Safari życia: przygotowania

Botswana, Namibia i Zambia to kilka z najciekawszych krajów jeśli chodzi o wyprawy safari. Najlepiej wybrać się tam pod koniec lokalnej zimy, czyli czyli w okolicach lipca i sierpnia. Wtedy jest sucho i trochę mniej zielono, ale za to w parkach narodowych można zobaczyć najwięcej zwierząt. Lokalna jesień (kwiecien- czerwiec) to również dobre pory, zwłaszcza na wyprawę po Namibii.

Aby dobrze przygotować się do wyjazdu indywidualnego, trzeba najpierw podjąć decyzję, czy będzie to kamping czy pobyt w lodgach. Obydwa rodzaje mają swoje plusy i minusy – dużym minusem wyjazdu kampingowego jest planowanie i przygotowania. Minusem wyjazdu z zakwaterowaniem w logach jest ich cena – najtańsze Lodge w Moremi, Delcie Okavango czy Chobe kosztują, bagatela, 500 USD za osobę, za jedna noc. A wiele z nich dużo więcej. Trochę tańsza jest Namibia, ale park Etosha jest moim zdaniem mniej ciekawy niż Chobe czy Moremi, więc można go ominąć. My, jak wielu innych amatorów safari wybraliśmy opcję kampingu.

Przygotowania zaczynają się od skompletowania sprzętu – na taki rodzaj wyjazdu konieczny jest samochód 4×4. Jeśli ktoś takowego nie posiada, wyposażone samochody safari można wynająć (konieczny jest duże wyprzedzenie, nawet ok roku). Standardowy samochód 4×4 bez ekwipunku dostępny będzie zazwyczaj „od reki”, ale wtedy trzeba go odpowiednio wyposażyć.

Sprzęt konieczny do takiej wyprawy to przede wszystkim odpowiedni namiot (najlepiej dachowy – w rzeczy samej innego w ogóle nie odważyłabym się polecić, bo kempingi w parkach narodowych nie są ogrodzone). W nocy z dużym prawdopodobieństwem odwiedza je hieny i szakale w poszukiwaniu resztek jedzenia. My wybraliśmy się bez namiotu dachowego – nasz plan jest taki, że w namiocie schowamy bagaże, a kilka nocy w parkach spędzimy w samochodzie, który już odpowiednio przygotowaliśmy (tylne siedzenia składają się na płasko). Damy rade, choć trochę ciasno 🙂

Standardowo, konieczne są oczywiście materace i śpiwory – chociaż to Afryka, to noce bywają chłodne. Mogą się przydać także linki holownicze, łopata a nawet wyciągarka samochodową na wypadek utknięcia w piachu czy błocie. Konieczne beda też wszelkie potrzebne naczynia, butla z gazem i prowiant. W ten ostatni należy się zaopatrzyć już na miejscu, bo wielu krajach obowiązują restrykcje jeśli chodzi o import żywności (mięsa w ogole nie wolno przywozić do Botswany ani Namibii ). Warto zabrać ze sobą kilka litrów wody, to na wypadek utknięcia w piachu lub błocie na kilka godzin. Na kampingach zazwyczaj dostępna jest woda, choć zwykle trzeba ja przygotować przed wypiciem. Moga się też przydać nasączone chusteczki – na wypadek, gdyby tej wody było jednak mało.

Paliwo to kolejna sprawa, która trzeba przemyśleć – w Botswanie poza Maun, który jest „bramą” Moremi i Delty Okavango, paliwo nie jest dostępne – trzeba je zabrać ze sobą. Podobnie wygląda sprawa w przypadku parku Etosha oraz Wybrzeza Szkieletowego w Namibii. Ilość odpowiednia do trasy – z Maun do Kasane, przez Moremi i Chobe jest ok południa 400 km dość trudnej trasy (piach i bloto) bez dodatkowych zjazdów i atrakcji. W zależności od rodzaju samochodu, zużycie paliwa wyniesie ok 15-20 litrów na 100km. Paliwo w dodatkowych kanistrach można przewozić tylko na zewnątrz.

Duża część Botswany i Namibii (właśnie obejmujaca parki) oraz cała Zambia to obszar o średnim i wysokim zagrożeniu malarią. Zalecana jest pełna profilaktyka – antymalaryki, spraye z DEET, moskitiery itp. Żadne inne szczepienia nie są ksonieczne, choć warto rozważyć szczepionke przeciwko żółtaczce zakaźnej oraz upewnić się za szczepionka przeciwko tężcowi jest aktualna.

Ostatnia sprawa, to odzież i podręczne rzeczy, które ułatwią życie – trzeba ja dobrze zaplanować, bo często zajmują sporo miejsca. Odzież powinna być wielofunkcyjna, raczej lekka (w razie czego na cebulke). Koszule z długim rękawem i długie spodnie z lekkiego materialu doskonale się sprawdza i ochroną zarówno przed wieczornym chłodem jak i komarami. Koniecznie wygodne buty kryte oraz sandały (dodatkowo jakieś na zmianę). Absolutna koniecznością są powerbanki (obecnie na rynku jest kilka ładowanych energią sloneczna) oraz latarki i dodatkowe baterie.

Reklamy

One thought on “Safari życia: przygotowania

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s