BOŻE NARODZENIE W RPA

Myśląc o Bożym Narodzeniu, przychodzi nam na myśl stajenka ze żłobkiem i owiniętym pieluszką dzieciątkiem w środku.
Rozczulamy się nad zmarzniętym bez ciepłej pierzynki maleństwem i w ogóle nie przychodzi nam do głowy, że w klimacie, w którym się urodził, tych ciepłych pieleszy nasz Jezusek mógł nie potrzebować.
Przyzwyczajeni do drzew otulonych śniegiem i choinki ze świecidełkami nie myślimy, że można inaczej.
No bo jak to, święta bez choinki? Przecież nawet bez śniegu jest już kiepsko i nie tak…

Ale na półkuli południowej, gdzie z nieba zamiast sypiącego śniegu spływa żar, też obchodzi się Boże Narodzenie. I tutaj też jest to okazja do spotkania się z rodziną i przyjaciółmi – do odświeżenia kontaktów i refleksji nad rokiem który mija. I choć nie robimy tego przy choince, ale raczej przy przystrojonym świątecznie basenie, to i tak kocham tutejsze święta.

I choć nie ma śniegu, to zwykle jest choinka oraz prezenty i nawet Mikołaj do nas przychodzi! Spotykam go czasem na plaży, pewnie mu gorąco 🙂

Pozdrawiam Was wszystkich świątecznie i gorąco i życzę cudownych świąt!

One thought on “BOŻE NARODZENIE W RPA

  1. Masz rację, wszędzie można obchodzić święta. W Polsce też nie ma śniegu, za to jest zimno, wietrznie i ponuro, słońca nie ma.
    Życzę spokoju, radości i miłych spotkań!
    Serdeczności zasyłam

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s