Weekendowe wycieczki – Mpumalanga

Mpumalanga to piękna, zielona prowincja położona na północy RPA (ok. 300 km od Johannesburga). Najciekawsze miejsca to Graskop, Sabie, Pilgrim’s Rest i oczywiście Park Krugera (leży w zasadzie juz w prowincji Limpopo, tylko kawałek to Mpumalanga, a wiec potraktuje go … Czytaj dalej

Chińska Republika Afryki Południowej – czyli ohhh… CRAP!

Dziewczyny z Klubu Polki na Obczyźnie wpadły na świetny pomysł utworzenia kraju idealnego. Ma składać się z pozytywnych stron naszych ojczyzn – nowej i starej. Seria cieszy się dużą popularnością ja również dorzuciłam do niej swoje „trzy grosze” (do przeczytania … Czytaj dalej

Ocean życia – weekend w Mossel Bay

Mossel Bay to niewielkie, leniwe miasteczko u wybrzeży Oceanu Indyjskiego. Leży na Trasie Ogrodów nie daleko swojej ekskluzywnej „siostry” Knysny. Posiada piękne skaliste wybrzeże wzdłuż którego szaleją surferzy, a z klifów łowią ryby zapaleni wędkarze. O tym, że bywa tu … Czytaj dalej

Ulice Johannesburga: Van Riebeeck – VLOG

Po ostatnim VLOGu o dzielnicach Johannesburga – które z racji tego, że to generalnie dzielnice zamknięte (więc się nie zatłaczają) wyglądały na dość wyludnione – czas na przejażdżkę po ulicach Johannesburga. A konkretnie przejażdżkę jedną z głównych ulic dzielnicy Edenvale, … Czytaj dalej

Przedmieścia Johannesbrga – VLOG

Dziś przejażdżka po kilku przedmieściach Johannesburga. Najpierw okolice Sandton – osiedla Bryanston i Gallo Manor potem Edenvale z osiedlami Dowerglen i Marais Steyn Park oraz The Avenues, a na koniec Linbro Park. Osiedla Bryanston i Gallo Manor (Sandton) oraz Dowerglen … Czytaj dalej

Milion myśli w mojej głowie… – rozważania o RPA

Niedawno Marcin, autor bloga Wspin Dookoła napisał świetny artykuł podsumowujący swój kilkutygodniowy pobyt w RPA pod tytułem „Milion myśli w mojej głowie”. Artykuł bardzo mi bliski, bo do bólu oddający moje własne przemyślenia. Dlaczego więc piszę, skoro ktoś już opisał … Czytaj dalej

„Kto z Mieciem wojuje, od Miecia ginie” – czyli dlaczego Thuli Madonsela boi się o swoje życie

„Dopóty dzban wodę nosi, dopóki ucho się nie urwie” – znacie to stare przysłowie? No i wygląda na to, że wraz z wyjściem na światło dzienne paru przekrętów z których prezydent Zuma nie bardzo miał się jak wywinąć, ucho zaczyna … Czytaj dalej

Piękne włosy Afrykanek – natura czy sztuka ;-)

Jakiś czas temu popełniłam wpis o pupach Afrykanek, który do dziś jest jednym z najbardziej poczytnych moim blogu (obok tych o pracy oraz przestępczości…). Postanowiłam więc iść za ciosem i napisać coś o drugim bardzo typowym aspekcie wizualnym typowej Afrykanki … Czytaj dalej

Nie mój dług, nie mój problem? Ale czy na pewno?

Dość często oglądam program Carte Blanche. To coś w rodzaju reakcji telewizji na jawne przypadki zaniedbań, na największe problemy społeczne, na niesprawiedliwe prawo. I ostatnio obejrzałam program „Nie mój dług, nie mój problem”  bliski mojemu sercu z polskich newsów – traktujący … Czytaj dalej

Zaostrzenie przepisów ruchu osobowego do i z RPA

Originally posted on Stowarzyszenie Polskie w Kapsztadzie:
Wydział Konsularny Ambasady RP w Pretorii uprzejmie informuje o zaostrzeniu przepisów ruchu osobowego do i z RPA, które będzie obowiązywało od 1 października 2014 r. w przypadku podróży małoletnich dzieci na wszystkich punktach granicznych…

Przejażdżka po Chapman’s Peak – czyli mój pierwszy VLOG

Podczas mojego ostatniego pobytu w Polsce dostałam cenną informację zwrotną – na moim blogu brakuje VLOG’ów… Jako osoba z natury otwarta na sugestie oraz wyzwania (jako, że do kamery to ja mam lewe ręce) – postanowiłam podjąć wyzwanie i spróbować … Czytaj dalej

Kroniki motocyklowe: prawo jazdy w RPA

Jak pewnie co poniektórzy “wybrańcy” z mojego bloga już wiedzą, od niedawna jestem posiadaczką zmechanizowanego dwukołowca KTM Duke 390. Jest pomarańczowo-czarny, posiada silnik 375 cc co nie jest  już tak mało, więc potrzebne jest na niego prawo jazdy (kategoria A). … Czytaj dalej

Zapuszczamy korzenie – czyli poszukiwanie odpowiedniego lokum w Johannesburgu

Po kilku wpisach o pracy i kosztach życia w RPA postanowiłam iść o krok dalej. Załóżmy więc, że decyzja jest już podjęta, umowa o pracę podpisana i z paroma walizkami lądujecie w Johannesburgu (albo w Kapsztadzie, jeśli macie więcej szczęścia…). Firma … Czytaj dalej

Ślub z obcokrajowcem – niezbędnik praktyczny

“Czy Ty, Anno Magdaleno Kowalska, z własnej i nieprzymuszonej woli chcesz zawrzeć związek małżeński z Thokozile Ngobese Kumalo?” STOP!!! Zanim jeszcze w swojej głowie powiesz sakramntalne i nieodwracalne TAK, dobrze się nad tym zastanów. Spójrz na ślub ze swoim cudzoziemcem z punktu, … Czytaj dalej

Prawdziwa Afryka… Moja Afryka…

Znalezione w sieci… a konkretnie u Marty, która też mieszka w RPA. Starałam się odnaleźć źródło oryginalnego tekstu, ale w sieci był publikowany wiele razy bez podania autora. Oryginał prawdopodobnie powstał w jednym z afrykańskich języków (o czym świadzy nieprzetłumaczona … Czytaj dalej

Festiwal Ostryg i inne – jak sprytne kobitki ratowały kotwicę

Kilka dni temu do sennego o tej porze roku, nadmorskiego miasteczka Knysna, które na około tydzień w lipcu ożywa z powodu popularnego Festiwalu Ostryg, zawinął okręt minowy Marynarki Wojennej RPA. Knysna to jedno z najbardziej popularnych miasteczek na Trasie Ogrodów … Czytaj dalej

Kulinaria: gąsienice mopane – czyli odrobina egzotyki w kuchni :-)

Dziś o smakołyku zupełnie  „z czapy” bardziej jako ciekawostka niż opcja kulinarna, bo nie sadzę, abyście chcieli coś takiego przygotowywać a tym bardziej jeść… Chyba, że tak jak ja, jako eksperyment kulinarny przy okazji wizyty w restauracji albo barze z … Czytaj dalej

Praca w RPA – podbijamy rynek!

Nęci Cię RPA. Piękna pogoda, egzotyczne zwierzaki, uroczy Cape Town. Multikulturowość. Cywilizacja połączona z egzotyką. Marzysz o domku z ogródkiem i basenem, a w Europie to szczyt marzeń ściętej głowy. Na blogach przeróżnie, od mrożących krew w żyłach historii po … Czytaj dalej

Muti  – mroczny sekret RPA

RPA to najbardziej cywilizowany kraj w Afryce. Dobre drogi, fantastyczna baza turystyczna, niezły (przynajmniej jak na Afrykę) ogólny standard życia. Wspaniałe życie dla ekspatów i korporacyjnej „śmietanki” – w dużych domach z basenami i ogrodami. Co roku ok. 10 milionów zadowolonych … Czytaj dalej

Nowe przepisy wizowe w RPA – uwaga zmiany!!!

Od jakiegoś już czasu rząd RPA stara się usprawnić proces przyznawania wiz pobytowych, na które do tej pory oczekiwało się w RPA miesięcami. W tym celu „mądrzy” ministrowie pracują nad serją rozporządzeń, które bezzwłocznie wdrażają w życie z nadgorliwością Oscara … Czytaj dalej

Muzyka RPA: afrykański folk-pop

Folk-pop i folk-rock to bardzo popularne na świecie gatunki, wystarczy przypomnieć sobie polskich Golców, irlandzkich Pogues czy irlandzko-amerykański Flogging Molly. To moje ulubione zespoły z tego gatunku – oczywiscie nie wyczerpuja one listy. W RPA najczesciej możemy usłyszec lżejszą, „pop’ową” … Czytaj dalej

Koszty życia w Johannesburgu – zestawienie wydatków miesięcznych

O kosztach życia w RPA już pisałam, poświęciłam temu tematowi nawet kilka wpisów pod tagiem wydatki – generalnie RPA to nie jest tani kraj. Dzis postanowilam sie podzielić zestawieniem miesięcznych wydatków na naszym własnym przykładzie. Naszym, czyli rodzina 2+1, obydwoje … Czytaj dalej

Oribi Swing – najwyższa huśtawka na świecie

Znacie utwór Baza Luhrmanna „Sunscreeen Song„? Bardzo mądry utwór, choć raczej nie piosenka. Raczej szereg mądrych rad z podkładem muzycznym. W pamięci utkwiło mi zwłaszcza jedno zdanie – „każdego dnia, zrób coś czego się boisz”. Ja za jednym zamachem wykorzystałam chyba … Czytaj dalej

Weekend w Górach Smoczych

O Drakensbergu (Góry Smocze) pisałam już w notce na starym blogu DRAKENSBERG CZYLI “I BELIEVE I CAN FLY…” To piękne gory położone w centralnej części RPA, ich szczyty sięgają powyżej 3 tys metrów ponad poziom morza. Wtedy, dobre kilka lat … Czytaj dalej

Zraniona lwica z Masai Mara dostaje drugą szansę…

Kilka dni temu na FB trafiło zdjęcie lwicy zranionej przez bawoła. Najpierw zauważył je na moim komputerze mój synek, który zapytał co się stało lewkowi i co teraz będzie. Wyjaśniłam dziecku, że lew dostanie zastrzyk, pójdzie spać i weterynarze zszyją … Czytaj dalej

Weekend w Parys – leniwe meandry rzeki Vaal

Parys to niewielkie miasteczko jakieś 150 km od Johannesburga. Jedno z tych, w których w ciągu tygodnia niewiele sie dzieje. Ale po wyglądzie okolicznych domów, po kafejkach, galeriach i sklepikach z antykami wzdłuż ulicy, widać że jest to miasteczko zasobne. … Czytaj dalej

Za co kochamy chłopaków z RPA: nasze „tubylce” – czyli za kim gnamy na koniec świata :-)

Jakiś czas temu popełniłam dość popularny tekst „Za sercem na koniec świata – czyli za co kochamy chłopaków z RPA„, w którym co nieco ich pochwaliłam.Ponieważ zauważyłam, że tematy damsko męskie generalnie cieszą się popularnością, dziś kontynuacja. W tym tekście … Czytaj dalej

Top 5 – najbardziej szkodliwe półprawdy i mity o RPA

Na temat RPA krąży po sieci wiele mitów i półprawd. Nie nazwę ich kłamstwami, bo nie wszystkie nimi są, ale razem z innymi półprawdami budują bardzo nieprzychylny obraz RPA. A to, że nie taki diabeł straszny jak go malują, może potwiedzić … Czytaj dalej

Lecę z kotem samolotem! – czyli podróże ze zwierzakiem

Wyjeżdzając na wakacje albo do pracy do innego kraju, często powstaje problem – co zrobić z psem czy kotem. Zabrać? Zostawić u rodziny czy znajomych?Zostawić w „psim hotelu”? O ile zwykle da się coś zorganizować na wakacje, o tyle wyjazd … Czytaj dalej

Kulinaria: Pap i chakalaka – czyli jak dobrze zjeść za dolara na dzień

RPA to kraj, gdzie prawie połowa ludności żyje poniżej światowego progu ubóstwa – za ok jednego dolara na dzień. Serię wpisów kulinarnych zacznę więc od podstaw – od tego, co w RPA jedzą praktycznie wszyscy, afrykańskiego dania które na dobre … Czytaj dalej

Nkandla Style – czyli po co prezydentowi kurnik?

Pamiętacie Gangam Style? W RPA ten hit (z afrykańskim „make-over”) przeżywa drugą młodość. A to za sprawą miłościwie panującego w RPA prezydenta Zumy, o którym (a w zasadzie o Nkandla, jego domostwie) pisałam tutaj. W ostatnich tygodniach został sfinalizowany oficjalny raport temat … Czytaj dalej

Świat Motyli w Paarl – czyli wirująca furia barw

Niedaleko Cape Town leży miasteczko Paarl, które, tak jak reszta regionu słynie ze wspaniałych winnic. Ale to nie o winie będzie dzisiejsza notka. Tuż za granicami Paarl znajduje się kolorowy Świat Motyli. Jest to ogród botaniczny gdzie na przestrzeni 1000 … Czytaj dalej

Pistorius Saga – Reeva: czasem się Ciebie boję…

Wygląda na to, że prokuratura zaczyna powoli uzyskiwac to, czego do tej pory brakowało w śledztwie Oskara Pistoriusa – motyw. Bo do tej pory, wszystko było oparte na spekulacjach. Wczoraj zanalizowano rozkodowane telefony i iPady Reevy i Oscara. To, co … Czytaj dalej

Pistorius Saga – czyli w co gra Barry Roux?

Kolejny tydzień procesu Oscara Pistoriusa i dalej nie ma odpowiedzi, co tak naprawdę się stało nad ranem 14 lutego ubiegłego roku. W sadzie toczy się pojedynek dwóch doskonałych profesjonalistów. Obrońcy Pistoriusa, Barry Roux’a i prokuratora Gerry Nel’a. Obydwaj bardzo dobrzy. … Czytaj dalej

Lato w Scottbrough – czyli czasem słońce, czasem deszcz

Scottbrough to małe miasteczko na Wybrzeżu Południowym, które ciągnie się od Durban do Port Edward. Takich miasteczek jest tu kilka, oprócz Scottbrough najfajniejsze z nich to Margate, Umkomaas, Port Edward i Port Shepston. I jeszcze cała masa maleńkich miasteczek z … Czytaj dalej

Sun City – czyli afrykańskie Las Vegas

Do Sun City udajemy się po pobycie w parku Pilansberg, przez który przejeżdżamy jeszcze raz. Widzimy jeszcze kilka zwierzaków, ale nie tyle, co dnia poprzedniego. Hitem dnia jest jeżozwierz przebiegający przez drogę, ale niknie w trawach zanim udaje mi się … Czytaj dalej

Pistorius saga – czyli rozwój akcji

Dziś rozpoczął się drugi tydzień procesu Oscara Pistoriusa. Pierwszy tydzien nie byl zaskakujacy. Pierwszego i drugiego dnia zeznawało małżeństwo zamieszkujące sąsiedni kompleks, ich dom znajduje się tylko 177 metrów od domu Oscara. Twierdzą, że słyszeli wszystko. Ale nawet jeśli słyszy się … Czytaj dalej

Afrykańska Wieża Babel – czyli jak się dogadać w RPA

Dziś ponownie notka sponsorowana przez Klub Polek na Obczyźnie – wpis o „wielojęzyczności”. Gdzie, jak gdzie, ale w tym temacie RPA ma się czym pochwalić 😉 W większości krajów na świecie ludzie posługują się jednym, czasem dwom oficjalnymi językami. Nieco … Czytaj dalej

Egoli: klątwa złota – czyli nielegalne wydobycie w liczbach

W południowo-afrykańskich mediach raz po raz pojawiają się doniesienia dotyczące nielegalnych kopalni. Zazwyczaj dotyczą wypadków – obsunięć szybów, wybuchów gazu Czasem porachunków i walk pomiędzy legalnymi i nielegalnymi górnikami. Nielegalne wydobycie istnieje od lat. Nie tylko w RPA – biedaszyby, … Czytaj dalej

Pistorius saga – czyli co dalej z „szybkim i wściekłym”

Wielkimi krokami zbliża się proces Oscara Pistoriusa. Tak gwoli przypomnienia podsumowanie wydarzeń : – 13 lutego 2013 roku o ok godz. 18 Reeva Steenkamp przejechała przez bramę kompleksu w którym mieszkał Pistorius. Para miała wspólnie spędzić wieczór i przywitać Walentynki. … Czytaj dalej

Weekend na ranchu Heia – czyli kawałek raju koło Johannesburga

Niecałe 20 km od Johannesburga w okolicy Muldersrift leży rancho Heia, w którym postanowiliśmy spędzić Walentynkowy weekend. Skusił nas krótki dystans (w zależności z którego miejsca w Johannesburgu wyruszymy, można się tam dostać w czasie od 15 do ok. 45 … Czytaj dalej

Kobiety w RPA

Rok temu dla magazynu Lejdiz napisałam artykuł o sytuacji kobiet w RPA (Republika Babska – o kobietach w RPA). To bylo z okazji Walentynek, miała wtedy miejsce akcja „One Billion Rising” mająca na celu uświadomić ogrom krzywd wyrządzanych kobietom. W … Czytaj dalej

Jazda na linie – czyli przygoda z tyrolką

Kiedyś wspominałam, ze RPA to idealny kraj jeśli chodzi o próbowanie sportów bardziej lub mniej ekstremalnych. Zacznę od jazdy na linie – a to z okazji nie tak dawnej wycieczki w rejon gór Ceres, w których znajduje się jedna z … Czytaj dalej

Dzieciak na motorze

Parę  miesięcy temu na YouTube trafił filmik na którym ojciec wiezie na motorze swoją kilkuletnią córeczkę przez jedna z głównych ulic dzielnicy na której mieszkam. Zapomniałam o sprawie, ale przeglądając ostatnio zdjęcia na których jest Mały Bolek na motorze, zastanowiłam się nad … Czytaj dalej

O podatkach w RPA słów kilka – czyli ile i gdzie płacić, aby nie przepłacić

Podatki to skomplikowana sprawa i często niełatwo dotrzeć do odpowiednich przepisów, które zwięźle wytłumaczą w jaki sposób legalnie ograniczyć ich kwoty. Podatki w RPA (przy wysokich zarobkach) sa wyższe niż w Polsce – kwoty w tabeli ponizej:

Za sercem na Koniec Świata – czyli za co kochamy chłopakow z RPA

Jakiś miesiąc temu TVN nadal program “Za sercem na koniec świata” o którym pisałam tutaj. W programie padło pytanie, co takiego jest w chłopakach z RPA, że dziewczyny decydują się udać za nimi do tego uważanego za niebezpieczny, odległego kraju. … Czytaj dalej

Filmy o RPA: Invictus

Film “INVICTUS” (Niepokonany) to nieprawdopodobna historia która wydarzyła się naprawdę. Prezydent RPA Nelson Mandela łączy siły z kapitanem narodowej drużyny rugby w celu zjednoczenia kraju podczas nadchodzących Mistrzostw Świata. Invictus - Niepokonany (2009)
Zwolniony po dwudziestu siedmiu latach z więzienia i wybrany w demokratycznych wyborach prezydent Mandela staje na czele zduszonego apartheidem, podzielonego społecznie i kulejącego ekonomicznie RPA.
Wbrew oczekiwaniom ciemnoskórej większości, nie zaczynają się represje wobec Afrykanerów, a prezydent staje na straży skłóconych ze sobą wartości.
Chce zjednoczenia i wybaczenia. Swoją szansę dostrzega w sporcie, a konkretniej – w zbliżającym się Pucharze Świata w rugby. Czytaj dalej

Jak zmarnować 4 miliardy dolarów – czyli awantura o opłaty za autostrady

E- toll mial być flagowym projektem rządu RPA – wprowadzenie opłat za przejazd autostrada w granicach prowincji Gauteng miało działać bez zarzutu i przynieść olbrzymie korzyści. Komu? Głownie rządowi, ale i podatnikom – bo autostrady miały być lepiej utrzymane i … Czytaj dalej

Historia RPA i Janusz Waluś – czyli co by było gdyby…

Jakiś czas temu zostałam poproszona o napisanie notki o Januszu Walusiu. Ponieważ temat polityki jest na tyle istotny, ze trzeba zrobić dokładne rozpoznanie, odłożyłam sprawę na dłużej. Zupełnie przypadkiem dotarłam do świetnego artykułu autorstwa Rafała Bauera. Autor bardzo szybko rozprawia … Czytaj dalej

Słoń taranuje samochód w Parku Krugera – czyli czego nie robić w parku z Wielką Piatką

Dziś do lokalnych mediów trafiło wideo pokazujące jak słoń atakuje samochód. W nagraniu widać niebieski samochód jadący za słoniem przez chwile. Zdenerwowany słoń odwraca się w pewnym momencie i atakuje samochód. W ciągu następnych kilkunastu sekund wywraca samochód. Nie chce się … Czytaj dalej

Cape Town – top 10 (i ciut więcej…)

Cape Town (Kapsztad) to piękne miasto. Najpiękniejsze w RPA i całej Afryce i zdecydowanie jedno z najpiękniejszych na świecie. Malowniczo położone dookoła Góry Stołowej (która jest jednym z 7 cudów natury), z pięknymi plażami i urwistymi klifami. Pełne błękitu nieba, złocistości … Czytaj dalej

Nkandlagate – czyli historia domku prezydenta w skórach i piórach

Source: http://www.timeslive.co.za/migration_catalog/2010/01/04/thobeka-madiba/ALTERNATES/crop_630x400/Thobeka%2BMadiba%2B

Polityka to nie mój temat. Miałam nadzieje, ze na temat Nkandlagate napisze Dział Zagraniczny, który w bardzo ciekawy sposób opisał jeden z ciekawszych (oprócz Pistoriusa) skandali w RPA, Guptagate – czyli Guptow nie sieja. No ale nie napisał o Nkandla, … Czytaj dalej

Najwięcej witaminy maja polskie dziewczyny – czyli kapsztadzkie Polki w TVN

Kilka dni temu TVN w programie „Dzień Dobry TVN” wyemitował program o trzech polskich dziewczynach które podążając za sercem znalazły dom w RPA. I to nie byle gdzie, bo w Kapsztadzie, jednym z najfajniejszych, najpiękniejszych miast na świecie (więcej o … Czytaj dalej

Jasne barwy teczy – nadmorskie klimaty

Wspominałam już o tym, ze RPA kojarzy się (nie zawsze słusznie) z przestępczością, życiem za kilkumetrowymi murami i niejednokrotnie strachem (albo przynajmniej obawa) o to co przyniesie jutro. Ale nie cala RPA to enklawa strachu i paranoi. O ile w … Czytaj dalej

Filmy o RPA: Tsotsi

„TSOTSI” jest młodocianym liderem johannesburskiego gangu  – nastolatkiem bez uczuć, agresywnym, zamkniętym s sobie,  twardym i bezwzględnym. Żyje z kradzieży i napadów. Zabija dla pieniędzy.
Tsotsi (2005)Podczas jednej z akcji uprowadza samochód i ku swojemu zaskoczeniu odkrywa na tylnym siedzeniu niemowlę. Zawozi dziecko do swojego domu w slumsach, a jedna z okolicznych dziewczyn pomaga mu dbać o maleństwo. Film ukazuje sześć dni z jego życia, podczas których zachodzą w nim trudne do przewidzenia przemiany.  Obrazowo ukazane tło społeczne stanowi świetny kontekst dla wiarygodnie pokazanej transformacji głównego bohatera.  Reżyser skupia się na historii chłopaka, próbuje pokazać przyczyny, które doprowadziły, ze jest tym, kim jest. Pokazuje biedotę, dla której życie poza prawem to często konieczność. Czytaj dalej

Nelson Mandela nie żyje

Wczoraj w nocy zmarł „Tata Mandela” ojciec demokracji RPA. Uwielbiany przez czarnych, szanowany nawet przez swoich przeciwników. Miał 95 lat. Dla upamiętnienia – poniżej link do przemówienia wygłoszonego w Cape Town w dzień jego wyjścia z więzienia, dnia który zapoczątkował upadek … Czytaj dalej

Egoli: klątwa złota – czyli podziemny świat Zama Zama

…”Pod ziemią możesz kupić co chcesz, lecz wszystko jest na wagę złota. Tostowy chleb? 10 euro. Lampa? 100 euro. Paczka papierosów? 30 euro. Skutek? Produkcja nie spada. – Wydobywam 10 gramów dziennie, czyli zarabiam 350 euro, ale koszty wynoszą 200 … Czytaj dalej

Lobola: zwyczaj który nie chce odejść do lamusa – czyli żona słono kosztuje

Jeśli popełnicie niedyskrecje i jakieś długowiecznej „nieżonatej-niemężatej” parze w RPA zadacie pytanie dlaczego jeszcze nie wzięli ślubu, z dużym prawdopodobieństwem usłyszycie, ze niedoszłego męża nie stać na lobolę. I choć prawdopodobnie nie będzie to prawda (bo jak kogoś faktycznie nie … Czytaj dalej

Piękna, mroczna Kalahari

Dziś trochę „cudzesów” – piękne zdjęcia Kalahari w wykonaniu Hannesa Lochnera które dostałam mailem i którymi pragnę się podzielić 😉 Kalahari to stepo-pustynia o powierzchni 930 tys. km2 – trzy razy tyle co Polska. Rozpościera się od wschodnich granic Namibii, … Czytaj dalej

Praca w RPA: przykładowe zarobki i oczekiwania

Dziś notka nie bardzo może ciekawa, ale za to przydatna. Trochę przypadkiem natknęłam się na dokument podsumowujący zarobki i oczekiwania kandydatów, którzy wysłali CV do HR „mojej” korpo. Dane odnośnie oczekiwań zarobkowych podane w randach/ rok, pensje brutto (koszt całkowity … Czytaj dalej

Nie całkiem super-niania – czyli historia Marzanne i Franciny

W swojej notce o kosztach życia w RPA wspomniałam, że najtańszym wyborem jeśli chodzi o opiekę nad małym dzieckiem jest lokalna niania. O tym jak istotny jest wybór odpowiedniej, a zwłaszcza ODPOWIEDZIALNEJ niani pokaże poniższa historia. W kwietniu 2010 roku … Czytaj dalej

Soweto – czy to aby na pewno „slum-tourism”?

Kilka dni temu na jednym z serwisów które od czasu do przeglądam natknęłam się na dość ciekawe moim zdaniem określenie. Slum tourism – czyli bieda-wycieczki dla bogatych (klik). Autor potraktował tę formę dość obcesowo – jako fanaberię bogatych ludzi którzy … Czytaj dalej

Bractwo Blaszanego Kapelusza – czyli pozaduszkowe refleksje

Kilkaset metrów od naszego domu znajduje się wioska seniora. Wioska seniora to nie to samo co dom starców. W takich wioskach mieszkają ludzie starsi, ale jeszcze niezależni, nieprzykuci do łóżka i nie wymagający stałej opieki. Przejeżdżam obok niej codziennie – widzę … Czytaj dalej

Praca w RPA: kto, co, gdzie i za ile – czyli w końcu trochę konkretów ;-)

Po dwóch notkach wstępu, którym celem było przybliżenie specyfiki rynku RPA pod względem pracy, czas na przejście do konkretów!
Jak wspomniałam – RPA boryka się z problemem drenażu mózgów. Wielu wykształconych białych opuściło już kraj – choć tempo wyjazdów się zmniejszyło, to jednak trwają one nadal.
A lokalne szkoły i uniwersytety nie zdążyły jeszcze wyprodukować wystarczającej liczby następców.
Z tego właśnie względu w RPA znajdą prace głownie ludzie z wysokimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym. No i głównie w miedzynarodowych „korpo”. Czytaj dalej

Praca w RPA: wizy i administracja – czyli papierkowa robota

W poprzedniej notce dotyczącej pracy w RPA przybliżyłam co nieco specyfikę rynku pracy i problem z którym boryka się RPA – czyli drenaż mózgów.
Jeśli zachęciło was to do poszukiwania pracy w tym pięknym kraju, to zanim jeszcze zaczniecie poszukiwania i podejmiecie pewne trudne do odwrócenia decyzje, należy wziąć pod uwagę jeden kluczowy element.

Czytaj dalej

Praca w RPA: BBBEE – czyli wyrównywanie szans

Choć temat pracy w RPA poruszałam już kilkakrotnie, to jednak jest on na tyle istotny, ze warto go potraktować oddzielnie.
Zwłaszcza, ze od czasu do czasu pojawiały się pytania na ten temat – ponieważ jednak to temat rzeka, podzielę go na kilka etapów.
Temat pracy w RPA jest dość skomplikowany.
Bo z jednej strony panuje olbrzymie bezrobocie (oficjalnie jest to ok. 25%, ale w rzeczywistości jest to dużo więcej), a z drugiej strony gorączkowe poszukiwania firm kogoś, kto okaże się kompetentny i nie potraktuje firmy jak trampoliny od której odbije się szybując w górę, często po to, żeby bardzo boleśnie spaść… Czytaj dalej

10 powodów dla których warto odwiedzić RPA

Dziś kolejny post sponsorowany przez Klub Polki na Obczyźnie – tym razem o tym, dlaczego warto odwiedzić RPA. Zapraszam! 1) Piękno natury RPA to kraj naturalnego piękna, znajdziemy tu wspaniałe Góry Drakensberg, słynną Table Mountain w Cape Town, trzeci co do wielkości … Czytaj dalej

10+ niezwykłych miejsc na noclegi w RPA

Podróżując nie zawsze bierzemy pod uwagę styl miejsca które wybieramy na nocleg. Zazwyczaj liczy się lokalizacja, cena, ranking – atmosfera czy styl to często elementy drugoplanowe. Ja jednak zachęcam do innego spojrzenia na temat noclegów, bo w RPA naprawdę jest … Czytaj dalej

Inwzja "obcych" – czyli małpy w raju

Jak już pewnie dało się zauważyć, niektóre inspiracje do moich notek czerpię z innych blogów. Coś tam przeczytam, coś mi się skojarzy i już coś tam się wykluwa na blogu. Ostatnio na tapecie są blogowi koledzy z Gdzie Diabeł mówi Namaste … Czytaj dalej

Maputo – czyli pewien długi weekend

W Mozambiku, a w zasadzie tylko w okolicach Maputo, byłam tylko kilka dni. Jeden długi weekend. W sumie chyba z 5 dni. To za mało, aby zwiedzić, poznać, poczuć… Był maj, nad horyzontem kłębiły się ciężkie chmury. Bezchmurne poranki przekształcały … Czytaj dalej

Wspomnienia z Maroka: z Erg Chebbi do Marrakesz – czyli Wrota Pustyni

Po drodze zjechaliśmy trochę z trasy aby odwiedzić Wąwóz Todra i Dolinę Dades u podnóża gór Atlas, a po nim berberyjskie miasteczko Warzazat, nazywane lokalnie Wrotami Pustyni. Warzazat słynie głownie z typowych pustynnych budowli zwanych kazbami (główna dzielnica kazb to … Czytaj dalej

Wspomnienia z Maroka: z Casablanki do Erg Chebbi – czyli w poszukiwaniu słońca

Do napisania tego historycznego już postu zainspirowało mnie zdjęcie chłopaków z Gdzie Diabel Mowi Namaste. Unoszą się w turbanach nad piaskiem pustyni a z ekranu patrzą na was ich roześmiane twarze. Ta kwintesencja beztroski i młodości przypomniała mi ostatnią dziewczyńską … Czytaj dalej

Muzyka RPA: pora na Idola – czyli w krzywym zwierciadle ;-)

Dziś postanowiłam przedstawić kilka perełek Idola, które świetnie podsumowują międzynarodową tendencję pędu do sławy nie bardzo zdając sobie sprawę z własnych możliwości… Albo jawnie zdając sobie sprawę z ich braku i robiąc sobie przysłowiowe jaja 😉 Klipy mówią same za … Czytaj dalej

Oscar Pistorius formalnie oskarżony o morderstwo z premedytacją

Dziś przed południem Oscar usłyszał oficjalne stanowisko prokuratury w swojej sprawie. Jest formalnie oskarżony o morderstwo z premedytacją. Celowo pomijam tu imię Reevy Steenkamp – z jednego, bardzo istotnego powodu.

Filmy o RPA: The Power of One

Film “THE POWER OF ONE” (Zew Wolności) przedstawia Afrykę i RPA podczas Drugiej Wojny Światowej i po jej zakończeniu.
Angielski chłopak nazywany Peekay traci rodziców.
Trafia do szkoły z internatem gdzie jest jedynym Anglikiem wśród burskich dzieci i tego powodu jest prześladowany. 220px-The_Power_of_One_(1992)_promotional_posterPrzygarnia go dawny przyjaciel jego dziadka – Profesor von Vollensteen zwany Dockiem, który traktuje jak chłopca jak własnego wnuka. Odkrywa w nim talent do gry na pianinie, wciąga do pomocy w opiece nad ogrodem kaktusowym. Decyzją władz angielskich wszyscy Burowie są internowani, i Doc również trafia do więzienia. Peekay’a odwiedza go co dziennie i przy tej okazji poznaje murzyna Geela, który zaczyna uczyć go boksu. Czytaj dalej

Kłopoty sangomy – czyli szaman na etacie

Czy wiecie kto to jest sangoma? Sangoma to szaman, czarownik. Trochę zielarz, trochę egzorcysta, trochę lekarz, trochę ksiądz – wszystko w jednym. Wypędza złe duchy, rozmawia z przodkami, leczy katar i złamane serce, za pomocą odpowiedniej mikstury powiększy pupę, biust … Czytaj dalej

Filmy o RPA: Stander

Film “STANDER” to prawdziwa historia życia Andre Standera, najmłodszego kapitana policji w Johannesburgu oraz jednocześnie najbardziej notorycznego złodzieja napadającego na banki w Republice Południowej Afryki.
Stander (2003) Andre Stander to młody, biały policjant cieszący się z wygód i komfortu jakie zapewnia mu życie klas średnich w RPA lat 70., kraju rozdartego przez Apartheid. Będąc pod dużym wpływem wzrastającej liczby morderstw, w których odgrywał rolę świadka, ale też kata, Stander podejmuje decyzję, aby sprzeciwić się systemowi, któremu przez swoje dotychczasowe życie służył.
Jego forma buntu przyjmuje nadzwyczajną formę serii zuchwałych napadów na banki, co prowadzi do sytuacji, że ten młody policjant częstokroć ponownie pojawia się na miejscu zbrodni jako kierownik śledztwa. Ostatecznie jednak zostaje złapany i aresztowany. Stander trafia do więzienia, gdzie zaprzyjaźnia się z wyjętymi spod prawa Allanem Heylem oraz Lee McCallem. Czytaj dalej

Blondynki starania o wizę cz.3 – czyli FIFA, zielone nalepki i Doktor Dolittle

Aida nowy wniosek złożyła wkrótce jak uporałam się z dodatkowymi dokumentami.
Oczywiście przed końcem „nowej” miesięcznej wizy, otrzymanej przy „przekroczeniu granice z Zimbabwe do RPA… Bez uprzedniego wyjazdu z RPA… Kreatywność godna podziwu!
Obiecywała, że wniosek trafi prosto na biurko ministra, no bo przecież to „oni” zgubili poprzedni wniosek więc łaski nie robią”… Za miesiąc będę miała nowiusieńką wizę na następne dwa lata. Czytaj dalej

Muzyka RPA: sokkie – remiza, czekoladziątka i niegrzeczny chłopiec estrady

Aby dobrze oddać klimat muzyki afrikaans zacznę od zabaw w remizie. W remizach bawiłam się baaardzo dawno temu. Miałam wtedy późne -naście lat, potem ciut więcej ale nie za długo. Z koleżankami jeździłyśmy do pobliskiej wioski i szalałyśmy do rana, później nas ktoś odwoził. Jeśli towarzystwo chętne do odwożenia nie wzbudzało zaufania, piechota wracałyśmy nad ranem do domu. Nigdy później nie bawiłam się już tak dobrze. Piłyśmy tanie wino i flirtowałyśmy na umór –  raz nawet udało nam się zwinąć kapeli sangrię ze sceny … Czytaj dalej