Johnny Clegg – nierówna walka

Wczoraj zmarł niezrównany muzyk, tancerz i choreograf RPA, Johnny Clegg. Przegrał walkę z rakiem trzustki. Miał 66 lat. Johnny Clegg na stałe wrył się w historię muzyki tego kraju –  biały człowiek tworzący afrykańska muzykę,  z korzeniami w Wielkiej Brytanii, na Litwie a nawet w Polsce.
Zainiteresowanie kulturą zuluską zawdzięcza ojcu, reporterowi, któy zabierał go do afrykańskich dzielnic gdy robił reportaże. To tam zapoznał się z dzwiękami i rytmami afrykańskiej muzyki.

W 1969 roku, w czasach apartheidu, gdzie jakiekolwiek relacje między rasami były tępione jako naganny przejaw braku szacunku dla własnej kultury, założenie pierwszego mieszanego zespołu muzycznego o nazwie Juluka było nie tylko kontrowersyjne, ale niezgodne z prawem. Jego muzyka nie była odtwarzana w mediach RPA – rozgłos zdobywał wiec jedynie koncertując i rozprowadzając albumy.

Zarówno teksty ja i brzmienie muzyki Johnnego Clegga przepojone są historia RPA. Łączą dźwięki afrykańskie z europejskimi, ale zdecydowanie dominuje rytmiczna nuta afrykańska. Wiele tekstów ma wymowę polityczna.
„Impi” poniżej to jeden z moich ulubionych utworów, doskonale oddający atmosferę utworów tego niesamowitego twórcy.

Jest jednym z niewielu białych muzyków słuchanym i docenianym przez czarnych.
Do tego stopnia, ze obecny król zuluski uznał go za… swego przybranego syna. W 1987 roku na cześć Nelsona Mandeli, który wtedy jeszcze przebywał w wiezieniu stworzył utwór “Asimbonanga” (poniżej) – kilka lat później podczas odtwarzania tego utworu podczas koncertu we Francji, przebywający tam własnie Mandela dołączył do Johnnego na scenie i zaśpiewał razem z nim.

Johnny Clegg – biały Zulus. A nawet nieco mniej przyjaźnie przez tych co go nie lubią, biały Murzyn, którego muzyka – pomimo swojej dość ciężkiej treści – jest lekka i wpada w ucho.
Przesycona dźwiękami bębnów djembe, sanz, afrykańskich gitar i cymbałów – rytmiczna i jednocześnie nostalgiczna.
Johnny Clegg czarował rytmem i brzmieniem. Czuję się zaszczycona faktem, że miałam kiedyś okazję uczestniczyć w jego prywatnym występie, zorganizowanym dla firmy z którą współpracowałam, a nawet zamienić z nim kilka słów.

Spoczywaj w spokoju Johnny #RIPJohnnyCleg

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s