Pięć ważnych dla mnie miejsc

Nieczęsto piszę na blogu o sobie. Lubię swoją prywatność, chyba nie podołałabym blogowym dyskusjom analizującym moje decyzje czy postępowanie. Nawet tym przyjaznym, nie mówiąc o hejcie,  który też się w końcu zdarza. Ale projekt Klubu Polek na Obczyźnie o pięciu … Czytaj dalej

Klein Kariba – czyli raj dla mieszczuchów

Osobiście bardzo lubię Klein Kariba. To jedno z tych okolicznych miejsc do którego w piątek po pracy mogę dotrzeć w ok. dwie godziny, posiedzieć przez weekend, zrelaksować się w spa, popływać na kajaku czy rowerku wodnym na tamie – nie przepłacając za … Czytaj dalej

#feesmustfall – strajki studentów w RPA

W calym RPA od kilku tygodni trwają zamieszki i strajki studentów, zresztą nie pierwszy już raz. Podobne incydenty generalnie zdarzają się co roku, zazwyczaj są związane ze wzrastającymi opłatami, choć w zeszłym rok doszły też protesty przeciw symbolom apartheidu (zaczęło się od pomnika Cecila … Czytaj dalej

Wampiry, złośliwe skrzaty, syreny i zombie – czyli baśniowe stwory RPA

Już dawno nie podejmowałam tematu z repertuaru Klubu Polek na Obczyźnie. Postanowiłam więc nadrobić co nieco zaległości i w ramach projektu jesiennego napisać coś o baśniowych i legendarnych stworach  RPA. A jest ich wiele, bo jak już kilkakrotnie pisałam, RPA … Czytaj dalej

Sunland Baobab 

Przy planowaniu ostatniego pobytu w Parku Krugera, postanowiliśmy nadrobić trochę drogi zobaczyć słynny Sunland Baobab, podobno największy (ma ok 47 metrów obwodu) baobab na świecie. Jest tak stary, że nikt do końca nie wie ile ma lat. Niektóre źródła twierdzą, że … Czytaj dalej

W sieci – czyli GSM i Wi-Fi w RPA

O tym, że w RPA nietrudno o miejsce poza zasięgiem sieci komórkowych już kiedyś pisałam w notce “Abonent czasowo niedostępny” – czyli 10 miejsc idealnych na cywilizacyjny detox Oprócz tych dziesięciu miejsc jest oczywiście wiele innych. Ale co, jeśli chcecie mieć … Czytaj dalej

Dinokeng – Wielka Piątka niedaleko Johannesburga

Dinokeng to niedawno powstały park z Wielką Piątką niedaleko Pretorii. Powstał z inicjatywy właścicieli okolicznych farm, którzy „skrzyknęli się”, złożyli odpowiednie wnioski i z poparciem rządu, który o dziwo tym razem nie stwarzał problemów, otworzyli rezerwat. W odróżnieniu do okolicznych … Czytaj dalej