Jak zgubić drona? – czyli rutyna twoim wrogiem!

Wraz zakupem drona, nabrałam ochoty na produkowanie filmów z lotu ptaka. Zdjęcia robię od dawna i bardzo to lubię, ale filmy to już zupełnie inna para kaloszy. Uczę się w zasadzie od podstaw – okazuje się, że to co wydawało się łatwe trzymając w dłoni aparat czy telefon, wcale łatwe nie jest, gdy próbuje się kierować dronem tak, żeby no coś nie wlecieć, i nagrywać w tym samym czasie film.

Do tego, po okresie brawury przeszłam na kolejny etap i po odwiedzeniu kilku grup i forów, zdałam sobie sprawę, jak łatwo drona jest rozbić, lub… zgubić! I niewiele ma to wspólnego z doświadczeniem i techniką latania, bo drony gubią często właśnie ci doświadczeni.

Dwa tygodnie temu brałam udział w akcji poszukiwania takiego właśnie zagubionego drona – jego właściciel, doświadczony pilot (tak samolotów jak i dronów) latał bardzo wysoko i bardzo daleko. Gdy dron traci łączność, zazwyczaj wraca „do domu” – czyli punktu zdefiniowanego przy starcie. Ale co robi, gdy w trakcie powrotu wyczerpie się bateria? Ląduje… Gdzie popadnie. Niestety kolega był tak daleko, że drona nie widział jeszcze gdy bateria się rozładowała. Latał aplikacja która nie rejestrowała pozycji GPS, więc nie wie, gdzie dron wylądował. Po kilkugudzinnym przeczesaniu terenu drona nie znaleźliśmy. A ja stałam się dużo bardziej ostrożna…

Poniższe video z okolicy Wilderness i George nagrałam jeszcze przed fazą ostrożności 🙂 dużo latam tu nad wodą. Teraz chyba przez jakiś czas się nie odważę! Zwłaszcza, że łączność już traciłam kilkakrotnie…

Reklamy

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s