Johannesburg – stolica piorunów?

Czy wiecie, że Johannesburg jest samozwańczą stolicą piorunów, grzmotów, wyładowań i innych świetlnych burzowych atrakcji? Oczywiście trudno dowieść, że jest ich tu najwięcej, bo tak jak w innych sub-tropikalnych okolicach burz w okresie letnim jest tu wiele, a błyskawic nikt … Czytaj dalej

RPA oczami Polaków – uśmiech przez łzy

Jakim krajem jest RPA? Przede wszystkim pięknym… Tego nie kwestionował nikt, nawet Ci, których RPA rozczarowała jako kraj. Ale wiadomo, że choć piękno natury jest ważne o ile przyjeżdżacie gdzieś na wakacje, o tyle w przypadku emigracji czy nawet kontraktu … Czytaj dalej

RPA oczami Polaków

Przegladąjac mojego bloga, zdałam sobie sprawę, że bardzo wiele rzeczy dotyczących życia w RPA już opisałam. Moje wpisy są różne – czasem pozytywne, czasem negatywne – choć z racji tego, że w zasadzie nic nigdy złego nie przytrafiło mi się … Czytaj dalej

SWOT’em między oczy – czyli analiza RPA dla niezdecydowanych

Pomimo dość obszernych wpisów dotyczących życia w RPA, często dostaję pytania o podsumowanie tego wszystkiego. W zasadzie to nie bardzo chcę wszystko podsumowywać i cokolwiek sugerować (zwłaszcza w kwestii pracy czy emigracji do tak nietypowego kraju jakim jest RPA), dlatego … Czytaj dalej

Niechlubne statystyki – przestępczość w RPA

W jednym z komentarzy do wpisu „Ciemne barwy tęczy – o przestępczości w RPA„, któryś z moich czytelników zarzucił mi, że nie przytaczam statystyk. Choć nie do końca się z tym zgodziłam (bo jedna z kluczowych intrografik wpisu to właśnie statystyki), … Czytaj dalej

Prawo jazdy w  RPA – czy można zamienić polskie na lokalne?

Ci z Was, którzy mieszkają (lub mieszkali) w jakimkolwiek kraju dłużej pewnie wiedzą,  że polskie prawo jazdy można raczej bezproblemowo zamienić na lokalne. Może nie wszedzie, ale w przypadku wielu krajów  – całej Europy, przynajmniej części Azji a nawet po … Czytaj dalej

Zapuszczamy korzenie – poszukiwanie odpowiedniego lokum w Johannesburgu (zaktualizowana wersja)

Kolejna aktualizacka starszego wpisu – tym razem o poszukiwaniu lokum. Lądujecie w RPA, firma zapewnia zakwaterowanie przez pierwszy miesiąc albo dwa. Co dalej? Dalej trzeba będzie znaleźć mieszkanie. Zadanie to nie ominie nikogo nawet jeśli firma pokrywa koszty. Choć notka pisana na … Czytaj dalej

Koszty życia w RPA – opieka nad dziećmi i edukacja (zaktualizowana wersja)

OK – wiec aktualizujeme kolejny ważny wpis o kosztach, tym razem o wydatkach na na szkoły i dzieci – bo jak wiadomo, przyjeżdżając do RPA na kilka lat z rodzina mogą one solidnie nadszarpnąć rodzinny budżet. Bo jeśli niania w RPA … Czytaj dalej

Koszty życia w RPA – opieka zdrowotna (zaktualizowana wersja)

Tak jak i wpis o podstawowych wydatkach, postanowiłam zaktualizować również ten o wydatkach na opiekę medyczną – wydatek, który łatwo pominąć przyjeżdzając do RPA z Europy. Bo nawet narzekając na sytuację w Polsce – kolejki w przychodniach, oczekiwanie na badania … Czytaj dalej

Wielka Piątka w Prowincji Zachodniej

O Wielkiej Piątce (mniej zorientowanym przypominam, że chodzi o lwa, lamparta, bawoła afrykańskiego, słonia i nosorożca) pisałam już kilkakrotnie w notkach o Parku Krugera czy Pilansbergu. No bo oczywiscie, każdy kto przyjeżdża do RPA z pewnością tam dotrze 🙂 tak? … Czytaj dalej

Pojedynek ze śmiercią -Joost van der Westhuizen

Wczoraj po południu, po kilkuletniej walce z chorobą (zanikowe stwardnienie boczne) zmarł jeden z najwybitniejszych sportowców RPA, Joost van der Westhuizen. Miał 45 lat. Joost zadebiutował w reprezentacji rugby RPA w 1993 roku i w ciągu kilku lat stał się kluczowym zawodnikiem … Czytaj dalej

Kobieta w klatce – czyli jak w imię poprawnosci politycznej zrobić z igły widły 

Przy drodze stoi zwykła kobieta z południowo-afrykańskiego township. Zawzięcie macha na okazję,  w kraju praktycznie bez publicznego transportu to tutaj normalne. Jesli nie masz samochodu, nawet byle jakiego, byle tylko jechał – to aby gdziekolwiek sie dostać,  trzeba czekać na … Czytaj dalej

Klif Voelklip – czyli fajerwerki i bączki

Choć Nowy rok już na dobre się rozpoczął, w RPA sezon fajerwerków trwa jeszcze w najlepsze. A to dlatego, że jak już wielokrotnie wspominałam, RPA jest krajem wielokulturowym , obchodzi się tu więc prawie wszystkie znane święta i początki nowego … Czytaj dalej

Święta w RPA – czyli świecidełka na palmie :-)

Tak jak większość świata, RPA również dość hucznie, aczkolwiek nie tak uroczyscie jak Polska, celebruje Święta Bożego Narodzenia. Nie przeszkadzaja w tym ani rosnące dookola palmy, ani temperatura w okolicach 30°C :-). I choć choinka nie bedzie iglasta, tylko raczej … Czytaj dalej

Pięć ważnych dla mnie miejsc

Nieczęsto piszę na blogu o sobie. Lubię swoją prywatność, chyba nie podołałabym blogowym dyskusjom analizującym moje decyzje czy postępowanie. Nawet tym przyjaznym, nie mówiąc o hejcie,  który też się w końcu zdarza. Ale projekt Klubu Polek na Obczyźnie o pięciu … Czytaj dalej

Klein Kariba – czyli raj dla mieszczuchów

Osobiście bardzo lubię Klein Kariba. To jedno z tych okolicznych miejsc do którego w piątek po pracy mogę dotrzeć w ok. dwie godziny, posiedzieć przez weekend, zrelaksować się w spa, popływać na kajaku czy rowerku wodnym na tamie – nie przepłacając za … Czytaj dalej

#feesmustfall – strajki studentów w RPA

W calym RPA od kilku tygodni trwają zamieszki i strajki studentów, zresztą nie pierwszy już raz. Podobne incydenty generalnie zdarzają się co roku, zazwyczaj są związane ze wzrastającymi opłatami, choć w zeszłym rok doszły też protesty przeciw symbolom apartheidu (zaczęło się od pomnika Cecila … Czytaj dalej

Wampiry, złośliwe skrzaty, syreny i zombie – czyli baśniowe stwory RPA

Już dawno nie podejmowałam tematu z repertuaru Klubu Polek na Obczyźnie. Postanowiłam więc nadrobić co nieco zaległości i w ramach projektu jesiennego napisać coś o baśniowych i legendarnych stworach  RPA. A jest ich wiele, bo jak już kilkakrotnie pisałam, RPA … Czytaj dalej

W sieci – czyli GSM i Wi-Fi w RPA

O tym, że w RPA nietrudno o miejsce poza zasięgiem sieci komórkowych już kiedyś pisałam w notce “Abonent czasowo niedostępny” – czyli 10 miejsc idealnych na cywilizacyjny detox Oprócz tych dziesięciu miejsc jest oczywiście wiele innych. Ale co, jeśli chcecie mieć … Czytaj dalej

„Nie chodzi o pieniądze” – twierdzą strażacy z RPA strajkujący w… Kanadzie

Kilka dni temu do lokalnych wiadomości trafiły doniesienia o strażakach z RPA strajkujących w Kanadzie. Strażacy zostali tam sprowadzeni w celu pomocy z szalejącymi w miejscowości Alberta pożarami – wysłał ich tam kontrahent z RPA (firma Working on Fire), któremu … Czytaj dalej

Glamping – kamping w stylu „grande”

Czy wiecie co to jest GLAMPING? To tak jak kamping,  tylko w wielkim, luksusowym stylu. Glamping polega na spędzaniu czasu w naturze, nie rezygnując przy tym z luksusów. I choć samo określenie pojawiło się stosunkowo niedawno (w Internecie zaczęło się … Czytaj dalej

Kulinaria: pączki na słono?

Czemu nie? Choć w Polsce sam pomysł wydaje się świętokradztwem, w RPA istnieje potrawa, która (jak wiele zresztą innych) zdaje się przeczyć polskiemu smakowi i zdrowemu rozsądkowi. To „vetkoek”, dosłownie – tłuste ciastko, choć w sugerowanej formie z ciastkiem niewiele ma … Czytaj dalej

Ile należy płacić sprzątaczce – czyli minimum socjalne w RPA

RPA to kraj o bardzo wysokim, jednym z najwyższych (o ile nie najwyższym, ale niektóre kraje nie publikują swoich współczynników) współczynniku GINI na świecie. Współczynnik GINI to ten, który określa rozbieżność dochodów danego kraju. Współczynnik 0 oznacza, że wszyscy mają po … Czytaj dalej

Oscar Pistorius będzie sądzony za morderstwo

Najwyższy Sąd Apelacyjny w zakończonym dziś procesie Oscara Pistoriusa ostatecznie uznał, że powinien być sądzony za morderstwo. Podstawą prawną tej decyzji jest „dolus eventualis” – czyli zdolność przewidzenia śmierci w wyniku własnego działania i kontynuowanie tych działań.

Plane spotting w Johannesburgu

Rand Airport to niewielkie lotnisko niedaleko wschodnich granic Johannesburga, tuż za miastem – a więc lokalizacyjnie nieźle położone. Obecnie tylko niewielka część ruchu jest tu kierowana – głównie ze względu na bliskość OR Tambo, które jest głównym lotniskiem w Johannesburgu. … Czytaj dalej

Marsz przeciw korupcji – czyli dlaczego nie warto się przejmować strajkami w RPA

Korupcja w RPA to prawdziwy problem. Wg danych podanych przez Związek Walki z Korupcją RPA w ciągu 20 lat od upadku apartheidu straciła 700 miliardów randów (niecałe 60 miliardów USD) pieniędzy publicznych – właśnie przez korupcję. Nie dziwi więc, że … Czytaj dalej

Pożegnanie z korpo – czyli dlaczego dalej “jestę lemingię”

Stało się. Po 11 latach w mojej „starej korpo” w poniedziałek przyszedł czas na pożegnanie. Nawet łezkę uroniłam. Ale co za dużo, to nie zdrowo, no i w sumie daleko nie odeszłam, bo do następnej korpo. Nawet przemysł nieco podobny. I … Czytaj dalej

O polowaniach słów kilka – czyli „who the f*** is Cecil?”

Od kilku dni wrze opinia publiczna. Nie tylko w RPA czy Zimbabwe –  w USA, UK i juz paru innych krajach też. A wszystko za sprawą jednego pana dentysty z USA ktory postanowil sobie przyjechac do Zimbabwe i zapolować na … Czytaj dalej

Shosholoza – czyli taniec ze śmiercią

Shosholoza w języku Ndebele oznacza pociąg. Czytając wiadomość o kilkunastolatku który zginął w wyniku „surfowania” na pociągu przypomniał mi się węgierski film „Kontrolerzy”. Wydawal mi się oderwany od rzeczywistości – totalna fikcja, zwłaszcza scena z bieganiem od stacji do stacji … Czytaj dalej

Ohh… CRAP – czyli jak to Chiny negocjują z RPA

Pamietacie mój wpis Chińska Republika Afryki Południowej – czyli ohh… CRAP? I choć sam fakt zalewania rynku RPA towarami chińskimi nie jest na pewno unikalny, to już nieco nietypowe jest podejście rządu RPA do tego faktu – tworzenie Chinom jeszcze … Czytaj dalej

Praca i życie w RPA – co sie zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat

Pracy w RPA poświęciłam całą serię wpisów. Znajdziecie je wszystkie w tagu „Praca” i jeśli na poważnie ktoś jest zainteresowany podjęciem pracy w RPA, naprawdę zachęcam do przczeczytania WSZYSTKICH z nich, wraz z powiązanymi wpisami o „Kosztach życia w RPA„. … Czytaj dalej

Przez Aleksandrę do Sandton – VLOG

Sandton to ekskluzywna dzielnica Johannesburga w której znajduje sie mnostwo biur korporacji i innych różnej maści spółek, więc czasem bywam tam służbowo. To w zasadzie cenrum – choć niekoniecznie centralnie położone. Dwadzieścia lat temu tę samą funkcję pełniło Hillbrow, New … Czytaj dalej

Kolory życia – historia Zephany

W lokalnym szpitalu zwyczajna młoda kobieta rodzi dziecko, dziewczynkę. Cieszy się narodzinami maleństwa dwa dni. Trzeciego dnia dziewczynka znika podczas gdy jej mama śpi, wyczerpana porodem i opieką nad maleństwem. Zrozpaczona kobieta zgłasza zaginięcie dziecka, ale poszukiwania nie przynoszą efektów. … Czytaj dalej

Ciemność… Widzę ciemność… – czyli „load shedding” w RPA

Czy wiecie, co to jest „load shedding”? To ciemności egipskie fundowane przez lokalnego monopolistę na energie elektryczną – Eskom. Ponad 20 lat temu, jeszcze za czasów apartheidu Eskom był jedną z najsprawniej działających firm na świecie. Musiał być, tak samo … Czytaj dalej

Odgłosy natury – czyli hadida w ogródku

Jeśli podczas pierwszej nocy pobytu w RPA obudzi was nad ranem dochodzący z ogródka, mrożący krew w żyłach odgłos zarzynanej istoty gatunku… hm… jakiegokolwiek… z prawie 100% prawdopodobieństwem nie będzie to odgłos sąsiada dokonującego rytualnego mordu. Za odgłos najpewniej odpowiedzialne … Czytaj dalej

Tam mieszkam: RPA, Bloemfontein – wywiad Agnieszki i Jaśka

Dziś chcę się podzielić świetnie obrazującym sytuację  RPA wywiadem moich znajomych mieszkających w Bloemfontein. Udzielili go na łamach serwisu Bankier.pl w ramach serii Tam Mieszkam. Choć tekst dotyczy głównie Bloemfontein, to jednak życie w innych miastach RPA nie różni się … Czytaj dalej

Chińska Republika Afryki Południowej – czyli ohhh… CRAP!

Dziewczyny z Klubu Polki na Obczyźnie wpadły na świetny pomysł utworzenia kraju idealnego. Ma składać się z pozytywnych stron naszych ojczyzn – nowej i starej. Seria cieszy się dużą popularnością ja również dorzuciłam do niej swoje „trzy grosze” (do przeczytania … Czytaj dalej

Ulice Johannesburga: Van Riebeeck – VLOG

Po ostatnim VLOGu o dzielnicach Johannesburga – które z racji tego, że to generalnie dzielnice zamknięte (więc się nie zatłaczają) wyglądały na dość wyludnione – czas na przejażdżkę po ulicach Johannesburga. A konkretnie przejażdżkę jedną z głównych ulic dzielnicy Edenvale, … Czytaj dalej

Przedmieścia Johannesbrga – VLOG

Dziś przejażdżka po kilku przedmieściach Johannesburga. Najpierw okolice Sandton – osiedla Bryanston i Gallo Manor potem Edenvale z osiedlami Dowerglen i Marais Steyn Park oraz The Avenues, a na koniec Linbro Park. Osiedla Bryanston i Gallo Manor (Sandton) oraz Dowerglen … Czytaj dalej

Milion myśli w mojej głowie… – rozważania o RPA

Niedawno Marcin, autor bloga Wspin Dookoła napisał świetny artykuł podsumowujący swój kilkutygodniowy pobyt w RPA pod tytułem „Milion myśli w mojej głowie”. Artykuł bardzo mi bliski, bo do bólu oddający moje własne przemyślenia. Dlaczego więc piszę, skoro ktoś już opisał … Czytaj dalej

Nie mój dług, nie mój problem? Ale czy na pewno?

Dość często oglądam program Carte Blanche. To coś w rodzaju reakcji telewizji na jawne przypadki zaniedbań, na największe problemy społeczne, na niesprawiedliwe prawo. I ostatnio obejrzałam program „Nie mój dług, nie mój problem”  bliski mojemu sercu z polskich newsów – traktujący … Czytaj dalej

Zaostrzenie przepisów ruchu osobowego do i z RPA

Originally posted on Stowarzyszenie Polskie w Kapsztadzie:
Wydział Konsularny Ambasady RP w Pretorii uprzejmie informuje o zaostrzeniu przepisów ruchu osobowego do i z RPA, które będzie obowiązywało od 1 października 2014 r. w przypadku podróży małoletnich dzieci na wszystkich punktach granicznych…

Kroniki motocyklowe: prawo jazdy w RPA

Jak pewnie co poniektórzy “wybrańcy” z mojego bloga już wiedzą, od niedawna jestem posiadaczką zmechanizowanego dwukołowca KTM Duke 390. Jest pomarańczowo-czarny, posiada silnik 375 cc co nie jest  już tak mało, więc potrzebne jest na niego prawo jazdy (kategoria A). … Czytaj dalej

Zapuszczamy korzenie – czyli poszukiwanie odpowiedniego lokum w Johannesburgu

Po kilku wpisach o pracy i kosztach życia w RPA postanowiłam iść o krok dalej. Załóżmy więc, że decyzja jest już podjęta, umowa o pracę podpisana i z paroma walizkami lądujecie w Johannesburgu (albo w Kapsztadzie, jeśli macie więcej szczęścia…). Firma … Czytaj dalej

Ślub z obcokrajowcem – niezbędnik praktyczny

“Czy Ty, Anno Magdaleno Kowalska, z własnej i nieprzymuszonej woli chcesz zawrzeć związek małżeński z Thokozile Ngobese Kumalo?” STOP!!! Zanim jeszcze w swojej głowie powiesz sakramntalne i nieodwracalne TAK, dobrze się nad tym zastanów. Spójrz na ślub ze swoim cudzoziemcem z punktu, … Czytaj dalej

Prawdziwa Afryka… Moja Afryka…

Znalezione w sieci… a konkretnie u Marty, która też mieszka w RPA. Starałam się odnaleźć źródło oryginalnego tekstu, ale w sieci był publikowany wiele razy bez podania autora. Oryginał prawdopodobnie powstał w jednym z afrykańskich języków (o czym świadzy nieprzetłumaczona … Czytaj dalej

Praca w RPA – podbijamy rynek!

Nęci Cię RPA. Piękna pogoda, egzotyczne zwierzaki, uroczy Cape Town. Multikulturowość. Cywilizacja połączona z egzotyką. Marzysz o domku z ogródkiem i basenem, a w Europie to szczyt marzeń ściętej głowy. Na blogach przeróżnie, od mrożących krew w żyłach historii po … Czytaj dalej

Muti  – mroczny sekret RPA

RPA to najbardziej cywilizowany kraj w Afryce. Dobre drogi, fantastyczna baza turystyczna, niezły (przynajmniej jak na Afrykę) ogólny standard życia. Wspaniałe życie dla ekspatów i korporacyjnej „śmietanki” – w dużych domach z basenami i ogrodami. Co roku ok. 10 milionów zadowolonych … Czytaj dalej

Nowe przepisy wizowe w RPA – uwaga zmiany!!!

Od jakiegoś już czasu rząd RPA stara się usprawnić proces przyznawania wiz pobytowych, na które do tej pory oczekiwało się w RPA miesięcami. W tym celu „mądrzy” ministrowie pracują nad serją rozporządzeń, które bezzwłocznie wdrażają w życie z nadgorliwością Oscara … Czytaj dalej

Koszty życia w Johannesburgu – zestawienie wydatków miesięcznych

O kosztach życia w RPA już pisałam, poświęciłam temu tematowi nawet kilka wpisów pod tagiem wydatki – generalnie RPA to nie jest tani kraj. Dzis postanowilam sie podzielić zestawieniem miesięcznych wydatków na naszym własnym przykładzie. Naszym, czyli rodzina 2+1, obydwoje … Czytaj dalej

Za co kochamy chłopaków z RPA: nasze „tubylce” – czyli za kim gnamy na koniec świata :-)

Jakiś czas temu popełniłam dość popularny tekst „Za sercem na koniec świata – czyli za co kochamy chłopaków z RPA„, w którym co nieco ich pochwaliłam.Ponieważ zauważyłam, że tematy damsko męskie generalnie cieszą się popularnością, dziś kontynuacja. W tym tekście … Czytaj dalej

Top 5 – najbardziej szkodliwe półprawdy i mity o RPA

Na temat RPA krąży po sieci wiele mitów i półprawd. Nie nazwę ich kłamstwami, bo nie wszystkie nimi są, ale razem z innymi półprawdami budują bardzo nieprzychylny obraz RPA. A to, że nie taki diabeł straszny jak go malują, może potwiedzić … Czytaj dalej

Lecę z kotem samolotem! – czyli podróże ze zwierzakiem

Wyjeżdzając na wakacje albo do pracy do innego kraju, często powstaje problem – co zrobić z psem czy kotem. Zabrać? Zostawić u rodziny czy znajomych?Zostawić w „psim hotelu”? O ile zwykle da się coś zorganizować na wakacje, o tyle wyjazd … Czytaj dalej

Afrykańska Wieża Babel – czyli jak się dogadać w RPA

Dziś ponownie notka sponsorowana przez Klub Polek na Obczyźnie – wpis o „wielojęzyczności”. Gdzie, jak gdzie, ale w tym temacie RPA ma się czym pochwalić 😉 W większości krajów na świecie ludzie posługują się jednym, czasem dwom oficjalnymi językami. Nieco … Czytaj dalej

Kobiety w RPA

Rok temu dla magazynu Lejdiz napisałam artykuł o sytuacji kobiet w RPA (Republika Babska – o kobietach w RPA). To bylo z okazji Walentynek, miała wtedy miejsce akcja „One Billion Rising” mająca na celu uświadomić ogrom krzywd wyrządzanych kobietom. W … Czytaj dalej

Dzieciak na motorze

Parę  miesięcy temu na YouTube trafił filmik na którym ojciec wiezie na motorze swoją kilkuletnią córeczkę przez jedna z głównych ulic dzielnicy na której mieszkam. Zapomniałam o sprawie, ale przeglądając ostatnio zdjęcia na których jest Mały Bolek na motorze, zastanowiłam się nad … Czytaj dalej

O podatkach w RPA słów kilka – czyli ile i gdzie płacić, aby nie przepłacić

Podatki to skomplikowana sprawa i często niełatwo dotrzeć do odpowiednich przepisów, które zwięźle wytłumaczą w jaki sposób legalnie ograniczyć ich kwoty. Podatki w RPA (przy wysokich zarobkach) sa wyższe niż w Polsce – kwoty w tabeli ponizej:

Za sercem na Koniec Świata – czyli za co kochamy chłopakow z RPA

Jakiś miesiąc temu TVN nadal program “Za sercem na koniec świata” o którym pisałam tutaj. W programie padło pytanie, co takiego jest w chłopakach z RPA, że dziewczyny decydują się udać za nimi do tego uważanego za niebezpieczny, odległego kraju. … Czytaj dalej

Najwięcej witaminy maja polskie dziewczyny – czyli kapsztadzkie Polki w TVN

Kilka dni temu TVN w programie „Dzień Dobry TVN” wyemitował program o trzech polskich dziewczynach które podążając za sercem znalazły dom w RPA. I to nie byle gdzie, bo w Kapsztadzie, jednym z najfajniejszych, najpiękniejszych miast na świecie (więcej o … Czytaj dalej

Jasne barwy teczy – nadmorskie klimaty

Wspominałam już o tym, ze RPA kojarzy się (nie zawsze słusznie) z przestępczością, życiem za kilkumetrowymi murami i niejednokrotnie strachem (albo przynajmniej obawa) o to co przyniesie jutro. Ale nie cala RPA to enklawa strachu i paranoi. O ile w … Czytaj dalej

Lobola: zwyczaj który nie chce odejść do lamusa – czyli żona słono kosztuje

Jeśli popełnicie niedyskrecje i jakieś długowiecznej „nieżonatej-niemężatej” parze w RPA zadacie pytanie dlaczego jeszcze nie wzięli ślubu, z dużym prawdopodobieństwem usłyszycie, ze niedoszłego męża nie stać na lobolę. I choć prawdopodobnie nie będzie to prawda (bo jak kogoś faktycznie nie … Czytaj dalej

Praca w RPA: przykładowe zarobki i oczekiwania

Dziś notka nie bardzo może ciekawa, ale za to przydatna. Trochę przypadkiem natknęłam się na dokument podsumowujący zarobki i oczekiwania kandydatów, którzy wysłali CV do HR „mojej” korpo. Dane odnośnie oczekiwań zarobkowych podane w randach/ rok, pensje brutto (koszt całkowity … Czytaj dalej

Nie całkiem super-niania – czyli historia Marzanne i Franciny

W swojej notce o kosztach życia w RPA wspomniałam, że najtańszym wyborem jeśli chodzi o opiekę nad małym dzieckiem jest lokalna niania. O tym jak istotny jest wybór odpowiedniej, a zwłaszcza ODPOWIEDZIALNEJ niani pokaże poniższa historia. W kwietniu 2010 roku … Czytaj dalej

Bractwo Blaszanego Kapelusza – czyli pozaduszkowe refleksje

Kilkaset metrów od naszego domu znajduje się wioska seniora. Wioska seniora to nie to samo co dom starców. W takich wioskach mieszkają ludzie starsi, ale jeszcze niezależni, nieprzykuci do łóżka i nie wymagający stałej opieki. Przejeżdżam obok niej codziennie – widzę … Czytaj dalej

Praca w RPA: kto, co, gdzie i za ile – czyli w końcu trochę konkretów ;-)

Po dwóch notkach wstępu, którym celem było przybliżenie specyfiki rynku RPA pod względem pracy, czas na przejście do konkretów!
Jak wspomniałam – RPA boryka się z problemem drenażu mózgów. Wielu wykształconych białych opuściło już kraj – choć tempo wyjazdów się zmniejszyło, to jednak trwają one nadal.
A lokalne szkoły i uniwersytety nie zdążyły jeszcze wyprodukować wystarczającej liczby następców.
Z tego właśnie względu w RPA znajdą prace głownie ludzie z wysokimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym. No i głównie w miedzynarodowych „korpo”. Czytaj dalej

Praca w RPA: wizy i administracja – czyli papierkowa robota

W poprzedniej notce dotyczącej pracy w RPA przybliżyłam co nieco specyfikę rynku pracy i problem z którym boryka się RPA – czyli drenaż mózgów.
Jeśli zachęciło was to do poszukiwania pracy w tym pięknym kraju, to zanim jeszcze zaczniecie poszukiwania i podejmiecie pewne trudne do odwrócenia decyzje, należy wziąć pod uwagę jeden kluczowy element.

Czytaj dalej

Praca w RPA: BBBEE – czyli wyrównywanie szans

Choć temat pracy w RPA poruszałam już kilkakrotnie, to jednak jest on na tyle istotny, ze warto go potraktować oddzielnie.
Zwłaszcza, ze od czasu do czasu pojawiały się pytania na ten temat – ponieważ jednak to temat rzeka, podzielę go na kilka etapów.
Temat pracy w RPA jest dość skomplikowany.
Bo z jednej strony panuje olbrzymie bezrobocie (oficjalnie jest to ok. 25%, ale w rzeczywistości jest to dużo więcej), a z drugiej strony gorączkowe poszukiwania firm kogoś, kto okaże się kompetentny i nie potraktuje firmy jak trampoliny od której odbije się szybując w górę, często po to, żeby bardzo boleśnie spaść… Czytaj dalej

Inwzja "obcych" – czyli małpy w raju

Jak już pewnie dało się zauważyć, niektóre inspiracje do moich notek czerpię z innych blogów. Coś tam przeczytam, coś mi się skojarzy i już coś tam się wykluwa na blogu. Ostatnio na tapecie są blogowi koledzy z Gdzie Diabeł mówi Namaste … Czytaj dalej

Kłopoty sangomy – czyli szaman na etacie

Czy wiecie kto to jest sangoma? Sangoma to szaman, czarownik. Trochę zielarz, trochę egzorcysta, trochę lekarz, trochę ksiądz – wszystko w jednym. Wypędza złe duchy, rozmawia z przodkami, leczy katar i złamane serce, za pomocą odpowiedniej mikstury powiększy pupę, biust … Czytaj dalej

Blondynki starania o wizę cz.3 – czyli FIFA, zielone nalepki i Doktor Dolittle

Aida nowy wniosek złożyła wkrótce jak uporałam się z dodatkowymi dokumentami.
Oczywiście przed końcem „nowej” miesięcznej wizy, otrzymanej przy „przekroczeniu granice z Zimbabwe do RPA… Bez uprzedniego wyjazdu z RPA… Kreatywność godna podziwu!
Obiecywała, że wniosek trafi prosto na biurko ministra, no bo przecież to „oni” zgubili poprzedni wniosek więc łaski nie robią”… Za miesiąc będę miała nowiusieńką wizę na następne dwa lata. Czytaj dalej

Blondynki starania o wizę cz.2 – czyli podróż do nikąd

Zgodnie z procedurą „korpo” w sprawie organizacji wiz dla expatów, każdy expat powinien zgłosić zapotrzebowanie na wizę najpóźniej na 6 tygodni przed upływem ważności bieżącej wizy. W urzędzie wymagają miesiąca, a te dwa tygodnie to tak na zapas.
To, że w ciągu 6 tygodni wizy się nie dostanie nie grało roli – generalnie chodziło o skrócenie do minimum okresu, w którym bez paszportu i bez wizy oczekuje się na akt miłosierdzia ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Ja postanowiłam zgłosić się jeszcze wcześniej – tak na jakieś 3-4 miesiące przed… Czytaj dalej

Blondynki starania o wizę cz.1 – czyli „prawie” robi wielką różnicę

Już w paru postach uporczywie pisalam, ze o wizę pobytowa w RPA należy starać sie w kraju ojczystym. W każdym z możliwych przypadkow, bez wyjątku.
Uściślę zatem nieco temat i przybliżę moje własne wizowe perypetie.
Moją pierwszą wizą byla wiza na dwa lata. Standardowa, korporacyjna wiza, z możliwoscią przedłużenia o pół roku – po tym czasie należy wyjechać, albo starac sie o wize w innej kategorii, w innej firmie, albo o nowy transfer.
O ograniczeniach wizy nie wiedziałam, ale nawet gdybym wiedziala, nie mialoby to wtedy znaczenia, bo nie mialam zamiaru zostawac w RPA dluzej.

Czytaj dalej

„Bo to zła kobieta była…” – czyli intercyza w RPA

Od czasu do czasu znajduję na forum posta jakiegoś nieszczęśnika, który narzeka jakie to te baby przeokropne i krwiopijcze są.
Zazwyczaj twierdzi tak z jednego z dwóch powodów:

1) Jego połowica przyprawiła mu poroże takie, że się w drzwiach nie mieści
2) Jakaś szczwana sztuka zostawiła biedaka bez grosza przy duszy

Czytaj dalej

Polski Kościół w Johannesburgu

Drodzy – ponieważ padło już kilka pytań na ten temat (oraz wyniki pokazują mi, że jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz jest “targ pod kościołem”) podaję adres owego słynnego polskiego kościoła 😉 pod którym można kupić polskie produkty po mszy (pierogi, bigosy, ciasta, pączki i wiele innych). Czytaj dalej