemożliwa do wprowadzenia w życie. Obecnie w rekach rzadu jest 4 tys przejętych już farm oczekujacych na nowych wlascicieli, ktorxy po prostu sie nie pojawiaja (musza spelniac wiele kryteriów). Te farmy niszczeja.

Wielu farmerów posiada kredyty, których zabezpieczeniem jest ziemia. Jeśli zostaną wywłaszczeni bez odszkodowania, stracą majątek i zdolność spłacania tych kredytów. Banki z pewnością nie poprą takiego rozwiązania. Nie sądzę, żeby to nowe prawo cokolwiek zmieniło, ale i bez niego sytuacja farmerów w RPA jest dramatyczna.

O ile farmerzy nie są prześladowani przez rząd, o tyle nie można powiedzieć, że są w RPA bezpieczni – nieoficjalne statystyki (oficjalne nie są prowadzone) mówią, że rocznie w wyniku morderstwa ginie ok 50 farmerów (przy liczbie ok 40 tys), co trzykrotnie przewyższa i tak zatrważające statystyki RPA.

Reklamy

18 thoughts on “Australijskie wizy dla białych farmerów z RPA?

  1. Hej! Chciałam Ciebie zapytać czy twoim zdaniem poczucie bezpieczeństwa w RPA się zmieniło od kilku lat czy może jest tak jak było…Pytam, ponieważ przeprowadziłam sie do Australii zachodniej, jest tu sporo ludzi z RPA, niektórzy twierdzą,że pod względem bezpieczenstwa wiele siępogorszyło (niektórzy bywają w kraju raz na jakiś czas w odcinku 10 lat) i pomyslałam,że może sami do końca nie wiedzą jak jest w ich kraju, ponieważ już mieszkaja w bezpiecznej Australii. Trudno mi czasem uwieżyć,że załóżmy od 2014 roku (kiedy byłam w RPA i sama miałam jakąs tam opinię bazując na własnym doświadczeniu) bezpieczeństwo w RPA sie znacznie pogorszyło? Byłabym wdzięczna za Twoja opinię,Pozdrawiam 🙂

    • Hej, nie pamietam czy Ci odpowiedzialam, bo kojarze chyba tez maila. Moim zdaniem od 2014 roku (ba, powiedziałabym, że od 2007) nie zmieniło się zupelnie nic, ani na lepsze, ani na gorsze. Rand stracił na wartości, ale w sumie nie tyle, żeby się jakoś specjalnie martwić. Ludzie którzy wyjechali z RPA zawsze będą twierdzić, że się pogarsza (i może dla nich się pogorszylo), ja ie widzę różnicy.

      • Dziekuje Ci za odpowiedź. Przypuszczałam,że tak jest jak napisałaś. Irytujące jest to,że ludzie, którzy tutaj przylecieli z RPA są tak oderwani od rzeczywistości i tak wtóruja mediom, które własciwie rozdmuchują co im się podoba…w zależności od interesów stron. Nie chciało mi sie wierzyć,że nagle przemoc w RPA wzrosła, ot tak w ciąglu 3 lat….Pozdrawiam 🙂

  2. A jak Pani uważa dlaczego Burowie zgodzili oddać władze czarnym, właściwie bez żadnych gwarancji? Czy wogóle byly realne inne alternatywy. Np. jakaś federacja czy konfederacja albo po prostu wykrojenie własnego małego państwa? Nie byłoby to lepsze niż zostać coraz bardziej dyskryminowaną mniejszoscią? Wydaje mi się że 25lat temu, było to o wiele bardziej realne niż dzisiaj. Wtedy Burowie mieli policję, armię, administrację. Dlaczego tak się nie stało? Naprawdę nie przewidzieli jak to się skończy?

    • Andy – z Twojego komentarze widzę, że zdecydowanie powinnam napisać wpis o apartheidzie 🙂 ale w wielkim skrócie.
      Biali w RPA to nie tylko Burowie, od lat mieszkają tu także Anglicy, Portugalczycy, Włosi, Grecy, Libańczycy. Rolnictwo zdominowane jest przez Burów. Burowie 25 lat temu faktycznie byli przeciwni zmianom, ale nie bylo innej alternatywy. Po prostu skończyloby się to wojną domową i wtedy na pewno nikt by białych w tej walce nie wsparł, bo na RPA były nałożone sankcje – zarówno ekonomiczne jak i polityczne. Wkszość Białych też była przeciwna apartheidowi, nawet wśród Burów było wielu przeciwników segregacji rasowej.
      To były czasy embarga na produkty RPA, zakaz eksportu paliwa do RPA (dzięki temu rozwinęła się technologia „coal-to-oil”, zakaz występów zawodników RPA w olimpiadach. I mnóstwo nacisków z krajów eurupejskich i USA aby apartheid jak najszybciej zniesc. I to wlasnie zostało zrobione.
      Założenie własnego państwa to nie jest prosta sprawa – Czarni uważają, że cała ziemia RPA należy do nich, gdzie więc mieliby Biali to państwo zakładać?
      Biali (a w zasadzie Burowie) mają tylko dwa wyjścia – albo przystosują się do nowych zasad, albo wyemigrują.
      Burowie nie chcą ani jednego, ani drugiego. Biali w RPA naprawdę nieźle żyją, przestępczość dotyczy wszystkich, nie tylko Białych, to samo z korupcją i niekompetencją w urzędach.
      RPA to w dalszym ciągu kraj rozwijający się – z całym tym bałaganem, korupcją i niekonsekwencją. Cyryl Ramaphosa (nowy prezydent) jest kompetently i probuje sobie radzic z korupcją, ale niestety w wielu sprawach musi działać pod dyktando AND (partia rządząca RPA) bo jeśli nie będzie, to się go pozbędą i będzie jak za Zumy.
      Pozdrawiam!

  3. Kilka lat temu dosyć intensywnie przyglądałem się zmianom w RPA .Zdaje się że było to około 3- 4 lat temu. Nawet zamieściłem tu- na Twoim blogu kilka wpisów. Ciekawy jestem jak oceniasz zmiany jakie w ciągu tych kilku lat w RPA nastąpiły. W związku ze zmianami -wywłaszczenie/białych rolników/. Czy aby czasami sytuacja nie jest podobna do tej w Zimbabwe?. Scenariusz jest chyba bardzo podobny. Z góry zastrzegam że nie jestem rasistą a jedynie ciekawym świata krajanem/nawiasem mówiąc nawet z tego samego miasta co Ty -Scyzorykowa/.

    • Wedlug mnie, nie ma możliwości przeprowadzenia takich reform. Za dużo straciłby banki, które się temu przeciwstawią. Ramaphosa nie jest głupi, ale wie, że musi „ugłaskać” zarówno ANC, jak i EFF (tych od Malemy) bo inaczej odsuną go od urzędu. W kolejce jest jakiś koles z polecenia Zumy, który jeśli przejmie władzę, dokończy co Zumie tak dobrze wychodziło (czyli prawdziwe niszczenie RPA).

      • Jeżeli ze strony Ramaphosy jest to tylko taka gra, to przypomina balansowanie chodzącego po linie. Z zewnątrz wygląda to tak jak by ten linoskoczek już wykonał salto mortale a w chwili obecnej zmierzał ku ziemi. Głową ku ziemi. Zmiana konstytucji/o ile się nie mylę/,to moment styku tej głowy z twardym lądem. Mam nadzieję że to tylko taka sztuczka… Wygląda to nie najlepiej. I nie najlepiej rokuje na przyszłość. Jeżeli to się stanie to pytanie brzmi. Co dalej?

        • Artur, nie stanie się to. Burowie wyemigruja i zabiorą tyle kasy ile będą mogli. Na pewno coś na tym stracą, ale nie wszystko. Straci na tym RPA, i to dużo. Nie sądzę, aby RPA podzieliła los Zimbabwe, bo jest tu sporo przemysłu, którego nie da się znacjonalizowac (holdingi należące też do Czarnych) ale na pewno się pogorszy. My pewnie nie będziemy czekać żeby to zobaczyć.

          • Mam nadzieję że uda się zażegnać kryzys. A co do Burów. Co może zabrać rolnik który głównie posiada ziemię, kredyt, a większość dochodów inwestował w gospodarstwo, bo tacy są rolnicy na całym świecie. Ich domów i przemysłu nie da się zabrać ze sobą na tułaczkę po świecie. Jeżeli zabiorą im ziemię to RPA samo skazuje się na ogromne straty. Co do holdingów i inwestycji Korpo w tym regionie. RPA to brama do Afryki. Ale geopolitycznie patrząc na ten region świata, czy aby ten region świata nie jest ważny dla Chin /przyszłego hegemona/. Chińczycy już od dawna zaczęli podbój Afryki. Ich obecność na tym kontynencie jest znaczna. Czy uważasz że człowiek pokroju Ramaphosy może kalkulować w ten właśnie sposób?. Przyznaję że nie za mocno znam sytuację tamtego regionu, a jestem bardzo ciekawy kalkulacji polityków jak i tego regionu w kontekście zmian w architekturze naszego świata w najbliższych dekadach. Oczywiście stary hegemon na oceanach jest i długo jeszcze będzie niezatapialny, ale czy aby tym z ANC jak i EFF nie było by bliżej do komunistycznych bądź co bądź kolegów z ……. Chińskiej Republiki Ludowej. Co do przepędzenia reszty przemysłu z kraju to zdaje się że nie jest to takie proste. Za duże pieniądze, za ważny szlak handlowy, za duże znaczenie geopolityczne. Do póki czarni mordują jakichś tam białych rolników nikogo za mocno to nie obchodzi. Dopiero gdy ktoś zacznie zagrażać dużym interesom pójdą mocne naciski . Mam nadzieję że ta awantura zatrzyma się na konstytucji. Co jest potrzebne w RPA aby taką zmienić?

          • Artur – upraszczasz sprawę majątku Burów. Zapewniam Cię, że inwestują i to bardzo agresywnie. Znam sporo burskich rodzin i wielu z nich ma po kilka biznesów. Jasne, że nie wszyscy, są i tacy, którzy wszystko inwestują w farmy. Niestety, ci na tych reformach stracą najwięcej. Ale nie komercyjne farmy, które dywsrsyfikują się od lat, bo od lat mówi się o tych reformach.
            Masz rację co do Chin, inwestują tu bardzo agresywnie, wspierani przez rząd RPA. Tyle, że czarni sami sobie bramkę strzelają, bo Azjaci (z Chinczykami wlacznie) to straszliwie radości, którzy jeśli tylko ktoś im pozwoli, to wprowadza od nowa apartheid. I im chyba jednak łatwiej będzie dogadać się z białymi. Konstytucję w RPA zmienia parlament, ale Trybunał Konstytucyjny może to zawsze zaskarżyć. W sumie najgorsze wyjście to referendum – bo wynik nietrudno przewidzieć, ale mam nadzieję, że do niego nie dojdzie.
            Ja raczej uważam, że tych reform po prostu nie da się przeprowadzić, bez względu na to, co bedzie zawarte w konstytucji.

    • Wiesz, pewnie sie naraze naszym prawicowcom, ale niestety farmerzy sami maja sporo na sumieniu. Wielu z nich to tzw. „old school”, dla nich upadek apartheidu nic nie zmienil, dalej traktuja czarnych jak smieci (wlasnie moj maz tez a propos niezly prawicowiec bo stara brytyjska szkola) powiedzial mi ze jego kolezanka z pracy miala stluczke – tym drugim samochodem jechal czarny pracownik pobliskiej farmy. Na miejsce podjechal farmer i sposcil czarnemu manto, takie jak za czasow apartheidu. Wiele brutalnych atakow na farmerow to po prostu zemsta. Nie usprawiedliwiam czarnych, ale zawsze jedyna forma sprawiedliwosci jaka znali i w sumie jedyna na tym kontynencie byl samosad i nie bardzo to sie zmienilo.

  4. Wiesz może czemu farmerzy nie wyemigrują do Botswany? Problemy prawne?

    Według statystyk bezpieczeństwo porównywalne z Europą (między Włochami, a UK), z drugiej strony w Gaborone wiele domów ma kraty w oknach.
    Czy chodzi o gorsze warunki ekonomiczne? Rozmawiałem z ok. 20 latką z Botswany, mówiła że wielu jej rówieśników emigruje do RPA za lepszym życiem.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s