Szlak Ogrodów – Wilderness

Wilderness to niewielkie miasto na Szlaku Ogrodów. Leży niedaleko większego George, do którego można dolecieć z wielu większych miast RPA – z Johannesburga jest kilka lotów dziennie. Razem z kilkoma pobliskim miejscowościami, takimi jak Knysna, Plettenberg Bay czy Mossel Bay, … Czytaj dalej

Park Krugera – czyli gdzie polować (obiektywem!) na Wielką Piątkę

O Parku Krugera nieco szczątkowo pisałam już kilkakrotnie przy takich wpisach jak Atrakcje dla dzieci (i nie tylko) – top 10 RPA czy też z pod tagiem Park Krugera. Były to jednak luźne wpisy, nie przedstawiałam w nich samego parku. … Czytaj dalej

Dinokeng – Wielka Piątka niedaleko Johannesburga

Dinokeng to niedawno powstały park z Wielką Piątką niedaleko Pretorii. Powstał z inicjatywy właścicieli okolicznych farm, którzy „skrzyknęli się”, złożyli odpowiednie wnioski i z poparciem rządu, który o dziwo tym razem nie stwarzał problemów, otworzyli rezerwat. W odróżnieniu do okolicznych … Czytaj dalej

Leniwe menadry rzeki Vaal – weekend na łodzi

O rzece Vaal już kiedyś wspominałam przy okazji notki o Parys i atrakcjach kajakowych w RPA. Vaal jest największym dopływem majestatycznej rzeki Orange (znanej ze swych wodospadów Augrabies). Sama rzeka Vaal ma 1120 km długości, więc jak na południowe części … Czytaj dalej

Lot paralotnią w Cape Town

Paralotnia to wcale nie jest lotnia taka jaką znamy. W zasadzie to spadochron, z którym udajemy się na szczyt lokalnej góry, bierzemy rozbieg i skaczemy. Wcale nie w przepaść – po prostu skaczemy na niższy poziom wzniesienia – w tym … Czytaj dalej

Skrót do Sodwana Bay

Sodwana Bay

Sodwana Bay to jedno z moich ulubionych miejsc w RPA. Na dodatek podczas afrykańskiej zimy jest tu ciepło, temperatury dnia to 22-25′ C, a nocy 12-15′ C, a więc niewiele odbiegąjace od europejskiego lata. Deszcz pada tu wiosną i jesienią, … Czytaj dalej

Durban – top 10 (i ciut więcej…)

Do obecności Kapsztadu na liście miast promowanych przez zachodnie media jako „miejsca które musisz koniecznie odwiedzić w „tym” roku” już się przyzwyczaiłam. Ale tym razem NY Times mnie zaskoczył. Na miejscu siódmym ich nowej listy 52 Places to go in … Czytaj dalej

Dzikie konie w Kaapschehoop

Fever Tree Cottage to mały domek na farmie awokado i orzechów pekan, który właścicielka, Margie wynajmuje turystom. Urządzony w starym burskim stylu, z cementową wypolerowaną na błysk podłogą nazywaną tutaj ‚stoep’, ciężkimi, drewnianymi meblami, bielonymi ścianami i tarasem zawieszonym nad jeziorkiem jest … Czytaj dalej

Ocean życia – weekend w Mossel Bay

Mossel Bay to niewielkie, leniwe miasteczko u wybrzeży Oceanu Indyjskiego. Leży na Trasie Ogrodów nie daleko swojej ekskluzywnej „siostry” Knysny. Posiada piękne skaliste wybrzeże wzdłuż którego szaleją surferzy, a z klifów łowią ryby zapaleni wędkarze. O tym, że bywa tu … Czytaj dalej

Nurkowanie z rekinami w Umkomaas – czyli odrobina adrenaliny na wakacje

Podczas ostatniego pobytu na wybrzeżu w miasteczku Umkomaas (niedaleko tego miasteczka znajduje się Aliwali Shoal, skamieniała wydma i jedno z ciekawszych miejsc do nurkowania na świecie) postanowiliśmy spróbować nurkowania w klatce z rekinem. Już kilkakrotnie mieliśmy taki zamiar, ale do … Czytaj dalej

Weekend w Górach Smoczych

O Drakensbergu (Góry Smocze) pisałam już w notce na starym blogu DRAKENSBERG CZYLI “I BELIEVE I CAN FLY…” To piękne gory położone w centralnej części RPA, ich szczyty sięgają powyżej 3 tys metrów ponad poziom morza. Wtedy, dobre kilka lat … Czytaj dalej

Weekend w Parys – leniwe meandry rzeki Vaal

Parys to niewielkie miasteczko jakieś 150 km od Johannesburga. Jedno z tych, w których w ciągu tygodnia niewiele sie dzieje. Ale po wyglądzie okolicznych domów, po kafejkach, galeriach i sklepikach z antykami wzdłuż ulicy, widać że jest to miasteczko zasobne. … Czytaj dalej