#dzień 1xx – corona lockdown: rzeczywista śmiertelność wirusa w RPA kilkakrotnie wyższa?

Gdy pod koniec marca z powodu wirusa prezydent Ramaphosa ogłosił stan wyjątkowy w RPA, wielu patrzyło na jego poczynania sceptycznie. Wtedy w RPA było raptem niewiele ponad tysiąc przypadków zarażenia i ani jednego śmiertelnego. Nikt nie miał pojęcia ile to wszystko potrwa ale zamrożenie gospodarki poprzez zamknięcie kraju i dużej części biznesu wydawało się mocno przesadzone.

Nawet dwa miesiące później, pod koniec maja, gdy przypadków było prawie 40 tysięcy prawie nikt nie wierzył w symulacje statystyk i zasięg COVID w niedalekiej przyszłości, bo RPA nadal była daleko w tyle.

Dziś, po kolejnych dwóch miesiącach, moi znajomi, którzy marginalizowali szybkość rozprzestrzeniania się wirusa teraz zastanawiają się już nie czy, ale kiedy RPA zajmie „zaszczytne” 3 miejsce pod względem oficjalnych statystyk. Oficjalnych, bo w statystyki wielu krajów takich jak np Chiny albo inne państwa Afryki chyba niewiele osób wierzy.

Obecnie RPA ma prawie 435 tysięcy przypadków i zajmuje w tych statystykach miejsce piąte. Przeprowadzono ponad 46 tys. testów /milion osób, co w porównaniu z krajami Europy jest niewiele, ale jak na kraj dużo mniej rozwinięty jest całkiem niezłym wynikiem.

W tych statystykach uderza jednak liczba przypadków śmiertelnych – w RPA z powodu wirusa COVID19 zmarło tylko 6655 osób. Bardzo dużo mniej niż wynosi średnia śmiertelność ok 6.2% (przypadki śmiertelne/ przypadki zakończone jakimkolwiek wynikiem).

Ale chyba jest zbyt wcześnie, aby się z tego cieszyć. Bo choć na śmiertelność wirusa wpływa wiele czynników takich jak wiek i stan zdrowia społeczeństwa, to o ile społeczeństwo w RPA jest statystycznie młode, to już nie ma przewagi pod kątem stanu zdrowia.

Jest jeszcze jeden poważny czynnik, jaki należy wziąć pod uwagę – jest nim naturalna śmiertelność w RPA, która jest od lat na poziomie mniej więcej stałym i do momentu wybuchu pandemii wynosiła ok 8 tys osób/tydzień. Od maja ta liczba drastycznie wzrasta, do tego stopnia, że nadwyżka za okres od maja do połowy lipca wynosiła ponad 17 tys osób.

20200726_094739.png

Oczywiście nie można z całą pewnością stwierdzić, że cała nadwyżka to przypadki COVID19 i niestety faktem jest, że wielu chorych w RPA zmarło w ostatnich miesiącach nie z powodu wirusa, lecz z powodu braku odpowiedniej pomocy lekarskiej, bo szpitale i kliniki zorientowane są na przyjmowanie pacjentów z COVID. Ale bez względu na przyczynę, jest to bardzo niepokojący stan rzeczy.

Źródło:

https://www.news24.com/news24/southafrica/investigations/researchers-find-huge-discrepancy-between-reported-number-of-covid-19-fatalities-and-excess-deaths-20200723

 

14 thoughts on “#dzień 1xx – corona lockdown: rzeczywista śmiertelność wirusa w RPA kilkakrotnie wyższa?

  1. Cześć, bardzo interesujący blog. Przeczytałam od deski do deski. Jestem z Katowic, na początku roku poznałam świetnego faceta z Cape Town. Planował zacząć pracę w korpo w Polsce i przenieść się tu na stałe. Dużo opowiadał mi o życiu w RPA, Twój blog to wszystko doskonale oddaje. Niestety od marca granice między Polską i RPA są zamknięte i on utknął tam a oferta pracy w Krakowie mu przepadła. Z niecierpliwością czekamy na przywrócenie lotów i wiemy, że będzie musiał zacząć szukać pracy w Polsce od nowa ale jest to bardzo trudne. Jest białym księgowym, pracuje w dużej firmie w finansach jednak pomimo wysokich kwalifikacji, wykształcenia i języka angielskiego pracodawcy w Polsce zdają się omijać jego kandydaturę. Czy znasz jakieś przypadki aby obywatel RPA znalazł pracę w Polsce? Pozdrawiam wszystkich Polaków w RPA 🙂

    • Malina, niestety nie jest latwo z pozwoleniami na prace, moze raczej spróbujcie w jakims innym kraju, np w UK lub Irlandii? Jesli wam sie ulozy w zwiazku to bedzie mu latwiej przyjechac do Polski jako maz. Maz mojej kolezanki czekal prawie rok na papiery, w koncu pojechali do Irlandii. Na FB jest grupa South Africans in Poland, znajdzcie ja oboje, mysle, ze tam znajdziecie sporo informacji.

  2. Dziękuję za ciekawy wpis. Jak aktualnie wygląda szeroko pojęte bezpieczeństwo w RPA? Czy w związku z pandemią COVID zmalała liczba morderstw, gwałtów i porwań samochodów? Pytam szczególnie z naciskiem na Johannesburg, choć wiem, że to miasto do bezpiecznych nie należy. Wielu uważa, że Johannesburg jest bardzie bezpieczny od Cape Town. Pewnie wszystko zależy też od tego w jakim konkretnie miejscu się znajdziemy. Znajomy z RPA, z pochodzenia Brytyjczyk, stwierdził ostatnio, że sytuacja w Cape Town z roku na rok pogarsza się. Może być lepiej, ale za 20-25 lat. W tamtym roku doświadczył włamania do domu. Ciekawie się ono skończyło, ponieważ rabusie otworzyli drzwi wejściowe, weszli do salonu i przewrócili choinkę. Po tym oddalili się z miejsca. Z domu nic nie ukradli. Uważam, że obecna sytuacja w tym kraju związana jest z nieudolnością władzy, przekrętami i łapówkami. Kiedy rządzili biali był to jeden z najlepszych krajów do życia na świecie.

    • Liczba przestepstw zmalala podczas lockdown „level 5”, teraz niestety wraca do normy. Gdy rzadzili biali, to byl jeden z najlepszych krajow na swiecie dla bialych. To juz nie wroci. Przekrety sa, czarni maja mniej doswiadczenia w rzadzeniu, wielu rzeczy musza sie nauczyc moze nie tyle w teorii co w praktyce.

  3. Dziękuję za nowy wpis. Napisz, proszę czy ktoś ze znajomych złapał covida? Jak to się ma z ludźmi z HIV? Mieszkam w UK w miasteczku z wielką liczbą zachorowań, ale nigdy nikogo chorego nie spotkałam. chorują tylko osoby w domach starców, pomimo że są odizolowani. Domyślam się że ludzie ci mieli wirusa wszczepionego, bo jak to można wytłumaczyć? Nikt z obsługi TESCO nie zachorował, pomimo że przewija się tam dziennie tysiące ludzi, większość z nich nie zachowuje środków bezpieczeństwa. Racjonalne myślenie musimy wyłączyć i nie dyskutować na te tematy. Jak rozwija się sprawa w Elandsfontein? Media podawały, że zajmowane są farmy białych. Czy jeszcze długo uda Ci się pozostawać w RPA? Wnioskując z informacji jakie docierają do nas, dla białych nie ma już miejsca w RPA. Nawet w Kapsztadzie były już przypadki zajmowania posiadłości. Planowałam wyjazd na wycieczkę do RPA. Wydaje mi się, że w tej sytuacji nigdy już RPA nie zobaczę. Wyjazd wygląda ryzykownie.

    • Wielu z moich znajomych mialo lub ma COVID – przechodza go różnie, jedni lepiej, drudzy gorzej. Na szczescie nikt nie zmarl i zdecydowanie nikt nie mial wirusa „wszczepionego”. Nie wiem, jak wyglada sprawa farm, ale czytalam o inwazjach na tereny przemyslowe, te akurat nie nalezaly do bialych. Sprawa farmerow w RPA to dramat, ale ja nie uwazam, zeby byli atakowani, bo sa biali – po prostu wiekszosc farm jest w posiadaniu bialych. Celem sa farmy, nie ludzie o konkretnym kolorze skory. Wydaja sie latwym lupem, choc taka farma NIGDY nie przechodzi pod wlasnosc tego, kto ja zajal, ponprostu jest rabowana z tego, co na niej jest. Wielu bialych z RPA nigdzie sie nie wybiera. Ja na razie tez nie, choc nie jestem do tego kraju przywiazana inaczej niz finansowo. RPA na razie ma zamnkniete granice i mysle ze do konca roku nic sie nie zmieni. Natomiast dla turystow jest to kraj idealny, wiec jak juz sie otworzy, to warto przyjchac.

  4. Także czekałam na twój wpis.Dla przeciwwagi w Australii sytuacja wygląda troszke inaczej. W Perth gdzie mieszkam, od 2 miesięcy nie ma wirusa, ponieważ stan się wyizolował, zamknął a chorych było i tak bardzo mało w marcu i kwietniu, więc jest po sprawie, pod warunkiem,że Australia zachodnia się nie otworzy jako stan i Australia nie otworzy się jako kraj. W Wiktorii natomiast jest tzw.druga fala zachorowań.Stan jest także zamknięty i robione są testy na wielką skalę. Chorych znacznie przybywa ale nie ma zabardzo ofiar śmiertelnych, ponieważ Melbourne jest w kolejnym zamknięciu i ludzie musza przetrzegać kolejnych restrykcji. Podejście Australii jest takie,że zamierzają wirusa się pozbyć ale chyba takim kosztem,że kraj będzie długo zamknięty na resztę swiata.Pozdrawiam 🙂

  5. Hej, muszę przyznać że czekałem na Twój wpis o aktualnej sytuacji z COVID w RPA. A jak wygląda sytuacja na rynku pracy? W PL pomimo szumnych przekazów mediów reżimowych jak to najlepiej sobie radzimy na całym świecie od środka przypomina to powstający pożar w suchym lesie. Śledzę rekrutacje w wielu miejscach i widzę że duża część firm technologicznych (szczególnie małych i średnich do 100 pracowników) dostosowała się do pracy zdalnej, wideokonferencji itp wprowadzając różnego rodzaju metodyki.

    • Bardzo wielu ludzi pracuje zdalnie, zdecydowanie nie tylko male i srednie firmy – korporacje tez, choc wiadomo, ze jesli cokolwiek produkuja, to produkcja, jakość i inzynierowie z utrzymania ruchu musza byc na miejscu.
      Ja od poczatku marca nie bylam w biurze, moj maz to samo.
      Syn uczy się online, szkoly prywatne calkiem niezle to ogarnely, choc pewnie nie ucza się tyle, co w szkole.
      Wiele osob (ja tez) pracuje w ograniczonym wymiarze i zredukowana pensje. Ma to swoje plusy, bo choc mniej sie zarabia, to i wydatki nieco mniejsze przez siedzenie w domu. Gospodarka vierpi, tego sie nie da ukryc. Zobaczymy ile to wszystko jeszcze pociagnie. Niektore zaklady, szkoly, hotele itp juz poupadaly, inne zbieraja srodki na wsparcie 😦 nie jest ciekawie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s